Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: Rowerem z Warszawy do Helsinek dla 6-letniej Julki. Wyjątkowa akcja charytatywna
Około 1500 kilometrów na rowerze, kilka europejskich stolic i jeden cel - pomoc 6-letniej Julii. Kamil Jaroszewski z Babiaka jedzie rowerem z Warszawy do Helsinek, zbierając pieniądze na leczenie i rehabilitację dziewczynki. Na trasie swojej charytatywnej wyprawy zatrzymał się również w Suwałkach.
To już 14. akcja organizowana przez rowerzystę. Jak mówi Kamil Jaroszewski, jazda od dawna jest jego pasją, ale dziś każdy pokonany kilometr ma dodatkowe znaczenie.
Lubię jeździć rowerem. Bardzo lubię krajobrazy, które właśnie przerzuciłem na kilometry, a kilometry są płatne wobec chorego dziecka. Jest to dziewczynka sześcioletnia z Babiaka, która ma problemy z chodzeniem i ze wzrokiem. Jest to dziecko adoptowane. Rodzina adoptowała trójkę dzieci. W tym jest właśnie chora Julka. Ona była adoptowana, jak miała jedenaście miesięcy. Rodziła ją pijana matka. Pieniądze są potrzebne na rehabilitację - mówi Kamil Jaroszewski.
Kamil Jaroszewski pokonuje dziennie od około 80 do 170 kilometrów. Cała wyprawa z Warszawy do Helsinek ma potrwać mniej więcej dziesięć dni.
Moja trasa przebiega z Warszawy do Helsinek, czyli stolicy Finlandii, przez takie państwa jak Litwa, Łotwa i Estonia. Pierwszy dzień trasy to było około 85 kilometrów. Kolejny dzień to już było 170, a trzeci dzień około 150. Dzisiaj też jest tak około 150 km. Najbardziej wymagająca jest jazda pod wiatr. Są sponsorzy, którzy płacą za moje przejechane kilometry dwa złote, złotówkę. Też od prywatnych darczyńców coś tam wpadnie - dodaje Kamil Jaroszewski.
Wyprawa z Warszawy do Helsinek ma potrwać około 10 dni. W tym czasie będzie trwała zbiórka dla chorej dziewczynki.
| red: bs, art
Mimo niekorzystnej pogody kilkudziesięciu rowerzystów i motocyklistów spotkało się w Białymstoku, by wesprzeć młodego mieszkańca miasta, który uległ wypadkowi. W sobotę (9.05) na Chorten Arenie zainaugurowano akcję charytatywną "600 kilometrów pomocy".
Z centrum Białegostoku wystartował w sobotę (8.11) rajd przez Puszczę Knyszyńską. To nie jest tylko promocja aktywności fizycznej, ale przede wszystkim wsparcie najmłodszych, którzy potrzebują pomocy psychologicznej.
Kręcili na rowerach stacjonarnych kilometry w szczytnym celu. Ponad stu kolarzy w Domu Ludowym w Supraślu w sobotę (18.10) wsparło akcję charytatywną dla małej Kaliny, która urodziła się bez części przedramienia.