Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: Pierwszy Festiwal Lipskiej Pisanki już w niedzielę (15.03)
Ma to nie tylko przybliżyć święta wielkanocne, ale przede wszystkim pomóc w kultywowaniu tradycji. Już w niedzielę (15.03) w Lipsku odbędzie się Pierwszy Festiwal Lipskiej Pisanki.
Jak mówi burmistrz Konrad Skokowski, tworzenie kolorowych jajek w tej miejscowości ma bardzo długą historię.
- Młodzież od babci czy mamy podpatrują ten tradycyjny nasz wzór i sami działają. Pisanka jest takim unikatem, gdzie właściwie każde jajko jest indywidualne i inne. Tradycja ta trwa już około 200 lat. Wiemy, że takie dzieła tworzy się tu przynajmniej od 1830 roku. W mieście mamy aleję pisankową, a przy muzeum ustawiliśmy chyba największą w Polsce pisankę, która ma 3 metry wysokości.
Burmistrz dodaje, że na mieszkańców oraz turystów będzie czekać wiele atrakcji.
- Każdy znajdzie coś dla siebie. Miłośnicy pisanki będą mogli zwiedzić muzeum oraz uczestniczyć w warsztatach malowania jajek czy tworzenia ozdób z bibuły. Będzie pieczony sękacz na żywo oraz dużo innych potraw regionalnych. Na scenie wystąpi zespół Hajda Banda oraz regionalny zespół Lipsk. Lokalne śpiewaczki z Siółka również planują się zaprezentować. Myślę, że nie będzie to ostatnie takie wydarzenie i będziemy je powtarzać co roku.
Festiwal rozpocznie się o godzinie 9:00 i potrwa do 15:00. Kolorowych pisanek i straganów będzie można szukać przy Muzeum Lipskiej Pisanki w Lipsku, przy ulicy Rynek 2.
| red: art
- Ta tradycja trwa od ponad 200 lat. Być może ludzie tworzyli je już wcześniej, ale pisanki nie są trwałe, więc nie znaleziono jeszcze starszych skorupek. Pisanki w Lipsku tworzy się co najmniej od 1830 roku. Posiadamy dzieła z tych czasów – mówi burmistrz Lipska Konrad Skokowski.
Mieszkańcy gminy Lipsk mogą odetchnąć z ulgą, bo zakończyła się budowa nowego odcinka wodociągu, który ma rozwiązać problemy z dostępem do wody. Do użytku oddano blisko 3,5 kilometra nowej sieci, z której korzysta teraz większość miejscowości w gminie. Inwestycja była możliwa dzięki dofinansowaniu z Krajowego Planu Odbudowy w wysokości prawie 2 milionów złotych.
- Staramy się pozyskiwać pieniądze skąd tylko możemy. Nie jesteśmy gminą zasobną, nie mamy zbyt wielu przedsiębiorców. Można nas porównać do gminy wiejskiej, gdzie podatki płacą przede wszystkim gospodarze – mówi Konrad Skokowski.