Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: Chronione, ale kłopotliwe. Bobry powodują szkody nad Kanałem Augustowskim
Augustów boryka się z problemem bobrów, które bytują w okolicach Kanału Augustowskiego i powodują szkody w miejskiej zieleni. Zwierzęta podgryzają drzewa, co w ostatnim czasie stało się szczególnie widoczne.
Jak informuje zastępca burmistrza Augustowa Sławomir Sieczkowski, niedawno bobry zniszczyły jedną z miejskich wierzb.
– Wiemy, że w rejonie ulicy Generała Prądzyńskiego bobry są widywane od dawna i dochodzi tam do różnych sytuacji. Obserwujemy ten teren na bieżąco, a w przypadku działek, które nie należą do miasta, zgłaszamy problem ich zarządcom. Po naszych interwencjach widzimy, że te duże, dorodne wierzby są zabezpieczane specjalną siatką, która ma chronić pnie przed dalszymi zniszczeniami.
Władze miasta podkreślają, że bobry są gatunkiem objętym ochroną, dlatego samorząd ma ograniczone możliwości działania. Zastępca burmistrza zachęca mieszkańców, aby w przypadku zauważenia bobrów niszczących drzewa zgłaszali takie sytuacje do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
– Jeśli chodzi o ewentualny odłów, miasto nie może przeprowadzić go samodzielnie. Konieczna jest decyzja Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Zarządcom poszczególnych terenów sygnalizujemy, że być może warto rozważyć takie rozwiązanie. Cały czas monitorujemy sytuację. Jeżeli zjawisko będzie się nasilać, podejmiemy odpowiednie kroki – zarówno w zakresie zabezpieczania drzew, jak i ewentualnego odłowu zwierząt, o ile będą one przebywać na terenach miejskich – wyjaśnia Sławomir Sieczkowski.
Warto przypomnieć, że kilka lat temu w Augustowie doszło już do odłowienia bobra, który powodował znaczne szkody w drzewostanie.
| red: art
Wigierski Park Narodowy zachęca do oddania głosu na bobra – symbol parku i prawdziwego inżyniera przyrody.
Jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku w Puszczy Białowieskiej bobrów praktycznie nie było. Od tamtego czasu populacja zaczęła się rozrastać i dziś tworzy ją około 40 rodzin - powiedział ich badacz, dr Tom Diserens z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.
Bobry z Suwalszczyzny przestały gromadzić pokarm, a to według przyrodników znak, że do końca zimy ani nie sypnie śniegiem, ani nie przyjdzie większy mróz.