Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: Rail Baltica opóźniona o dekadę. Suwałki w obawie przed inwestycyjnym marazmem
Suwałki czeka niepewność i zastój inwestycyjny. Tego obawia się prezydent miasta Czesław Renkiewicz w związku z doniesieniami o możliwych opóźnieniach przy budowie trasy kolejowej Rail Baltica.
Niedawno wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przyznał, że nie ma szans na ukończenie odcinka do Suwałk do 2030 roku, a realny termin to 2040 rok.
To oznacza wstrzymanie na dekadę inwestycji w centrum miasta - mówi Czesław Renkiewicz.
Będziemy tkwili w marazmie, braku decyzyjności. Niweczy taka informacja nasze plany dotyczące uporządkowania centrum miasta, gdzie mamy stację towarową. Stacja miała być zgodnie z opracowaną dokumentacją przeniesiona na obrzeża, na stację Papiernia. Chciałem wykonać zintegrowane centrum przesiadkowe autobusowo-kolejowe. Nie będziemy mogli tego wykonać, bo tej trasy Rail Baltica w najbliższych kilku latach nie będzie - dodaje Czesław Renkiewicz.
Według informacji ministerstwa infrastruktury Kolej Dużych Prędkości w Polsce będzie jeździć z prędkością do 350 km/h na liniach nowych i do 250 km/h na liniach zmodernizowanych.
- Tak naprawdę od pandemii, poprzez wojnę na Ukrainie, Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna nie ma nowych inwestorów, nie ma realizowanych nowych obiektów przemysłowych i to jest widoczne gołym okiem - mówi prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz.
Dość analiz, czas na decyzje – apelowali w Warszawie samorządowcy i parlamentarzyści z Suwalszczyzny. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej przedstawiciele regionu podkreślali, że każda zwłoka w inwestycjach drogowych i kolejowych to realne zagrożenie dla mieszkańców północno-wschodniej Polski.
Władze Suwałk biją na alarm w sprawie budowy linii kolejowej Rail Baltica. Istnieje ryzyko, że kluczowa dla regionu inwestycja na odcinku Ełk - granica państwa przez Suwałki zostanie opóźniona aż o 10 lat.