Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: Zginęli, bo nie wydali żołnierzy AK. Uroczystości w Lesie Szwajcarskim
Oddali życie za Ojczyznę i do końca pozostali jej wierni. 82 lata temu, 1 kwietnia 1944 roku, hitlerowcy zamordowali 16 mieszkańców Suwalszczyzny, wieszając ich w odwecie za działalność Armii Krajowej. W środę (4.01) przy zbiorowej mogile w Lesie Szwajcarskim oddano hołd ofiarom tej zbrodni.
Wcześniej Niemcy domagali się ujawnienia nazwisk dowódców oddziałów AK walczących w okolicach Suwałk, uzależniając od tego uwolnienie zatrzymanych.
O odwadze i poświęceniu ofiar mówił w Lesie Szwajcarskim prezydent Suwałk.
Ci nieszczęśnicy byli aresztowani i więzieni przez Niemców. Mieli od nich ofertę "nie do odrzucenia". Jeśli wskażą i wyjawią, gdzie stacjonują oddziały AK, partyzanci na czele z dowódcami, to wtedy będą wolni. Ale oni odrzucili tę ofertę i zapłacili za to najwyższą cenę - mówił Czesław Renkiewicz.
Tragiczne sceny sprzed 82 lat przypomniał dyrektor Muzeum Okręgowego w Suwałkach Jerzy Brzozowski.
Na placu u zbiegu ulic Sejneńskiej i Utraty w Suwałkach Niemcy dokonali publicznej egzekucji szesnastu mężczyzn - podkreślił dyrektor Jerzy Brzozowski.
Wspomnienia jednego z naocznych świadków tamtych wydarzeń cytował poseł KO Jacek Niedźwiedzki.
Najmłodszy z tych mężczyzn miał 16 lat. Z samochodu wyprowadzali ludzi, zakładali pętle i wtedy samochód odjeżdżał. O oni huśtając się dogorywali. Był jeden przypadek, że u młodego człowieka urwał się sznur. Wtedy na miejscu z pistoletu zastrzelił go Niemiec - mówił Jacek Niedźwiedzki.
Poseł PiS Jarosław Zieliński zaakcentował, jak tragiczna była to egzekucja.
Przecież wojna zakończyła się za rok. A straceńcy mogli tego zakończenia doczekać, jednak nie było im to dane. Może ten fakt, poza samą śmiercią, która sama w sobie jest największą tragedią, dodaje tragizmu tamtym wydarzeniom sprzed 82 lat - mówił Jarosław Zieliński.
To nie jedyna zbrodnia na mieszkańcach Suwalszczyzny w tamtym okresie. Tydzień później na polach leżącej w pobliżu Suwałk miejscowości Krzywe gestapowcy rozstrzelali kolejnych 12 osób, a 23 kwietnia w suwalskim więzieniu zginęła trzyosobowa rodzina Smolarczyków.
| red: tk