| Kalendarz | ||||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| « < | Marzec 2010 | > » | ||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pi | So | Nd |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Ostatnie audycje:| Magdalena Gajl 24 listopada 2009 00:40:27 | Czy od diabła muzyka pochodzić może? O ile sam diabeł za przyzwoleniem Boga istnieje, to i muzyka coś może mieć z nim wspólnego. Nawet taka jest jednak potrzebna, by się na diabła zaszczepić, przeciw niemu uzbroić. Osobiście w udział diabła w muzyce nie wierzę, wierzę w muzykę pustą, która niczego od nas nie wymaga, niczego nie wnosi - takiej w Strefie Dobrej Muzyki nie prezentujemy. Czy bohater powieści "Doktor Faustus" Tomasza Manna, Leverkühn, kompozytor, z jego - diabła - powodu poniósł klęskę? Ja widzę źródło jego szaleństwa i zguby w tym samym systemie, który zrodził zgodę na narodowy socjalizm, w owej "Ordnung" - w dyscyplinie i porządku pustym i odczłowieczonym. W tym, że usiłował on (Leverkühn), "przeciwporządek" zaprowadzić i wojował sam. Z dużym opóźnieniem i z zainteresowaniem przeczytałam, za to opóźnienie przepraszam. Pozdrawiam |
| Andrzej 29 września 2009 23:24:58 | Świetna słowna zachęta do słuchania audycji. Grunt to wydeptywać ścieżki między dawnym a dzisieszym, dzikim a ujarzmionym, klasycznym a awangardowym. Ścieżka ważniejsza niż sztywna powaga "starego" oraz beztroskość "młodego" bez korzeni. Tylko co jeśli muzyka od diabła idzie jak pokazuje przykład Mannowskiego Adriana Leverkühna? |
O NAS | PROGRAM | AUDYCJE | KONTAKT | REKLAMA | RSS | Technika
Copyrights © Polskie Radio Białystok. Wszelkie prawa zastrzeżone. Created by Overeurope & M.Gajlewicz