Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości Studio Suwałki | Wiadomości Studia Suwałki: Mimo apeli dochodzi do wypadków na torach. Kolejarze przypominają o zasadach bezpieczeństwa
Mimo wielu apeli i akcji informacyjnych w Polsce oraz województwie podlaskim nadal dochodzi do wielu wypadków z udziałem pociągów. Tylko od początku roku w naszym województwie miały miejsce cztery takie zdarzenia, w kraju aż 115. Na każdym przejeździe kolejowym stroją znaki ostrzegawcze, sygnalizacja świetlna bądź szlabany.
Nowe urządzenie pojawiło się w ubiegłym tygodniu także na przejeździe na drodze od szosy Augustów-Suwałki do miejscowości Strękowizna. Jednak żadne sygnały ostrzegawcze nie pomogą, jeśli kierowcy nie zachowają rozsądku.
Niestety dochodzi do sytuacji, w których kierowcy nie dostosowują się do znaków oraz sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej. Apelujemy o bezwzględne stosowanie się do tych obiektów oraz o nieomijanie rogatek, ponieważ takie sytuacje też się zdarzają. Nie możemy popadać w rutynę i na każdy przejazd kolejowy musimy zwrócić uwagę, zachować rozsądek i patrzeć czy nic nie jedzie. Urządzenia także mogą zawodzić - mówi inspektor ochrony kolei Bartosz Loryś.
Między innymi te filmy, które pojawiają się w telewizji czy Internecie pokazują, że ta lekkomyślność ze strony kierowców z reguły kończy się tragicznie - mówi dyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK w Białymstoku Andrzej Kierman.
Pociąg, który ma kilka tysięcy ton nie jest w stanie zatrzymać się w miejscu. Zderzenie się z nim przynosi opłakane skutki - podkreśla Andrzej Kierman.
Kierowcy popełniają proste błędy. Po prostu ignorują przepisy ruchu drogowego - zaznacza Tomasz Łotowski z zespołu prasowego PKP PLK.
Nie zwracają uwagi na znak stop ani na pulsujące czerwone światło. Myślą, że może jeszcze zdążą. Sugerują się tym, że całe życie tędy jeżdżą, więc pewnie nic nie będzie jechało. To są czasami bardzo banalne błędy - rutyna, nieuwaga oraz brak przewidywania tego co się może wydarzyć na torach - mówi Tomasz Łotowski.
Kolejarze przypominają również o żółtych naklejkach, które znajdują się na przejazdach. Podany na nich jest numer skrzyżowania. Gdy znajdziemy się w niebezpiecznej sytuacji należy zadzwonić pod 112 i podać ten numer. Odpowiednie służby będą mogły wówczas zareagować. W ubiegłym roku został on użyty 5 tysięcy razy, a 200 razy uratował życie.
| red: bs