Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: Mieszkańcy protestują przeciwko budowie ronda na skrzyżowaniu Kolejowej i Północnej
Blisko 150 podpisów wraz ze sprzeciwem mieszkańców przeciwko budowie ronda na skrzyżowaniu ulic Kolejowej i Północnej trafiło w ubiegłym tygodniu do suwalskiego ratusza. Chociaż prace przy modernizacji ulic Kolejowej i dalej Wylotowej już się rozpoczęły, tak o planowanej budowie ronda większość okolicznych mieszkańców nie miała pojęcia.
Mieszkańcy pytają teraz po co w ogóle w tym miejscu taka inwestycja i dlaczego projekt zakłada rondo o tak dużych rozmiarach, kosztem okolicznych działek. Pan Grzegorz starci około 700 metrów terenu.
– Jestem jednym z trzech właścicieli tej nieruchomości – wspólnie z siostrą i mamą. Gdy dowiedzieliśmy się, że została podjęta decyzja o realizacji tej inwestycji i że zostaniemy pozbawieni przeszło jednej trzeciej działki, byliśmy zszokowani. Działka przestaje być działką budowlaną. Dziwi nas ta decyzja – po co taka inwestycja właśnie tam?
Z kolei pan Tomasz straci niecałe 200 metrów działki, łącznie z garażem, bramą i wjazdem na posesję.
– Była informacja o przebudowie i budowie ronda, ale bez mapy, więc nie było widać skali tej inwestycji. Martwię się o dojazd, bo wysyłałem pisma do urzędu miasta, żeby zaprojektowano mi nowy wjazd na działkę – czy to od ulicy Północnej, czy Kolejowej – ale niestety odpowiedzi były negatywne.
Według mieszkańców rondo w tym rejonie jest niepotrzebne. Ich zdaniem ruch, zwłaszcza pojazdów ciężarowych, jest tam sporadyczny, ponieważ przeniósł się na Trasę Wschodnią przez osiedle Kamena do ulicy Sejneńskiej.
Tymczasem dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Suwałkach Tomasz Drejer wyjaśnia, że rondo od lat było planowane w tym miejscu i wpisuje się w projektowany układ komunikacyjny. Ma też udrożnić ruch w okolicach dworca PKP.
– Mowa jest przede wszystkim o przebudowie ulicy Kolejowej i Wylotowej wraz ze skrzyżowaniem z ulicą Północną. Rondo wpisuje się w układ komunikacyjny zgodny z planem miejscowym, który ma na celu także skomunikowanie terenów okołodworcowych. Trzeba mieć na uwadze, że jest ono budowane nie tylko pod ruch, który mamy obecnie, bo widzimy, że zdecydowanie się zmniejszył, jeśli chodzi o ciężarówki. Biuro projektowe musiało jednak wyznaczyć alternatywną trasę, tak aby w razie różnych zdarzeń policja mogła organizować objazdy. Cały układ komunikacyjny musi być dostosowany do pojazdów, które będą tam jeździły. - podkreśla dyrektor ZDiZ Tomasz Drejer
Planowane rondo budzi jednak tak duży sprzeciw, że rozpoczęła się zbiórka podpisów w tej sprawie, a jeden z mieszkańców złożył odwołanie od decyzji do prezydenta miasta i wojewody podlaskiego.
– Będziemy czekali na stanowisko wojewody. Liczymy na to, że przynajmniej wstrzyma decyzję o wykonalności w zakresie tego ronda. Dalsze kroki to Samorządowe Kolegium Odwoławcze, a później droga sądowa – zaznacza pan Grzegorz.
Czy są szanse na zmiany w projekcie?
– Decyzja o pozwoleniu na budowę została wydana, jest ostateczna i budowa już się rozpoczęła. Czy będą możliwe jakiekolwiek zmiany? To wymaga naprawdę głębokich analiz. Chciałbym tylko zaznaczyć, że to najmniejsze rondo, jakie mogło tam zostać zastosowane. Mniejszego nie wolno budować przy założeniu, że jest to droga tej klasy, po której nie możemy zabronić przejazdu ciężarówek – informuje Tomasz Drejer.
Według planów budowa ronda miałaby rozpocząć się w lipcu, a skrzyżowanie zostałoby zamknięte na około dwa miesiące. Czy tak się stanie, zależy teraz od decyzji wojewody. Do tematu wrócimy.
| red: art