Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: PSZOK w Augustowie otwarty
Z trzymiesięcznym opóźnieniem rusza we wtorek (3.01) prowadzony przez spółkę BIOM Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Augustowie. PSZOK znajduje się przy ulicy Transportowej 11. Swoje odpady będą mogli wozić do niego mieszkańcy pięciu gmin.
Nowy PSZOK w Augustowie miał działać od listopada 2025 roku. Wówczas spółka BIOM spodziewała się otrzymania wszystkich niezbędnych pozwoleń. Tak się jednak nie stało i formalności przedłużyły się aż o trzy miesiące.
W listopadzie stary PSZOK zamknęło miasto. Od tamtej pory augustowianie musieli więc odpady wozić do oddalonej o kilkanaście kilometrów Nowinki. Gdy procedury spółki BIOM się przedłużały, władze Augustowa chciały ponownie uruchomić swój punkt. Tu procedura nie doczekała się końca, bo ostatecznie spółka otworzyła międzygminny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.
Nowy PSZOK znajduje się przy starym wysypisku śmieci. Otwarty jest od wtorku do soboty. Swoje odpady mogą do niego wozić mieszkańcy Augustowa oraz sąsiednich gmin: Bargłowa Kościelnego, Nowinki, Płaskiej oraz gminy Augustów.
Na swoich profilach społecznościowych spółka BIOM apeluje, by przywozić do nich już posegregowane odpady. Wśród nich mogą być między innymi: zużyty sprzęt elektryczny, tekstylia, opony, meble, odpady budowlane, chemikalia czy zużyte baterie. Nie przyjmą natomiast między innymi azbestu, zmieszanych odpadów komunalnych czy opakowań z olejem samochodowym.
Miał działać w listopadzie, a nadal go nie ma. Chodzi o Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Augustowie. Spółka BIOM miała uruchomić go dwa miesiące temu. Jednak jak na razie tak się nie stało, a mieszkańcy swoje odpady muszą wozić do sąsiedniej gminy.
Remonty dróg, dokończenie budowy Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych czy opracowanie dokumentacji projektowej modernizacji basenu odkrytego. M.in. takie zadania w najbliższych miesiącach będzie realizowała gmina Krynki.
Apelowała o nie radna opozycyjna. Teraz miasto twierdzi, że wprowadzenie ich będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami jakie będą musieli ponosić mieszkańcy.