Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Łomża | WIADOMOŚCI ŁOMŻA: "Pamięć jest naszym obowiązkiem". Podlasie uczciło ofiary sowieckiej agresji
Dźwięk syren alarmowych rozpoczął tegoroczne uroczystości upamiętniające 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę. Główne białostockie uroczystości odbyły się na terenie Muzeum Pamięci Sybiru, gdzie przedstawiciele władz i sybiracy oddali hołd ofiarom rosyjskich represji.
Białystok. Hołd ofiarom sowieckiej agresji
- Po raz kolejny spotykamy się w tym szczególnym miejscu, by uczcić pamięć wszystkich, którzy przed 87 laty stali się ofiarami sowieckiej agresji na Polskę - mówił w swoim przemówieniu prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Dodawał, że obecność Sybiraków i członków ich rodzin dowodzi, że pamięć pozostaje żywa i że jest niesiona dalej jako wspólne zobowiązanie z pokolenia na pokolenie.
Tadeusz Truskolaski: pamięć pomaga zrozumieć teraźniejszość
Wszystkie próby złamania polskości przez Rosję, zarówno carską, jak i sowiecką, zakończyły się klęską. To właśnie dlatego dzisiaj jako obywatele wolnego i niepodległego kraju możemy się tu spotkać. Zawdzięczamy to determinacji i umiłowaniu wolności kolejnych pokoleń Polaków - wartościom, które okazały się silniejsze niż terror trwający w różnej formie przez ponad dwa stulecia. Nie możemy jednak traktować tej pamięci jako czegoś zamkniętego, należącego wyłącznie do przeszłości. Dlatego właśnie powstało w Białymstoku Muzeum Pamięci Sybiru, miejsce które przyjęło na siebie obowiązek pamiętania o wszystkich ofiarach sowieckiej polityki, a jednocześnie przypominania, że pamięć jest warunkiem zrozumienia teraźniejszości. Widzimy to wyraźnie dziś, gdy za naszą wschodnią granicą wciąż trwa wojna, a agresywna polityka Rosji przypomina, że czujność i pamięć historyczna to nie tylko obowiązek wobec przeszłości, ale także odpowiedzialność za przyszłość - powiedział Tadeusz Truskolaski.
Wojewoda: ubywa świadków deportacji
Od ostatniej z czterech wielkich deportacji dzieli nas już 86 lat. Z trudem przychodzi nam nieraz teza, że spośród świadków tych strasznych wydarzeń z lat 1940-1941 pozostali wśród nas jedynie ci, którzy na nieludzką ziemię trafili jako małe dzieci czy wręcz niemowlęta - podkreślał wojewoda podlaski Jacek Brzozowski.
Wojna w Ukrainie przywołuje pamięć o dawnych krzywdach
Dodawał, że obecne działania Rosji w Ukrainie nie pozwalają zapomnieć o krzywdach sprzed prawie 90 lat.
Mówi się nierzadko, że czas leczy rany. Zapewne to przekonanie pobrzmiewało w słowach powtarzanych rokrocznie przy okazji obchodów Dnia Sybiraka. Słyszeliśmy przecież nieraz przedstawicieli środowisk sybirackich dobitnie powtarzających, że podstawowym sensem tych uroczystości nie jest pielęgnowanie nienawiści, ale tylko i aż zachowanie pamięci. Trudno jednak myśleć o zaleczonych ranach, gdy widzimy, co dzieje się od przeszło czterech lat za naszą wschodnią granicą. Naszą narodową pamięć odświeżają kolejne obrazy dowodzące, że wschodnie imperium zła nadal istnieje i działa. Współczesna Rosja z dumą odwołuje się do czasów carskiego samodzierżawia i stalinowskiego terroru, potwierdzając diagnozy stawiane jeszcze przed wojną, że jedynym naprawdę znaczącym jej elementem jest imperializm. Żądza podboju jest warunkiem sine qua non jej istnienia. Cała reszta to frazes. Za naszą wschodnią granicą znów najmłodszym odbierane jest dzieciństwo. Znów, jak za Iwana IV, Piotra I czy Stalina, gmach imperium stawia się na ludzkich kościach. Pamięć i współczesna rzeczywistość stały się jednym. Obyśmy doczekali chwili, w której wszystkie te obrazy staną się raz na zawsze domeną leczącego rany czasu - dodaje Jacek Brzozowski.
Marszałek: pamięć to obowiązek wobec przyszłych pokoleń
W podobnym tonie wypowiadał się marszałek województwa podlaskiego Łukasz Prokorym.
Spotykamy się przy Pomniku Matki Sybiraczki przy Muzeum Pamięci Sybiru - w miejscu, które przypomina nam, że pamięć nie jest tylko wspomnieniem przeszłości, jest także naszym obowiązkiem wobec przyszłych pokoleń. Drodzy Sybiracy, dziękujemy za państwa świadectwo, za pielęgnowanie pamięci i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom. Dzięki państwu historia deportowanych i ich rodzin nie pozostaje jedynie kartą w podręcznikach - jest żywą pamięcią naszego narodu - mówi Prokorym.
Sybiracy: młodzi stają się strażnikami pamięci
- Oddajemy hołd naszym rodakom, oddajemy hołd wszystkim, którzy 87 lat temu doznali agresji sowieckiej na nasz kraj - mówi Lech Kozłowski z Prezydium Zarządu Oddziału Związku Sybiraków w Białymstoku.
Dla mnie jest to chwila głęboko osobista - moje życie zaczęło się na nieludzkiej ziemi w dalekich stepach Kazachstanu. W imieniu Sybiraków dziękuję władzom Białegostoku za nieustanną przychylność, opiekę nad tym miejscem i wielkie serce dla naszej sybirackiej społeczności. Dziękuję za zaangażowanie, szacunek i stworzenie możliwości wspólnego oddania hołdu i czci deportowanym w latach 1940-1956. Losy Sybiraków, pamięć o Sybirakach to jakże ważna część historii Białegostoku, Podlasia i całej Polski. Zwracam się również do obecnej tu młodzieży szkolnej - wasza obecność jest dla nas, Sybiraków, jakże ważna. Patrząc na was, wiemy, że historia zesłań, historia Sybiraków nie odejdzie w zapomnienie. To wy stajecie się teraz strażnikami tej pamięci - mówi Lech Kozłowski.
Dzień Sybiraka i wydarzenia w Muzeum Pamięci Sybiru
Rocznica rosyjskiej agresji na Polskę z września 1939 roku obchodzona jest też jako Dzień Sybiraka, który od 2013 roku jest świętem państwowym. Z okazji rocznicy białostockie Muzeum Pamięci Sybiru przygotowało wiele wydarzeń przypominających o tragicznych losach zesłańców. Z tej okazji na gmachu muzeum zostanie wyświetlony napis "17 września. Pamiętamy."
Suwałki. Modlitwa, przemówienia i kwiaty
Była wspólna modlitwa, okolicznościowe przemówienie i złożenie kwiatów pod pomnikiem Żołnierzy Września 1939. W Suwałkach kombatanci, uczniowie, przedstawiciele władz i służby mundurowe uczcili 87. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę.
Gromadzi nas dzisiaj pamięć o wydarzeniach sprzed 87 lat - mówił zastępca prezydenta Suwałk Marcin Bonisławski.
"Polska nie chce więcej wojen"
Jak spoglądamy na tamte wydarzenia z perspektywy września 2026 roku? Ataki Rosji na terytorium Ukrainy, tuż przy granicy z Polską, pokazują, że metody agresora nie uległy zmianie. Dlatego dziś w Suwałkach musi wybrzmieć jasny i zdecydowany przekaz. Polska nie chce więcej wojen. Polska zna zbyt dobrze cenę krwi, zniszczeń i straconych pokoleń.
17 września 1939 roku Armia Czerwona wkroczyła na terytorium Polski, rozpoczynając sowiecką agresję i okupację wschodniej części kraju. Dla setek tysięcy Polaków oznaczało to represje, więzienia i deportacje na Syberię.
Święto dywizji w szczególnym dniu
W Łomży w Światowy Dzień Sybiraka w tym roku swoje święto obchodziła 18. Dywizja Zmechanizowana, czyli tzw. Żelazna Dywizja.
Jesteśmy stosunkowo nową formacją, bo utworzoną osiem lat temu i mamy swoje święto 5 września, ale kiedy okazało się, że w tym roku musimy ten dzień przesunąć, pomyślałem sobie, że Światowy Dzień Sybiraka będzie super. Tym bardziej, że zarówno moja babcia, jak i mama są Sybiraczkami - mówi dowódca Żelaznej Dywizji gen. Dariusz Lewandowski.
Apel, awanse i defilada
Uroczystości na placu Niepodległości przebiegły zgodnie z wojskowym ceremoniałem - był uroczysty apel z wręczeniem odznaczeń i awansów na wyższe stopnie wojskowe i defilada reprezentacji wszystkich jednostek wchodzących w skład 18. Dywizji.
Ponad 18 tys. żołnierzy Żelaznej Dywizji
W tej chwili nasza dywizja to najnowocześniejszy sprzęt, kilkaset systemów obronnych i ponad 18 tys. żołnierzy rozlokowanych we wschodniej Polsce - od Łomży praktycznie do Nowego Sącza. To około 70 proc. długości wschodniej granicy Polski. Naszą złotą zasadą jest, że najważniejsi są ludzie i ich wyszkolenie, potem sprzęt, a dopiero później infrastruktura. Jesteśmy stąd, tu mieszkają nasze rodziny, wychowują się nasze dzieci, więc nie ma lepszej motywacji dla żołnierza jak troska o własne rodzinne gniazdo - mówi gen. Dariusz Lewandowski.
Łomża ważnym miejscem dla dywizji
Wybór Łomży na miejsce obchodów tegorocznego święta dywizji, dowódca 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego traktuje jako wyraz uznania dowództwa.
Dziś jest także moje święto, ponieważ dokładnie siedem lat temu, na Starym Rynku w Łomży, otrzymałem od ówczesnego ministra obrony narodowej zadanie sformowania tu jednostki. I to, że dziś uroczystości Żelaznej Dywizji obchodzone są właśnie w Łomży, świadczy o tym, że nasz pułk jest już jej integralną częścią - mówi płk Paweł Gałązka.
Żołnierskiemu świętowaniu w Łomży towarzyszył piknik militarny z pokazem sprzętu i uzbrojenia, występami muzycznymi i wokalnymi oraz wojskową grochówką dla wszystkich.
| red: gl, tk