Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: Społeczna służba, wielka odpowiedzialność. Dzień Ławnika w Suwałkach
Choć nie są zawodowymi sędziami, współdecydują o ważnych ludzkich sprawach i biorą udział w wydawaniu wyroków. W Suwałkach obchodzono we wtorek (16.06) Dzień Ławnika. Uroczyste spotkanie w auli Państwowej Uczelni Zawodowej było okazją do podziękowań oraz wymiany wspólnych doświadczeń. To święto osób, które pełnią społeczną, ale bardzo odpowiedzialną rolę w wymiarze sprawiedliwości.
Choć wielu osobom ławnik kojarzy się tylko z symboliczną obecnością na sali rozpraw, w rzeczywistości jego rola jest znacznie większa O tym, czym naprawdę jest ta funkcja i co wnosi do pracy sądu mówi przewodniczący Rady Ławniczej Sądu Okręgowego w Suwałkach, Andrzej Marcówka.
- Ławnik sądowy jest to czynnik społeczny, który ma za zadanie sprowadzić kontrolę nad orzecznictwem sądowym. My jako ławnicy sądowi jesteśmy na równych prawach z sędziami, nie możemy tylko prowadzić rozpraw. Także rola czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości jest ważna, dlatego wybierają nas radni miasta, radni gminy jako osoby zaufane. - mówi Andrzej Marcówka
Ławnikiem nie może zostać każdy. Kandydat musi mieć polskie obywatelstwo, pełnię praw publicznych, co najmniej 30 lat, wykształcenie średnie i odpowiedni stan zdrowia. Tej funkcji nie mogą pełnić między innymi policjanci, prokuratorzy, adwokaci, radcy prawni, duchowni czy żołnierze w czynnej służbie. Ławnicy są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji oraz ustawom. Ta funkcja ma społeczny charakter, ale wiąże się z realną odpowiedzialnością - mówi przewodnicząca Rady Ławniczej Sądu Rejonowego w Suwałkach, Agnieszka Leplawa.
- Mamy możliwość korzystać z akt sprawy. Czasem bywa, że korzystamy z tak sprawy, jak jest sprawa dosyć zawiła, chcemy się wgłębić. Ławnikiem może zostać osoba w wieku od 30 do 70 lat, nieskazitelnego charakteru. Ławnicy nie są sędziami zawodowymi, są to osoby zwykłe, Nie muszą mieć wyższego wykształcenia, w tym prawniczego, ani aplikacji. - mówi Agnieszka Leplawa
Obecność ławników ma też znaczenie z perspektywy samego sądu. O tym, dlaczego ich głos i doświadczenie są ważne w orzekaniu, mówi prezes sądu rejonowego w Suwałkach, sędzia Agnieszka Raczkowska.
- Ich takie świeże spojrzenie, doświadczenie życiowe, to jest niezwykle ważne, żeby takie osoby też brały udział przy sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. W tej chwili w sądzie rejonowym ławnicy orzekają w wydziałach rodzinnych i nieletnich oraz w wydziale pracy. Ta rola została im troszeczkę ograniczona, wcześniej jeszcze orzekali w wydziale karnym. Natomiast zawsze przy rozpoznawaniu spraw przystępują sędziowie z ławnikami do narady. Można wtedy zadawać między sobą pytania, rozmawiać, rozważać, czy to powództwo jest zasadne, czy wniosek jest zasadny. Ławnicy tym swoim głosem doświadczenia wspierają sędziów w podejmowaniu decyzji. Także w trakcie rozprawy mają prawo zadawania pytań stronom i w ten sposób być świadomym swojej decyzji. - mówi prezes Sądu Rejonowego w Suwałkach sędzia Agnieszka Raczkowska
Wśród suwalskich ławników są osoby orzekające między innymi w sprawach rodzinnych, gdzie obok przepisów szczególnie ważne są wrażliwości, doświadczenie życiowe. Dla wielu z nich to nie tylko obowiązek, ale też poczucie, że robią coś społecznie istotnego. O tym mówi ławnik sądu rodzinnego Anna Dziawer.
- W tej chwili mam mnóstwo czasu, bo jestem na emeryturze. To jest dla mnie przede wszystkim spotkanie z ludźmi. Ja, że już jestem doświadczona, ponieważ już mam te "x" lat, to więc z punktu widzenia z czasem mogę ocenić sytuacje rodzinne. Bo człowiek już ma staż, już 50 lat jestem mężatką, także ten staż mi się liczy zwłaszcza przy istotnych sprawach rozwodowych. Rzeczywiście trzeba na to spojrzeć nie tylko z punktu prawnego, ale i z punktu indywidualnego, zwykłego człowieka. - podkreśla ławnik Anna Dziawer
Ławnicy nie dostają pensji. Za udział w rozprawach i posiedzeniach sądu otrzymują rekompensatę. Obecnie to około 231 zł brutto za dzień. Zwykle ich udział ogranicza się do 12 dni rozpraw w roku.
- Pracodawca obowiązany jest udzielić dnia wolnego, jednak bez prawa do wynagrodzenia, bo za posiedzenie ławnika wypłacana jest dieta. - mówi Agnieszka Leplawa
- Kokosów nie ma. 15 lat temu ławników było około 55 tysięcy. Ten ostatni nabór lata 2024-2027, chyba w całej Polsce przyniósł około 6300 ławników. Brakuje drugie tyle samo. - podkreśla Andrzej Marcówka
Choć rola ławnika w sądzie wciąż jest ważna, chętnych do pełnienia tej funkcji nie przybywa. To społeczna misja, ale nie wiąże się z dużymi pieniędzmi, a raczej z odpowiedzialnością czasem i poczuciem obowiązku. Dlatego sami ławnicy coraz częściej mówią też o potrzebie zmian.
- Wypłata diety nie rekompensuje utraconych dochodów, jak człowiek jest czynny zawodowo. No i jeszcze nasz postulat - ławnicy, którzy kilka kadencji pełnią funkcję, żeby mieli dodatek do emerytury, skoro sołtysi dostają dodatek. Więc my byśmy chcieli też, żeby taki dodatek, jak ktoś pełni 3-4 kadencje, był wypłacony. - dodaje Agnieszka Leplawa
W suwalskich sądach o rzeka obecnie 100 ławników, 80 w sądzie okręgowym i 20 w sądzie rejonowym. Są powoływani przez Radę Miasta na czteroletnią kadencję.
| red: art