Radio Białystok | Ekstra | Wesoła terapia - lecz się śmiechem. To działa! [wideo]

Wesoła terapia - lecz się śmiechem. To działa! [wideo]

autor: Joanna Żemojda, Monika Kalicka

31.03.2017, 17:25, akt. 1.04.2017, 17:14

Fotolia.com
Fotolia.com

Serce pompuje krew jak oszalałe. Z oczu lecą strumienie łez. Płucom brakuje tchu a mózg zalewa fala endorfin. To znaczy, że właśnie się śmiejesz :)

Intensywny śmiech redukuje stres, przyspiesza trawienie, dotlenia mózg i poprawia samopoczucie, zwiększa koncentrację i odporność, a nawet zmniejsza ból.

Do czego potrzebny jest nam śmiech - mówią białostoczanie

Żywiołowy śmiech jak szybka wizyta na siłowni

- Reakcję organizmu podczas śmiechu można porównać do umiarkowanego wysiłku fizycznego - oczywiście jeśli jest wykonywany z zadowoleniem - mówi prof. Napoleon Waszkiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Gromki śmiech podnosi tętno w tym samym stopniu co 10 min. ćwiczeń na wiośle treningowym lub 15 min. na rowerze stacjonarnym.

- Być może śmiech jest nam tak niezbędny jak oddech czy krążenie - mówi prof. Napoleon Waszkiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Śmiech aktywuje części mózgu odpowiedzialne za myślenie, emocje i ruch. Koordynuje to pień mózgu, który odpowiada właśnie za oddychanie i krążenie.

Ciekawe fakty o śmiechu



  • Najbardziej śmieszą kawały złożone średnio ze 103 słów
  • Małe dzieci śmieją się przeciętnie 300-400 razy dziennie, dorośli tylko kilka-kilkanaście
  • Jedna minuta śmiechu daje tyle, co 45 minut relaksu i pozwala spalić około 12 kalorii
  • Podczas śmiechu aż trzykrotnie zwiększa się ilość wdychanego powietrza
  • Epidemia śmiechu - wybuchła w 1962 r. w Tanganice (dziś Tanzania) i trwała 6 miesięcy. Zaczęła się od kilku dziewcząt w szkole, które nie mogły przestać się śmiać. Wkrótce "zarazili się" inni uczniowie. Objawy utrzymywały się ponoć od kilku godzin do 16 dni. Epidemia dotarła też do okolicznych wiosek. 




Poczucie humoru - zależy... gdzie leży

Zdecydowana większość ludzi ma poczucie humoru (czasem głęboko ukryte). Śmieszą nas rozmaite rzeczy, sytuacje, słowa, memy. To, co nas bawi, zależy od naszego wieku, płci, narodowości czy zainteresowań.

  

Na przykład mieszkańcy USA i Kanady najbardziej lubią robić sobie żarty z innych. Australijczycy, Nowozelandczycy, Brytyjczycy i Irlandczycy gustują w zabawach słowem. Europejczycy preferują humor absurdalny. Jedynie Niemcy nie wykazują żadnych wyraźnych preferencji - jeżeli chodzi o humor, to śmieszy ich najwięcej.

Takie są wyniki badań, które przeprowadził brytyjski psycholog dr Richard Wiseman. 

Projekt "Laboratorium Śmiechu" 

Dr Richard Wiseman swój projekt badawczy nazwał "Laboratorium Śmiechu". Szukał najśmieszniejszego na świecie dowcipu i odpowiedzi na pytania dotyczące psychologii humoru. Był to jeden z największych i najbardziej niezwykłych eksperymentów naukowych na świecie.

Na potrzeby projektu badacz stworzył "śmiechometr", który pozwolił mu mierzyć śmieszność kawałów. Ludzie z całego świata nadesłali 40 tys. dowcipów, wystawili 2 miliony ocen. 

Najśmieszniejszy kawał świata


Dwóch myśliwych poluje w lesie, gdy nagle jeden z nich pada. Wydaje się, że nie oddycha, ma zamglone oczy. Drugi myśliwy wyciąga telefon i dzwoni na pogotowie. - Mój przyjaciel nie żyje. Co mam robić?! - krzyczy do słuchawki. Dyżurny mówi: Uspokój się, pomogę ci. Po pierwsze, upewnijmy się, że nie żyje. Zapada cisza, po chwili słychać strzał. Myśliwy mówi do słuchawki: OK, co dalej?


Gurpal Gosall - psychiatra z Manchesteru, który zgłosił ten dowcip do eksperymentu - powiedział: Podoba mi się ten żart, bo sprawia, że ludzie czują się lepiej - kawał przypomina im, że zawsze jest ktoś, kto robi coś głupszego niż oni.

Czasem do wybuchu śmiechu nie trzeba wiele…



Śmiech lekarstwem na poprawę nastroju

Zmęczenie, stres, zły humor, nerwy - często wracamy z tym do domu po ciężkim dniu. Ratujemy się na różne sposoby, by się zrelaksować. Wyciskamy dwudzieste trzecie poty na siłowni, zdzieramy kolejne pary butów w maratonach, zajadamy się lodami przed komputerem czy topimy smutki w butelce… oranżady. W poważniejszych sytuacjach idziemy po remedium do lekarza, albo przynajmniej parzymy melisę.

A stres łagodzą nie tylko leki, ziółka, wizyty u psychologa czy kilogramy czekolady - można też się pośmiać (i dodatkowo poćwiczyć mięśnie brzucha).


- Spontaniczny śmiech pomaga odreagować stres, konflikty, frustracje, czy po prostu jeszcze bardziej poprawia nam już dobre samopoczucie - mówi prof. Napoleon Waszkiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.


Warto wiedzieć, że śmiech ogranicza wydzielanie tzw. "hormonów stresu" - adrenaliny i kortyzolu.

Oglądaj komedie

W domowych warunkach najłatwiej o zabawę przy dobrej komedii albo śmiesznych filmikach w Internecie. Oglądanie zabawnych filmów jest nawet jedną z form tzw. terapii śmiechem. Terapeuta Aleksander Łamek do ćwiczenia poczucia humoru poleca sitcomy, gdzie w zabawnych momentach słychać śmiech. Dobrze jest oglądać filmy w grupie - bo śmiech to przecież reakcja łańcuchowa.



Śmiech może nawet redukować ból. - W pewnym badaniu pacjentom pokazywano filmy komediowe oraz poważne. Okazało się, że pacjenci, którzy oglądali komedie, żądali mniej lekkich środków przeciwbólowych (takich jak aspiryna) przez następne dwa dni - pisze Aleksander Łamek w swojej książce "Terapia śmiechem. Jak rozwijać poczucie humoru".

Świat woli wesołych ludzi

Nie dość, że śmiech rozrusza nasz umysł i ciało, wyleczy niektóre dolegliwości, to jeszcze sprawi, że nasze życie towarzyskie będzie bujniejsze. Bardziej lubimy ludzi, którzy są weseli i uśmiechnięci.

- Nie da się ukryć, że osoby, które częściej się uśmiechają, są odbierane przez otoczenie jako bardziej otwarte i optymistycznie nastawione do świata. Przez to łatwiej nawiązują relacje i mają większe szanse na osiąganie swoich celów - mówi trenerka rozwoju osobistego Monika Kliber z Białegostoku.

Weseli ludzie są nieocenieni w towarzystwie. Potrafią rozkręcić niejedną sztywną imprezę - sypią dowcipami i żartują na każdy temat, wywołując salwy śmiechu.


- Warto szukać sytuacji i osób, które prowokują nas do śmiechu i radości. Nastrój to coś, na co możemy wpływać. Zdecydujmy, że chcemy być szczęśliwi, i dążmy do uśmiechu i szczęścia na co dzień! - zachęca Marta Lewkowska z Fundacji “Dr Clown”.


Dr Clown leczy śmiechem

Metodę leczenia śmiechem stosuje Fundacja "Dr Clown". Pełnomocniczka fundacji w Białymstoku Marta Lewkowska wyjaśnia, że "terapia śmiechem" ma pomóc osobom zmagającym się z chorobą i trudnościami życiowymi.

Ubrani w kolorowe stroje "doktorzy clowni" odwiedzają chorych w szpitalach i próbują ich rozweselić - nie tylko rozśmieszają, np. żonglerką, iluzją czy wspólną zabawą, ale też empatyczną rozmową.

- Takie pogodne odwiedziny wesołego doktora łagodzą różne dolegliwości: migreny, ataki astmy, alergie, bezsenność, reumatoidalne zapalenie stawów, wrzody żołądka i dwunastnicy - mówi Marta Lewkowska z Fundacji "Dr Clown". - Staramy się dotrzeć z "terapią śmiechem" do jak największej liczby chorych w szpitalach i różnego rodzaju placówkach. Co roku odwiedzamy prawie 60 tysięcy podopiecznych - podkreśla Marta Lewkowska.


| red: zmj, mak



Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS




Piknik Militarny "Misja Wschód 2017", fot. Joanna Żemojda
1.07.2017, 07:00, akt. 13.07.2017, 12:34

Jak się robi historię [wideo]



Nagrania słuchowiska "Brak sensu, Aniołek, Żyrafa i Stołek", fot. Monika Kalicka
27.05.2017, 08:00, akt. 30.05.2017, 10:40

Jak się robi słuchowisko - making of [wideo, zdjęcia]



fot. Piotr Nalewajek z Nadleśnictwa Żednia
22.05.2017, 10:42, akt. 10:55

Leśnicy apelują - sarenki zostawmy w lesie!


gpointstudio - Fotolia.com
22.05.2017, 09:33, akt. 09:41

Instagram - wirtualny narkotyk



Fotolia.com
22.04.2017, 07:00, akt. 25.04.2017, 09:07

Nowy trend w czytelnictwie - moda na e-booki?



Fotolia.com
20.04.2017, 14:50, akt. 16:00

Polacy 50+ schodzą z kanapy i idą na spacer



Fotolia.com
31.03.2017, 17:25, akt. 1.04.2017, 17:14

Wesoła terapia - lecz się śmiechem. To działa! [wideo]





źródło: www.radio.bialystok.pl​