Radio Białystok | Relacja | Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej - Katar 2022

RELACJA

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej - Katar 2022

20.11.2022, 15:56

Witamy w relacji Polskiego Radia Białystok z mistrzostw świata w piłce nożnej – Katar 2022! Znajdą się tu nie tylko informacje dotyczące wyników meczów i strzelców bramek, ale także mundialowe ciekawostki czy wiadomości z obozu reprezentacji Polski. Zapraszamy do wspólnego kibicowania!


źródło: PRB



[Strona odświeży się automatycznie]

29.11.2022, 22:56

Po zakończeniu rozgrywek w grupach A i B poznaliśmy pierwsze pary 1/8 finału. To Holandia-USA i Anglia-Senegal. 

Pojedynek Holandii ze Stanami Zjednoczonymi zaplanowano na sobotę 3 grudnia na godz. 16. Dzień później o godz. 20 o ćwierćfinał powalczą Anglicy z Senegalczykami.

29.11.2022, 22:50

Grupa B: Iran - USA 0:1.

Bramki: 0:1 Christian Pulisic (38).

Żółta kartka - Iran: Majid Hosseini, Hossein Kanaani (rezerwowy), Abolfazl Jalali. USA: Tyler Adams.

Sędzia: Antonio Mateu Lahoz (Hiszpania). Widzów 42 127.

Skrzydłowy Chelsea Londyn Christian Pulisic zdobył jedyną bramkę we wtorkowym spotkaniu USA z Iranem, dając Amerykanom awans do 1/8 finału mistrzostw świata.

W 38. minucie Sergino Dest zgrał głową piłkę w polu karnym wprost pod nogi Pulisica, który bez kłopotu posłał piłkę obok irańskiego bramkarza Alirezy Beiranvanda.

Jednak tuż po tym zderzył się z tym rywalem i mocno ucierpiał. Wprawdzie grał do końca pierwszej połowy, ale po przerwie na boisko już nie wrócił.

"Jesteśmy oczywiście bardzo wdzięczni, że tak się poświęcił. To był bardzo przykry moment, ale wykonaliśmy naszą robotę i cieszymy się, że wciąż tu jesteśmy" - powiedział pomocnik Juventusu Turyn Weston McKennie, który w akcji bramkowej podawał na głowę Desta.

Amerykanie nie byli w stanie powiększyć prowadzenia ani nawet szczególnie zagrozić bramce Iranu, ale byli nastawieni na kontratak, co nieco studziło ofensywę drużyny z Bliskiego Wschodu.

Ta najlepszą sytuację miała w doliczonym czasie drugiej połowy, gdy po dośrodkowaniu strzał wślizgiem oddał Mehdi Taremi. Piłka prześlizgnęła się między nogami bramkarza Matta Turnera, ale zmierzała w stronę bramki zbyt wolno i wybił ją jeden z obrońców. Irańczycy twierdzili, że napastnik FC Porto był przed uderzeniem faulowany i mieli pretensje do sędziego, że nie podyktował rzutu karnego.

Przed rozpoczęciem meczu dużo mówiło się o związanej z nim atmosferze. Reprezentacje krajów, które od dawna mają napięte relacje polityczne, zmierzyły się ze sobą po raz pierwszy od mistrzostw świata w 1998 roku. Wtedy Iran wygrał 2:1. We wtorek nie było widać wrogości między piłkarzami, nie licząc kilku drobnych utarczek - typowych w meczach piłki nożnej.

USA zakończyły rywalizację w grupie B na drugiej pozycji, a w 1/8 finału zmierzą się z Holandią. (PAP)

29.11.2022, 22:43

Grupa B: Walia - Anglia 0:3.

Bramki: 0:1 Marcus Rashford (50-wolny), 0:2 Phil Foden (52), 0:3 Marcus Rashford (68).

Żółta kartka - Walia: Daniel James, Aaron Ramsey.

Sędzia: Slavko Vincic (Słowenia). Widzów 44 297.

Piłkarze reprezentacji Anglii wygrali z Walią 3:0 po dwóch golach Marcusa Rashforda i jednym Phila Fodena, czym przypieczętowali awans do 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze.

W 10. minucie walijski bramkarz Danny Ward popisał się świetną interwencją, gdy w sytuacji sam na sam zatrzymał strzał Marcusa Rashforda. Napastnik Manchesteru United nie zrobił użytku z prostopadłego podania, które posłał Harry Kane.

Pięć minut później Phil Foden strzelił z krawędzi pola karnego, ale piłka minęła minimalnie prawy słupek bramki. W 36. min boisko opuścił prawy obrońca reprezentacji Walii Neco Williams, który ucierpiał w starciu z rywalem. W jego miejsce wszedł Connor Roberts. Chwilę później Foden przejął podanie w polu karnym i strzelił wysoko ponad bramką.

Następnie ofensywny tercet Anglików wyprowadził kontratak. Kane podał do wbiegającego w pole karne Rashforda, ale walijscy obrońcy przerwali akcję i wybili piłkę poza linię końcową. W pierwszej połowie Anglicy mieli piłkę przez 3/4 czasu gry i wymienili ponad trzy razy więcej podań od Walijczyków. W przerwie zmieniony został doświadczony Gareth Bale. Zastąpił go 21-letni Brennan Johnson.

Na początku drugiej połowy Anglicy zdobyli dwie bramki w odstępie dwóch minut. Najpierw bezpośrednim trafieniem z rzutu wolnego popisał się Rashford. Następnie Foden strzelił gola po podaniu Kane'a.

W 56. min Kieffer Moore uderzył z dystansu. Piłka odbiła się od pleców obrońcy i zmieniła tor lotu, ale bramkarz Jordan Pickford zdołał ją wybić.

W 68. min Rashford przeprowadził indywidualną akcję. Z prawego skrzydła wbiegł w pole karne, zwiódł obrońców i strzałem po ziemi pokonał Warda. Piłka przeleciała między nogami walijskiego bramkarza. Angielski napastnik znalazł się w podobnej sytuacji po kilku minutach, ale tym razem Ward pilnował bliższego słupka.

Potem Jude Bellingham wykończył akcję uderzając w środek bramki, lecz Ward świetnie obronił, a dobitka Fodena była nieskuteczna. W doliczonym czasie piłka spadła pod nogi Johna Stonesa, który był pięć metrów od bramki, ale obrońca spudłował.

Walijczycy zajęli ostatnie miejsce w grupie B. Do 1/8 finału awansowali natomiast Anglicy, którzy w 1/8 zagrają z Senegalczykami. (PAP)

29.11.2022, 22:10

Anglia i USA - to kolejne zespoły, które zagrają w fazie pucharowej mundialu. Do domu jadą reprezentacje Iranu i Walii.

Grupa B: Walia - Anglia 0:3.

Grupa B: Iran - USA 0:1.

Kolejność w grupie B: 

1. Anglia 7 pkt 

2. USA 5 pkt 

3. Iran 3 pkt 

4. Walia 1 pkt


29.11.2022, 21:27

Grupa A: Ekwador - Senegal 1:2 .

Bramki: 0:1 Ismaila Sarr (44-karny), 1:1 Moises Caicedo (68), 1:2 Kalidou Koulibaly (70).

Żółta kartka - Senegal: Idrissa Gana Gueye.

Sędzia: Clement Turpin (Francja). Widzów 44 569.

Senegal powtórzył sukces z 2002 roku i drugi raz w historii zagra w fazie grupowej mundialu. Obecny trener Senegalu - Aliou Cisse grał w mistrzostwach świata w Korei i Japonii. "Lwy Terangi" dotarły wtedy do ćwierćfinału.

Ekwador po zwycięstwie nad Katarem 2:0 i remisie z Holandią 1:1 miał cztery punkty i do wyjścia z grupy A wystarczył mu remis. Z kolei piłkarze Senegalu po porażce z Holandią 0:2 i wygranej z Katarem 3:1 potrzebowali zwycięstwa.

Ekwador stał się zespołem, który pokonał gospodarzy mundialu w meczu otwarcia. Piłkarze trenera Gustavo Alfaro sprawili niespodziankę, gdy zremisowali w starciu z trzykrotnymi wicemistrzami świata - Holendrami. Bohaterem Ekwadorczyków był Enner Valencia, który w dwóch spotkaniach strzelił trzy gole i razem z Kylianem Mbappe jest liderem klasyfikacji strzelców.

Mecz Ekwadoru z Senegalem rozegrano na 45-tysięcznym stadionie Khalifa International Stadium w Dausze. Już w trzeciej minucie Senegalczyk Idrissa Gueye ładnie ustawił się w polu karnym i strzelił, ale piłka przeszła obok prawego słupka. Następnie Boulaye Dia dostał precyzyjne podanie w pole karne, ale piłka po jego uderzeniu przeszła obok lewego słupka. Później Ismaila Sarr zbiegł z lewego skrzydła i próbował umieścić piłkę w okienku, lecz minimalnie chybił.

W 42. min Ekwadorczyk Piero Hincapie ściągnął przeciwnika na ziemię i francuski sędzia Clement Turpin przyznał Senegalczykom rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany - Ismaila Sarr, który z 11 metrów pokonał bramkarza Hernana Galindeza.

W przerwie meczu trener Ekwadorczyków Gustavo Alfaro dokonał dwóch zmian. Jose Cifuentes i Jeremy Sarmiento zastąpili Carlosa Gruezo i Alana Franco.

W 68. min. Ekwadorczycy wykonali rzut rożny. Felix Torres zgrał piłkę głową do Moisesa Caicedo, który strzelił gola na 1:1. Dwie minuty później Senegalczycy wykonali rzut rożny. Kalidou Koulibaly był we właściwym miejscu, przejął w polu karnym odbitą piłkę i zdobył bramkę na 2:1 dającą awans.

W 83. min. Senegalczyk Boulaye Dia oddał strzał z krawędzi pola karnego, lecz piłka minęła prawy słupek. Pod koniec meczu Ekwadorczyk Jeremy Sarmiento próbował zdobyć bramkę głową, ale bramkarz Edouard Mendy popisał się refleksem i komfortowo obronił jego strzał.

W fazie pucharowej Senegalczycy zmierzą się ze zwycięzcą grupy B.(PAP)

29.11.2022, 21:24

Grupa A: Holandia - Katar 2:0.

Bramki: 1:0 Cody Gakpo (26), 2:0 Frenkie de Jong (49).

Żółta kartka - Holandia: Nathan Ake.

Sędzia: Bakary Gassama (Gambia). Widzów 66 784.

Holendrzy mieli przed ostatnią kolejką cztery punkty i nawet remis dawał im miejsce w 1/8 finału. Jeśli myśleli o tym, żeby przypieczętować swój awans minimalnym wysiłkiem, unikając kartek i kontuzji, to ten plan powiódł się prawie w całości. Wyłamał się jedynie Nathan Ake, który po uderzeniu rywala łokciem podczas walki o górną piłkę zobaczył żółty kartonik.

Po mało dynamicznej pierwszej połowie "Oranje" prowadzili 1:0 dzięki precyzyjnemu uderzeniu Cody'ego Gakpo z kilkunastu metrów w 26. minucie. To trzeci gol napastnika PSV Eindhoven w trwającym mundialu. Wynik ustalił Frenkie De Jong, który dobił piłkę do pustej bramki po strzale Memphisa Depaya i interwencji katarskiego bramkarza Meshaala Barshama.

W końcówce bliski podwyższenia prowadzenia był rezerwowy Steven Berghuis, ale po jego strzale z narożnika pola karnego piłka odbiła się do poprzeczki.

"Pomarańczowi" nie forsowali tempa i bez większego problemu odpierali wszelkie próby ataków rywali. Debiutujący w mistrzostwach świata Katar pożegnał się z turniejem bez zdobytego punktu i z bilansem bramek 1-7.

Holandia zajęła pierwsze miejsce w grupie A i zagra z drugim zespołem grupy B.(PAP)

29.11.2022, 17:58

Holandia i Senegal awansują do fazy pucharowej z grupy A! Ekwador i Katar kończą rywalizację w mistrzostwach świata.

Grupa A: Ekwador - Senegal 1:2.

Grupa A: Holandia - Katar 2:0.

Kolejność w grupie A: 

1. Holandia 7 pkt

2. Senegal 6 pkt

3. Ekwador 4 pkt

4. Katar 0 pkt

28.11.2022, 23:26

Grupa H: Portugalia - Urugwaj 2:0.

Bramki: 1:0 Bruno Fernandes (54), 2:0 Bruno Fernandes (90+3-karny).

Żółta kartka - Portugalia: Joao Felix, Ruben Neves, Ruben Dias. Urugwaj: Rodrigo Bentancur, Mathias Olivera.

Sędzia: Alireza Faghani (Iran). Widzów 88 668.

Portugalia wygrała z Urugwajem 2:0 w drugiej kolejce fazy grupowej piłkarskich mistrzostw świata w Katarze. Obie bramki w tym meczu zdobył Bruno Fernandes, choć jego pierwsze trafienie przypisano początkowo Cristiano Ronaldo, który jednak nie zmienił głową lotu piłki. Portugalia jest trzecią drużyną, która po dwóch meczach ma sześć punktów i jest pewna udziału w 1/8 finału.

W pierwszej kolejce fazy grupowej Portugalia pokonała Ghanę 3:2 i pierwszy raz od 2006 roku wygrała swój pierwszy mecz na MŚ. Pierwszego gola w tamtym spotkaniu z rzutu karnego strzelił Ronaldo, dla którego są to już piąte mistrzostwa świata. CR7 stał się pierwszym piłkarzem, który zdobywał bramki w pięciu mundialach (Niemcy 2006, RPA 2010, Brazylia 2014, Rosja 2018, Katar 2022).

Trener Fernando Santos w porównaniu do meczu z Ghaną dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Z Urugwajem od początku zagrał 39-letni obrońca Pepe z FC Porto, dla którego był to już 130. występ w narodowych barwach. Nie uwzględniając bramkarzy Pepe jest trzecim najstarszym piłkarzem, który wystąpił w mistrzostwach świata. W poniedziałek obrońca miał dokładnie 39 lat, dziewięć miesięcy i dwa dni.

Z kolei Urugwajczycy w poprzednim meczu bezbramkowo zremisowali z Koreą Południową i skomplikowali swoją sytuację w grupie H.

Starcie Urugwajem było dla Portugalczyków okazją do rewanżu za porażkę 1:2 w 1/8 finału mistrzostw świata w Rosji cztery lata temu. Edinson Cavani strzelił wówczas dwa gole.

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili Portugalczycy. Już w 3. min Ronaldo zgrał ramieniem piłkę do czekającego w polu karnym Williama Carvalho, który strzelił ponad bramką. Później Ronaldo uderzył z dystansu, lecz bardzo niecelnie.

W 32. min Rodrigo Bentancur sprytnie minął trzech portugalskich obrońców, wbiegł w pole karne, ale przegrał pojedynek z bramkarzem Diogo Costą. 10 minut później boisko opuścił kontuzjowany Nuno Mendes, który został zmieniony przez Raphaela Guerreiro.

Na początku drugiej połowy Joao Felix otrzymał dobre podanie i uderzył piłkę, lecz trafiła ona w boczną siatkę.

W 54. min Fernandes dośrodkował z lewego skrzydła i w ten sposób strzelił gola. Początkowo trafienie przypisano Ronaldo, lecz powrórki wykazały, że napastnik nie musnął głową piłki.

Następnie Darwin Nunez oddał strzał z dystansu, ale Costa bez problemu obronił uderzenie w środek bramki.

W 75. min Urugwajczycy mogli wyrównać. Maximiliano Gomez strzelił z krańca pola karnego, ale piłka odbiła się od prawego słupka. Po chwili wpuszczony z ławki rezerwowych Luis Suarez przejął piłkę w polu karnym, lecz przestrzelił obok lewego słupka. Następnie Costa obronił strzał Giorgiana de Arrascaety. Portugalczycy przetrzymali napór Urugwajczyków.

W 89. min Jose Maria Gimenez zagrał ręką w polu karnym. Sędzia po konsultacji z VAR podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Fernandes i z 11 metrów drugi raz pokonał bramkarza Sergio Rocheta.

W doliczonym czasie Portugalczycy szukali trzeciej bramki. Fernandes zamknął podanie i oddał strzał. Rochet obronił uderzenie z bliskiej odległości. Portugalczycy mieli rzut rożny. Piłka znowu trafiła pod nogi Fernandesa, który oddał kolejny strzał, lecz tym razem trafił w słupek.

W następnej serii spotkań Ronaldo i spółka zmierzą się z Koreą, a Urugwaj powalczy z Ghaną. (PAP)

28.11.2022, 21:00

Grupa G: Brazylia - Szwajcaria 1:0.

Bramki: 1:0 Casemiro (83).

Żółta kartka - Brazylia: Fred. Szwajcaria: Fabian Rieder.

Sędzia: Ivan Barton (Salwador). Widzów 43 649.

Brazylia wygrała ze Szwajcarią 1:0 i zapewniła sobie awans do 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata. Jedyną bramkę w tym meczu zdobył pomocnik Manchesteru United - Casemiro.

Brazylia rozpoczęła turniej w Katarze od zwycięstwa 2:0 z Serbią po dwóch golach Richarlisona, który debiutował w mistrzostwach świata. "Canarinhos" okupili to jednak stratą dwóch istotnych graczy: napastnika Neymara i prawego obrońcy Danilo. Obaj piłkarze zmagają się z urazem stawu skokowego. Dlatego trener Tite musiał dokonać kilku zmian w składzie. 

W 27. minucie Vinicius Junior odebrał celne dośrodkowanie i stanął oko w oko z bramkarzem, jednak strzelił wprost w Yanna Sommera. Cztery minuty później Raphinha oddał celny strzał z dystansu, ale szwajcarski bramkarz wyłapał go bez trudu.

W pierwszej połowie Brazylia miała przewagę, lecz Szwajcarzy mądrze się bronili. Ich gra ograniczała się tylko do defensywy - nie oddali nawet żadnego strzału. Wywalczyli tylko dwa rzuty rożne.

W przerwie meczu Tite dokonał jednej zmiany. Rodrygo zastąpił Lucasa Paquetę. Szwajcarzy wyszli w takim samym składzie, ale zmienili swój styl gry. Na początku drugiej połowy zaczęli przeprowadzać groźne akcje i wbiegać w pole karne rywali. Brazylijscy obrońcy blokowali ich strzały, a bramkarz Alisson piąstkował piłkę po dośrodkowaniach.

Następnie Vinicius Junior podał do czekającego przed bramką Richarlisona, ale jego dośrodkowanie okazało się zbyt mocne.

W 64. min Casemiro posłał prostopadłe podanie do wbiegającego z lewego skrzydła Viniciusa Juniora, który płaskim mierzonym strzałem strzelił gola. Został on jednak unieważniony po analizie VAR. Zdaniem sędziów Richarlison był na spalonym w początkowej fazie akcji.

Brazylijczycy nie poddawali się i dopięli swego w 83. min, gdy Rodrygo zagrał piłkę do Casemiro, który mocno uderzył bez przyjęcia. Sommer nie miał szans na obronę tego strzału.

Szwajcarski bramkarz uchronił swój zespół przed wyższą porażką, gdy obronił strzał Rodrygo. Piłka zmierzała w górny róg bramki.

Następnie Brazylijczycy przeprowadzili groźny kontratak. Vinicius znalazł się przed polem karnym, ale zamiast podać do niekrytego Rodrygo, zdecydował się na nieskuteczny drybling i stracił piłkę.

W doliczonym czasie Thiago Silva posłał długie podanie do Viniciusa, który zgrał do Rodrygo, lecz jego strzał w ostatniej chwili zablokował Manuel Akanji.

Brazylia po raz dziesiąty mierzyła się ze Szwajcarią. Obecny bilans ich starć z Helwetami to cztery zwycięstwa, cztery remisy i dwie porażki.

We wcześniejszym poniedziałkowym meczu grupy G Serbia zremisowała z Kamerunem 3:3. Brazylia ma 6 pkt i jest liderem grupy. Szwajcarzy z trzema punktami zajmują drugie miejsce, a Serbia i Kamerun mają po jednym punkcie. W trzeciej kolejce "Canarinhos" zagrają z Kamerunem, a Szwajcarzy zmierzą się z Serbami. Brazylijczycy są już pewni wyjścia z grupy, a trzy drużyny wciąż walczą o awans do 1/8 finału. (PAP)


28.11.2022, 16:21

Grupa H: Korea Płd. - Ghana 2:3.

Bramki: 0:1 Mohammed Salisu (24), 0:2 Mohammed Kudus (34-głową), 1:2 Cho Gue-Sung (58-głową), 2:2 Cho Gue-Sung (61-głową), 2:3 Mohammed Kudus (68).

Żółta kartka - Korea Płd.: Jung Woo-Young, Kim Young-Gwon. Ghana: Daniel Amartey, Tariq Lamptey.

Sędzia: Anthony Taylor (Anglia). Widzów 43 983.

Ghana wygrała z Koreą Południową 3:2 w 2. kolejce grupy H piłkarskiego mundialu. Wszystkie bramki dla zwycięzców zdobyli zawodnicy występujący w europejskich klubach.

Oba zespoły przed poniedziałkowym meczem poważnie liczyły na powiększenie dorobku punktowego. W pierwszej serii spotkań Ghana przegrała z Portugalią 2:3, a Koreańczycy bezbramkowo zremisowali z Urugwajem. W obu zespołach nastąpiło po kilka zmian w porównaniu do ich debiutanckich występów w Katarze. Przede wszystkim w składzie Ghany zabrakło zdobywcy gola z Portugalią Osmana Bukari.

Początek meczu to zdecydowane ataki Koreańczyków. To przerodziło się w trzy rzuty rożne w ciągu zaledwie pierwszych dziewięciu minut. Drużyna z Azji sprawiała wrażenie lepiej zorganizowanej, z dobrą asekuracją.

Wszystko diametralnie zmieniło się w 24. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego na polu karnym Koreańczyków powstało duże zamieszanie. Do piłki dopadł obrońca FC Southampton Mohammed Salisu, który z bliska pokonał Kim Seung-Gyua. Po 10 minutach "Czarne Gwiazdy" prowadziły już 2:0. Niepilnowany pomocnik Ajaksu Amsterdam Mohammed Kudus głową wykończył daleką wrzutkę. Zszokowani rywale do przerwy nie byli w stanie poważniej zagrozić Ghanie.

Wydarzenia na Education City Stadium jak w kalejdoskopie ponowie zmieniły się po zmianie stron. Azjaci błyskawicznie wyrównali po dwóch podobnie wyglądających akcjach. Dośrodkowania z lewej strony boiska, w odstępie trzech minut, głową wykańczał Cho Gue-Sung.

Skuteczna odpowiedź pojawiła się lotem błyskawicy. Kudus tym razem płaskim strzałem po raz drugi zdobył gola.

Finałowe minuty to oblężenie bramki przez Koreańczyków, którzy stworzyli kilka groźnych sytuacji. Piłka jak bumerang wracała na pole karne Ghany. Wynik nie uległ już zmianie.

Trener Paulo Bento nie mógł pogodzić się z porażką. Po meczu impulsywnie gestykulował i krzyczał, stojąc przy angielskim arbitrze, za co został ukarany czerwoną kartką.

W wieczornym meczu grupy H Portugalia zagra z Urugwajem. (PAP)

28.11.2022, 13:18

Grupa G: Kamerun - Serbia 3:3.

Bramki: 1:0 Jean-Charles Castelletto (29), 1:1 Strahinja Pavlovic (45+1-głową), 1:2 Sergej Milinkovic-Savic (45+3), 1:3 Aleksandar Mitrovic (53), 2:3 Vincent Aboubakar (64), 3:3 Eric Maxim Choupo-Moting (66).

Żółta kartka - Kamerun: Nicolas Nkoulou, Christian Bassogog. Serbia: Luka Jovic (rezerwowy), Nikola Milenkovic.

Sędzia: Mohammed Abdulla (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Widzów: 39 789.

Przed meczem w Al-Wakrze doszło do sporego zamieszania w reprezentacji Kamerunu. Jej najlepszy bramkarz Andre Onana został usunięty z kadry z powodów dyscyplinarnych, choć nie podano wówczas szczegółów.

Według zagranicznych mediów, golkiper nie zgadzał się z trenerem Rigobertem Songiem w kwestiach sportowych, dotyczących sposobu gry.

Poniedziałkowy mecz grupy G był ważny dla obu drużyn, ponieważ przegrały swoje pierwsze spotkania - Serbia z Brazylią 0:2, a Kamerun ze Szwajcarią 0:1. Na kolejną porażkę nie mogły sobie pozwolić, remis raczej też nie był dla nich korzystnym wynikiem.

Trener Serbów, znakomity w przeszłości piłkarz Dragan "Piksi" Stojkovic, znów zdecydował się wystawić w pierwszym składzie jednego napastnika. Szansę otrzymał Aleksandar Mitrovic, a Dusan Vlahovic usiadł na ławce (obaj zmagali się w listopadzie z kontuzjami).

Drużyna z Europy na początku meczu sprawiała lepsze wrażenie. W 11. minucie Mitrovic z dość ostrego kąta trafił w słupek. Pięć minut później napastnik Fulham Londyn był w jeszcze lepszej sytuacji, ale z bliska przestrzelił.

W futbolu często zdarza się, że gdy nie wykorzystuje się doskonałych okazji, to za chwilę bramkę zdobywają rywale. Przekonali się o tym Serbowie, którzy w 29. minucie - po rzucie rożnym - źle ustawili się w defensywie i z bliska trafił Charles Castelletto.

Serbowie zareagowali na tę sytuację najlepiej jak mogli. Jeszcze przed przerwą strzelili dwa gole, oba w doliczonym czasie pierwszej połowy.

W 45+1. minucie skutecznym strzałem głową popisał się wysoki obrońca Strahinja Pavlovic, a chwilę później do siatki rywali trafił Sergej Milinkovic-Savic.

Drugą połowę Serbowie też zaczęli z wysokiego pułapu, a swoją przewagę potwierdzili już w 53. minucie, gdy na 3:1 podwyższył Mitrovic.

Wydawało się, że losy meczu są rozstrzygnięte, lecz piłkarze "Nieposkromionych Lwów" nie poddali się. Istotne okazały się również zmiany w obu zespołach. W ekipie Serbii - prawdopodobnie z powodu kontuzji - boisko opuścił Pavlovic, a w drużynie Kamerunu na murawie pojawił się doświadczony napastnik Vincent Aboubakar.

Wydarzenia na boisku potoczyły się błyskawicznie. Między 64. i 66. minutą Kamerun zdobył dwie bramki, obie w podobny sposób. Na 2:3 trafił Aboubakar (początkowo sędzia nie uznał trafienia, rozstrzygnął VAR), a chwilę później Eric Maxim Choupo-Moting z Bayernu Monachium.

W obu przypadkach sytuacje Kameruńczyków były stuprocentowe, a linię spalonego wśród Serbów "złamał" Nikola Milenkovic.

Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie, choć oba zespoły walczyły o zwycięstwo i stworzyły jeszcze sporo sytuacji. Zwłaszcza Serbowie, którzy jednak mieli duże kłopoty ze skutecznością. Zwłaszcza Mitrovic - wprawdzie napastnik Fulham zakończył mecz z golem, ale tego dnia miał wiele szans na znacznie lepszy dorobek.

O godz. 17 w tej grupie Brazylia zagra ze Szwajcarią. (PAP)

27.11.2022, 21:56

Podział punktów w meczu Hiszpania - Niemcy.

Grupa E: Hiszpania - Niemcy 1:1 (0:0).


Bramki: 1:0 Alvaro Morata (62), 1:1 Niclas Fuellkrug (83).

Żółta kartka - Hiszpania: Sergio Busquets. Niemcy: Thilo Kehrer, Leon Goretzka, Joshua Kimmich.

Sędzia: Danny Makkelie (Holandia). Widzów 68 895.

Hiszpania: Unai Simon - Dani Carvajal, Aymeric Laporte, Rodri Hernandez, Jordi Alba (82. Alejandro Balde) - Sergio Busquets, Gavi (66. Nico Williams), Pedri Gonzalez - Ferran Torres (54. Alvaro Morata), Marco Asensio (66. Koke Resurreccion), Dani Olmo.

Niemcy: Manuel Neuer - David Raum (87. Nico Schlotterbeck), Antonio Rudiger, Thilo Kehrer (70. Lukas Klostermann), Niklas Suele - Joshua Kimmich, Ilkay Guendogan (70. Leroy Sane), Jamal Musiala, Leon Goretzka, Serge Gnabry (85. Jonas Hofmann) - Thomas Mueller (70. Niclas Fuellkrug). 

(PAP)

27.11.2022, 19:12

Chorwaci odpowiadają na bramkę Kanady czterema trafieniami.

Grupa F: Chorwacja - Kanada 4:1 (2:1).

Bramki: 0:1 Alphonso Davies (2-głową), 1:1 Andrej Kramaric (36), 2:1 Marko Livaja (44), 3:1 Andrej Kramaric (70), 4:1 Lovro Majer (90+4).

Żółta kartka - Chorwacja: Dejan Lovren, Luka Modric. Kanada: Tajon Buchanan, Kamal Miller.

Sędzia: Andres Matonte (Urugwaj). Widzów 44 374.

Chorwacja: Dominik Livakovic - Josip Juranovic, Dejan Lovren, Josko Gvardiol, Borna Sosa - Marcelo Brozovic, Luka Modric (86. Mario Pasalic), Mateo Kovacic (86. Lovro Majer) - Marko Livaja (60. Bruno Petkovic), Ivan Perisic (86. Mislav Orsic), Andrej Kramaric (73. Nikola Vlasic).

Kanada: Milan Borjan - Richie Laryea (62. Junior Hoilett), Kamal Miller, Steven Vitoria, Alistair Johnston, Alphonso Davies - Stephen Eustaquio (46. Ismael Kone), Atiba Hutchinson (72. Samuel Adekugbe), Tajon Buchanan, Jonathan David (72. Lucas Cavallini) - Cyle Larin (46. Jonathan Osorio). 

(PAP)


27.11.2022, 15:58

Niespodziewana wygrana Maroka z Belgią.

Grupa F: Belgia - Maroko 0:2 (0:0).

Bramki: 0:1 Abdelhamid Sabiri (73-wolny), 0:2 Zakaria Aboukhlal (90+2).

Żółta kartka - Belgia: Amadou Onana. Maroko: Abdelhamid Sabiri.

Sędzia: Cesar Arturo Ramos (Meksyk). Widzów 43 738.

Belgia: Thibaut Courtois - Thomas Meunier (81. Romelu Lukaku), Toby Alderweireld, Jan Vertonghen - Timothy Castagne, Amadou Onana (60. Youri Tielemans), Axel Witsel, Eden Hazard (60. Dries Mertens), Thorgan Hazard (75. Leandro Trossard) - Michy Batshuayi (75. Charles De Ketelaere), Kevin De Bruyne.

Maroko: Munir El Kajoui - Achraf Hakimi (68. Yahia Attiat-Allal), Nayef Aguerd, Romain Saiss, Noussair Mazraoui - Azzedine Ounahi (78. Jawad El Yamiq), Sofyan Amrabat, Selim Amallah (68. Abdelhamid Sabiri) - Hakim Ziyech, Youssef En-Nesyri (73. Abderrazak Hamdallah), Sofiane Boufal (73. Zakaria Aboukhlal). 

(PAP)

27.11.2022, 13:13

Kostaryka pokonuje Japonię i wraca do gry o awans

Grupa E: Japonia - Kostaryka 0:1 (0:0).

Bramki: 0:1 Keysher Fuller (81).

Żółta kartka - Japonia: Miki Yamane, Ko Itakura, Wataru Endo. Kostaryka: Anthony Contreras, Celso Borges, Francisco Calvo.

Sędzia: Michael Oliver (Anglia). Widzów 41 479.

Japonia: Shuichi Gonda - Miki Yamane (62. Kaoru Mitoma), Ko Itakura, Maya Yoshida, Yuto Nagatomo (46. Hiroki Ito) - Ritsu Doan (67. Junya Ito), Wataru Endo, Daichi Kamada, Hidemasa Morita, Yuki Soma (82. Takumi Minamino) - Ayase Ueda (46. Takuma Asano).

Kostaryka: Keylor Navas - Kendall Waston, Oscar Duarte, Francisco Calvo, Bryan Oviedo - Keysher Fuller, Celso Borges (89. Youstin Salas), Yeltsin Tejeda, Gerson Torres (65. Brandon Aguilera) - Joel Campbell (90+5. Daniel Chacon), Anthony Contreras (65. Jewison Bennette). 

(PAP)

26.11.2022, 22:30

A tak prezentuje się grupa C po dwóch kolejkach...


tabela (mecze, wygrane, remisy, przegrane, bramki,  punkty):


1. Polska                     2 1 1 0 2-0 4

2. Arabia Saudyjska    2 1 0 1 2-3 3

3. Argentyna                2 1 0 1 3-2 3

4. Meksyk                    2 0 1 1 0-2 1

26.11.2022, 22:21

Podsumowanie dnia - pierwsza wygrana Polski, awans Francji

Piłkarska reprezentacja Polski odniosła pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach świata w Katarze, pokonując Arabię Saudyjską 2:0. Pierwszym zespołem z pewnym awansem do 1/8 finału jest broniąca tytułu Francja, która wygrała z Danią 2:1.


Bramki dla biało-czerwonych zdobyli Piotr Zieliński oraz Robert Lewandowski. Ten drugi ma już 77 goli w drużynie narodowej i w klasyfikacji wszech czasów zrównał się z legendarnym Brazylijczykiem Pele, ale w mundialu trafił do siatki po raz pierwszy w karierze. Nie udało mu się to przed czterema laty w Rosji, gdy debiutował w tym turnieju.


"To spełnienie marzeń. Wiadomo, że dla każdego reprezentanta Polski dobro drużyny jest na pierwszym miejscu, ale chcąc nie chcąc jestem napastnikiem i mam z tyłu głowy myśl, że muszę strzelić bramkę, żeby pomóc zespołowi. Mimo pierwszego gola, przy którym asystowałem, to jednak strzelenie bramki w mundialu to dla napastnika spełnienie marzeń i mocno walczyłem o to, żeby to zrobić" - przyznał Lewandowski.


Polska ma cztery punkty i o jeden wyprzedza Argentynę, która - po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską 1:2 we wtorek - tym razem pokonała Meksyk 2:0. Trzecie miejsce zajmuje Arabia Saudyjska, także z trzema punktami, a "El Tri" mają jeden.


Taki układ tabeli oznacza, że jeśli Polska nie przegra w środę z Argentyną, awansuje do 1/8 finału niezależnie od wyniku spotkania Meksyku z Arabią Saudyjską. Przy czym awans podopiecznych selekcjonera Czesława Michniewicza nie będzie wykluczony nawet w przypadku porażki.


Jedną z bramek dla Argentyny zdobył w sobotę Lionel Messi. To jego ósmy w karierze gol w mistrzostwach świata, a zdobywał je w czterech edycjach.


"Messi, el salvador" - czyli "Messi, zbawca" - głosił tytuł na stronie internetowej dziennika "La Nacion".


W grupie D pewni awansu - najprawdopodobniej z pierwszego miejsca - są Francuzi. W sobotę pokonali Danię 2:1 w meczu sędziowanym przez Szymona Marciniaka. Obie bramki dla mistrzów świata zdobył Kylian Mbappe, a jego trafienia przedzielił Andreas Christensen.


Niespełna 24-letni Mbappe strzelił 14 goli w ostatnich 12 występach w kadrze, a łącznie ma już 31 bramek w drużynie narodowej, tyle samo co Zinedine Zidane. Rekordzistami są Thierry Henry oraz powołany na mundial w Katarze Olivier Giroud, którzy zdobyli po 51 bramek.


"Trójkolorowi" przełamali tym samym "klątwę", z jaką zmagali się obrońcy tytułu od 2010 roku. Wówczas już w fazie grupowej z turniejem pożegnali się Włosi, cztery lata później ten sam los spotkał Hiszpanów, a w Rosji w 2018 roku - Niemców. Sami Francuzi także coś o tej klątwie wiedzą - zostali wyeliminowani po trzech meczach w 2002 roku, cztery lata po triumfie w ojczyźnie.


"Pierwszy cel został osiągnięty. Daje nam to spokój ducha przed ostatnim meczem w środę" - powiedział trener zwycięzców Didier Deschamps.


W ostatniej kolejce Francja zagra z Tunezją, która ma jeden punkt, podobnie jak Dania. Zespół z Afryki w sobotę przegrał z Australią 0:1. Jeśli "Kangury" wygrają za cztery dni z Danią, awansują do 1/8 finału niezależnie od wyniku meczu Francji z Tunezją.


"Jesteśmy rozczarowani i nie możemy się doczekać środowego +finału+. Postaramy się wrócić na właściwe tory. Jesteśmy pod ścianą i musimy wygrać" - przyznał selekcjoner Duńczyków Kasper Hjulmand.


W niedzielę w Katarze rywalizować będą grupy E i F. Planowane są spotkania Japonii z Kostaryką, Hiszpanii z Niemcami, Belgii z Marokiem oraz Chorwacji z Kanadą.

(PAP)

26.11.2022, 21:59

Argentyna ogrywa Meksyk i wraca do gry...

Grupa C: Argentyna - Meksyk 2:0 (0:0).

Bramki: 1:0 Lionel Messi (64), 2:0 Enzo Fernandez (87).

Żółta kartka - Argentyna: Gonzalo Montiel. Meksyk: Nestor Araujo, Erick Gutierrez, Hector Herrera, Roberto Alvarado.

Sędzia: Daniele Orsato (Włochy). Widzów: 88 966.

Argentyna: Emiliano Martinez - Gonzalo Montiel (63. Nahuel Molina), Lisandro Martinez, Nicolas Otamendi, Marcos Acuna - Rodrigo De Paul, Guido Rodriguez (57. Enzo Fernandez), Alexis Mac Allister (69. Exequiel Palacios) - Lionel Messi, Lautaro Martinez (63. Julian Alvarez), Angel Di Maria (69. Cristian Romero).

Meksyk: Guillermo Ochoa - Nestor Araujo, Cesar Montes, Hector Moreno, Jesus Gallardo - Andres Guardado (42. Erick Gutierrez), Luis Chavez, Hector Herrera, Kevin Alvarez (66. Raul Jimenez) - Hirving Lozano (73. Roberto Alvarado), Alexis Vega (66. Uriel Antuna). 

(PAP)

26.11.2022, 19:02

Mbappe daje Francuzom wygraną z Duńczykami.

Grupa D: Francja - Dania 2:1 (0:0).

Bramki: 1:0 Kylian Mbappe (61), 1:1 Andreas Christensen (68-głową), 2:1 Kylian Mbappe (86).

Żółta kartka - Francja: Jules Kounde. Dania: Andreas Christensen, Andreas Cornelius.

Sędzia: Szymon Marciniak (Polska). Widzów: 42 860.

Francja: Hugo Lloris - Jules Kounde, Raphael Varane (75. Ibrahima Konate), Dayot Upamecano, Theo Hernandez - Adrien Rabiot, Aurelien Tchouameni, Antoine Griezmann (90+2. Youssouf Fofana) - Ousmane Dembele (75. Kingsley Coman), Olivier Giroud (62. Marcus Thuram), Kylian Mbappe.

Dania: Kasper Schmeichel - Joachim Andersen, Victor Nelsson, Andreas Christensen, Rasmus Kristensen (90+2. Alexander Bah) - Pierre-Emile Hojbjerg, Christian Eriksen, Joakim Maehle - Jesper Lindstroem (85. Christian Noergaard), Andreas Cornelius (46. Martin Braithwaite), Mikkel Damsgaard (73. Kasper Dolberg). 

(PAP)

26.11.2022, 18:29

Michniewicz po meczu z Arabią Saudyjską: w pełni zasłużone zwycięstwo

"Cztery punkty niczego nie rozwiązują, ale cieszymy się bardzo z wygranej" - powiedział tuż po zakończeniu meczu mistrzostw świata z Arabią Saudyjską (2:0) trener piłkarskiej reprezentacji Polski Czesław Michniewicz, który podkreślił, że zwycięstwo biało-czerwonych było w pełni zasłużone.



"Cieszymy się bardzo z wygranej i że sprawiliśmy tyle radości naszym kibicom i tutaj na miejscu, i w kraju. Myślę, że dziś wszyscy przeżywamy piękne chwile. Wiadomo, że cztery punkty niczego nie rozwiązują, ale cieszę się, że strzeliliśmy dwie bramki, mieliśmy też kilka niezłych okazji do podwyższenia rezultatu. Oczywiście przeciwnik też miał swoje szanse, jak to w każdym meczu bywa" - powiedział Michniewicz przed kamerami TVP.


Jego zdaniem kluczowe dla dalszych losów spotkania była zdobyta przed przerwą pierwsza bramka, a następnie - jeszcze w pierwszej połowie - rzut karny obroniony przez Wojciecha Szczęsnego.


"To nas wprowadziło w odpowiedni nastrój, czuć było moc w tej drużynie" - zaznaczył.


Polska, która wcześniej zremisowała z Meksykiem 0:0, z dorobkiem czterech punktów prowadzi w tabeli grupy C. Wieczorem w sobotę w drugim spotkaniu Argentyna spotka się z Meksykiem.


W środę, na zakończenie pierwszej rundy, biało-czerwoni spotkają się z ekipą z Ameryki Południowej. Do 1/8 finału awansują dwa najlepsze zespoły z każdej z ośmiu grup.

(PAP)


26.11.2022, 18:26

Lewandowski: gol na mundialu to dla napastnika spełnienie marzeń

"Mimo pierwszego gola, przy którym asystowałem, to jednak zdobycie bramki w mundialu jest dla napastnika spełnieniem marzeń" - powiedział kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski po zwycięstwie 2:0 z Arabią Saudyjską w piłkarskich mistrzostwach świata w Katarze.


Pierwsza bramka padła w 39. minucie, gdy skutecznie strzelił Piotr Zieliński. Napastnik biało-czerwonych podwyższył wynik na 2:0 w 82. minucie.



"To spełnienie marzeń. Wiadomo, że dla każdego reprezentanta Polski dobro drużyny jest na pierwszym miejscu, ale chcąc nie chcąc jestem napastnikiem i mam z tyłu głowy myśl, że muszę strzelić bramkę, żeby pomóc zespołowi. Mimo pierwszego gola, przy którym asystowałem, to jednak strzelenie bramki w mundialu to dla napastnika spełnienie marzeń i mocno walczyłem o to, żeby to zrobić" - przyznał Lewandowski w rozmowie z TVP Sport.


To pierwsze zwycięstwo Polaków w tegorocznych mistrzostwach świata. We wtorek zremisowali z Meksykiem 0:0.


"Dokonaliśmy tego, zagraliśmy bardzo dobrze w defensywie. Wiadomo, że był rzut karny, ale moim zdaniem go nie było. Nie wiem, dlaczego sędzia go podyktował. Oczywiście mogliśmy czasami bardziej atakować piłkę, przejmować ją w środku pola, doskakiwać i być agresywnym, ale przy takim wyniku chcieliśmy bardziej kontrolować to spotkanie i czekać na swoje szanse. Mieliśmy ich jeszcze kilka, jednak może dobrze, że nie strzeliliśmy więcej goli, bo zostaniemy na ziemi i w meczu z Argentyną będziemy mogli pokazać to, co jeszcze potrafimy. Damy z siebie wszystko, a co z tego wyniknie, to zobaczymy" - podkreślił kapitan polskiej kadry.


Miał on szansę na powiększenie dorobku bramek w sobotnim spotkaniu, jednak piłka odbiła się od słupka i nie wpadła do siatki.


"Są takie sytuacje, jak ta, gdy trafiłem w słupek, że robisz to jak zawsze i nie masz na to wytłumaczenia. Czasami to nie zależy od ciebie. Wtedy pomyślałem +dlaczego ta piłka odbiła się od bramki, dlaczego nie trafiłem+, ale z tyłu głowy wiedziałem, że jeszcze będzie jakaś okazja i trzeba będzie zachować zimną krew. Z drugiej strony cieszę się, że było tyle sytuacji w tym meczu. Wiadomo, że z Argentyną to będzie inne spotkanie, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy cztery punkty i nie pozostaje nam nic innego, jak walczyć do końca" - zaznaczył polski napastnik.


Lewandowski został wybrany w sobotnie popołudnie najlepszym piłkarzem meczu. I w takiej roli wystąpił wkrótce potem na konferencji prasowej.


"Dzisiaj udało się połączyć indywidualną zdobycz z dobrem drużyny. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Arabia Saudyjska gra dobrze w piłkę, potrafi też umiejętnie się bronić. My jednak udowodniliśmy dzisiaj, że potrafimy grać do przodu, umiemy stwarzać sytuacje. Przy +dopieszczeniu+ piłki w kilku akcjach mielibyśmy jeszcze więcej klarownych okazji. W meczu z Argentyną damy z siebie wszystko" - zapewnił kapitan podczas spotkania z mediami po meczu.


W ostatnim spotkaniu grupowym Polacy w środę zagrają z Argentyną.

(PAP)

26.11.2022, 18:24

Tak Polska pokonała Arabię Saudyjską...

W porównaniu ze zremisowanym we wtorek 0:0 spotkaniem z Meksykiem w pierwszym składzie trener Czesław Michniewicz nie wystawił Jakuba Kamińskiego, Sebastiana Szymańskiego i Nicoli Zalewskiego. W ich miejsce wybiegli Arkadiusz Milik, Przemysław Frankowski i Krystian Bielik (cała trójka weszła z ławki rezerwowych w inauguracyjnym spotkaniu).



Po raz 136. w reprezentacji wystąpił jej kapitan Robert Lewandowski, a po raz 101. - Kamil Glik. Natomiast dla Grzegorza Krychowiaka był to 96. mecz w kadrze narodowej.


Arabia Saudyjska we wtorek sensacyjnie pokonała Argentynę 2:1. Tym razem wystąpiła osłabiona brakiem kontuzjowanych Yassera Al-Shahraniego i lidera środka pola Salmana Al-Faraja.


W rozgrywanym od godz. 14 czasu polskiego meczu na klimatyzowanym stadionie w Ar-Rajjan Saudyjczycy mieli za sobą kibiców, którzy stanowili zdecydowaną większość na trybunach. Od początku ruszyli do ataku i Wojciech Szczęsny miał sporo pracy.


W 13. minucie groźny strzał oddał Mohamed Kanno, ale golkiper Juventusu Turyn popisał się świetną interwencją. Podopieczni Herve'a Renarda grali szybciej, odważniej, ale biało-czerwoni też mieli swoją okazję. W 26. min piłkę po uderzeniu głową Krystiana Bielika wybił jeden z obrońców rywali.


Trzech polskich piłkarzy szybko w tym meczu obejrzało żółte kartki. Wkrótce potem Matty Cash - właśnie jeden z nich - w walce o piłkę sfaulował łokciem rywala. Na szczęście dla biało-czerwonych sędzia Wilton Sampaio z Brazylii oszczędził bocznego obrońcę i nie pokazał mu drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartki.


W 39. minucie nieliczni, ale widoczni polscy kibice mieli ogromne powody do radości. Akcję rozpoczął Cash, podał do Frankowskiego, następnie piłkę dostał Lewandowski i podał na środek pola karnego, gdzie skutecznym strzałem popisał się Piotr Zieliński.


Na początku doliczonego do pierwszej połowy czasu Arabia Saudyjska stanęła przed dużą szansą na wyrównanie. Sędzia po obejrzeniu sytuacji na wideo podyktował rzut karny, uznając, że Bielik sfaulował rywala. Według polskich piłkarzy ta decyzja była bardzo kontrowersyjna.


Wykonawcą "jedenastki" był kapitan rywali Salem Al-Dawsari, ale Szczęsny - jeden z bohaterów reprezentacji Polski w sobotnie popołudnie - poradził sobie z tym strzałem, podobnie jak z dobitką Mohammeda Al-Breika z bliskiej odległości.


"Gol i obroniony karny wzmocniły nas przed drugą połowę" - przyznał później trener Michniewicz.


Od początku drugiej części trwał koncert Szczęsnego. W 55. minucie doświadczony bramkarz obronił w zamieszaniu sprytny strzał Al-Dawsariego.


Saudyjczycy wciąż stwarzali bardzo groźne okazje, mieli jednak ogromne kłopoty ze skutecznością, jak w 60. minucie będący sam na sam ze Szczęsnym Al-Buraikan.


W 63. min bliscy szczęścia byli natomiast piłkarze Michniewicza, którzy przeprowadzili efektowną akcję. Z lewej strony dośrodkował Frankowski, a Milik trafił w poprzeczkę (strzelał głową).


Chwilę później Lewandowski trafił w... słupek. Mecz był bardzo szybki, Saudyjczycy atakowali, a Polacy wyprowadzali kontry.


W 82. min polscy kibice mogli już zacząć świętować zwycięstwo. Po dużym błędzie Abdulelaha Al-Malkiego piłkę przejął Lewandowski i bez kłopotu pokonał bramkarza rywali. Kapitan nie ukrywał emocji po tym trafieniu, w jego oczach pojawiły się łzy.


To pierwszy gol Lewandowskiego w historii jego występów w mistrzostwach świata, a łącznie 77. w reprezentacji.


Jednocześnie 34-letni napastnik Barcelony został pierwszym polskim piłkarzem, który zdobywał bramki zarówno na mundialu, jak i w mistrzostwach Europy.


W końcówce spotkania Lewandowski mógł podwyższyć na 3:0, ale tym razem nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem rywali.


O godz. 20 w grupie C Argentyna zagra z Meksykiem. Biało-czerwoni z dorobkiem 4 pkt są w bardzo dobrej sytuacji w kontekście walki o 1/8 finału.


Bez względu na dalsze losy drużyny Michniewicza w Katarze, selekcjoner już może mieć powody do satysfakcji. Najpierw biało-czerwoni po raz pierwszy na mundialach w XXI wieku nie przegrali swojego meczu otwarcia, a teraz wygrali pierwszy w tym stuleciu mecz MŚ, który nie był jedynie o honor.


W trakcie mundiali 2002, 2006 i 2018 polscy piłkarze, po dwóch porażkach w grupie, tracili szansę awansu. Wygrywali wówczas jedynie swoje trzecie spotkania, które nie miały już stawki.


Przy okazji podopieczni Michniewicza odczarowali Education City Stadium w Ar-Rajjan, na którym w dwóch poprzednich meczach nie padły bramki (Dania - Tunezja i Urugwaj - Korea Południowa). 

(PAP)

26.11.2022, 16:08

2:0 z Arabią Saudyjską i Polska liderem grupy C.



Grupa C: Polska - Arabia Saudyjska 2:0 (1:0).

Bramki: 1:0 Piotr Zieliński (39), 2:0 Robert Lewandowski (82).

Żółta kartka - Polska: Jakub Kiwior, Matty Cash, Arkadiusz Milik. Arabia Saudyjska: Abdulelah Al-Malki, Abdulelah Al-Amri.

Sędzia: Wilton Sampaio (Brazylia). Widzów 44 259.

Polska: Wojciech Szczęsny - Matty Cash, Kamil Glik, Jakub Kiwior, Bartosz Bereszyński - Przemysław Frankowski, Grzegorz Krychowiak, Krystian Bielik, Piotr Zieliński (63. Jakub Kamiński) - Arkadiusz Milik (71. Krzysztof Piątek), Robert Lewandowski.

Arabia Saudyjska: Mohamed Al-Owais - Saud Abdulhamid, Abdulelah Al-Amri, Ali Al-Bulayhi, Mohammed Al-Breik (65. Sultan Al-Ghannam) - Saleh Al-Shehri (85. Nasser Al-Dawsari), Sami Al-Najei (46. Nawaf Al-Abed, 90+5. Bahebri Hattan), Abdulelah Al-Malki (85. Abdulrahman Al-Aboud), Mohamed Kanno, Salem Al-Dawsari - Firas Al-Buraikan. 

(PAP)

26.11.2022, 15:51

82 minuta, błąd rywali w defensywie bezlitośnie wykorzystany przez Roberta Lewandowskiego. Polska prowadzi z Arabią Saudyjską 2:0.



26.11.2022, 14:58

Polska - Arabia Saudyjska - do przerwy 1:0.

Bramki: 1:0 Piotr Zieliński (39).

Żółta kartka - Polska: Jakub Kiwior, Matty Cash, Arkadiusz Milik. Arabia Saudyjska: Abdulelah Al-Malki, Abdulelah Al-Amri.

Sędzia: Wilton Sampaio (Brazylia).

W 45+1. minucie gry rzutu karnego nie wykorzystał Firas Al-Buraikan; jego strzał obronił Wojciech Szczęsny.

(PAP)

26.11.2022, 14:48

Wojciech Szczęsny broni karnego i dobitkę, wciąż Polska prowadzi z Arabią Saudyjską. Trzy minuty z dziesięciu doliczonych do pierwszej połowy za nami.

26.11.2022, 14:43

Bramka Piotra Zielińskiego w 39 minucie - prowadzimy 1:0 z Arabią Saudyjską.

26.11.2022, 13:19

Milik obok Lewandowskiego w składzie na Arabię Saudyjską.

Piłkarska reprezentacja Polski rozpocznie w ustawieniu z dwoma napastnikami mecz grupy C mistrzostw świata z Arabią Saudyjską. Obok kapitana Roberta Lewandowskiego wystąpi Arkadiusz Milik. Początek spotkania w Ar-Rajjan o godz. 14.

W porównaniu ze zremisowanym we wtorek 0:0 spotkaniem z Meksykiem w pierwszym składzie nie ma Jakuba Kamińskiego, Sebastiana Szymańskiego i Nicoli Zalewskiego.

W ich miejsce są - oprócz Milika - Przemysław Frankowski i Krystian Bielik (cała trójka weszła we wtorek z ławki rezerwowych).

Bez zmian pozostała obsada całej defensywy.

Po raz 136. w reprezentacji wystąpi Robert Lewandowski, a po raz 101. - Kamil Glik. Natomiast dla Grzegorza Krychowiaka to będzie 96. mecz w kadrze narodowej.

Sędzią meczu z Arabią Saudyjską będzie Brazylijczyk Wilton Sampaio.

O godz. 20 w tej grupie Argentyna zagra z Meksykiem.

Skład reprezentacji Polski na mecz z Arabią Saudyjską:

Wojciech Szczęsny - Matty Cash, Kamil Glik, Jakub Kiwior, Bartosz Bereszyński - Przemysław Frankowski, Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Krystian Bielik, Piotr Zieliński - Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski (kapitan). 

(PAP)

26.11.2022, 13:17

Australia pokonuje 1:0 Tunezję. 

Grupa D: Tunezja - Australia 0:1 (0:1).

Bramki: 0:1 Mitchell Duke (23-głową).

Żółta kartka - Tunezja: Aissa Laidouni, Ali Abdi, Ferjani Sassi.

Sędzia: Daniel Siebert (Niemcy). Widzów 41 823.

Tunezja: Aymen Dahmen - Dylan Bronn (73. Wajdi Kechrida), Yassine Meriah, Montassar Talbi - Mohamed Drager (46. Ferjani Sassi), Elyas Skhiri, Aissa Laidouni (67. Wahbi Khazri), Ali Abdi - Naim Sliti, Issam Jebali (73. Taha Yassine Khenissi), Youssef Msakni.

Australia: Mathew Ryan - Fran Karacic (75. Milos Degenek), Harry Souttar, Kye Rowles, Aziz Behich - Jackson Irvine, Aaron Mooy, Riley McGree (64. Ajdin Hrustic) - Mathew Leckie (85. Keanu Baccus), Mitchell Duke (64. Jamie Maclaren), Craig Goodwin (85. Awer Mabil). 

(PAP)

25.11.2022, 22:04

Grupa B: Anglia - USA 0:0.

Sędzia: Jesus Valenzuela (Wenezuela). Widzów: 68 463.

Anglia zremisowała z USA 0:0 i nie zapewniła sobie jeszcze awansu do 1/8 finału. Przed ostatnią kolejką teoretycznie wszyscy mają szanse na awans. Prowadzącym w grupie z dorobkiem czterech punktów Anglikom wystarczy remis w meczu z Walią (1 pkt). O awans będą walczyć też Irańczycy (3 pkt) z Amerykanami (2 pkt).

Po zwycięstwie 6:2 nad Iranem, w pierwszej kolejce turnieju, Anglia przystępowała do piątkowego meczu z planem, aby po raz czwarty wygrać dwa pierwsze mecze na mundialu, idąc w ślady poprzedników z lat 1982, 2006 i 2018 roku. Dodatkowo trzy punkty zapewniłyby "Wyspiarzom" czwarty z rzędu występ w fazie pucharowej dużego turnieju od czasu wyeliminowania w fazie grupowej MŚ 2014. Później awansowali do 1/8 finału Euro 2016, a następnie już pod wodzą Southgate'a dotarli do półfinału mundialu 2018 i przegrali w finale Euro 2020.Amerykanie, po remisie 1:1 z Walią sprzed kilku dni, również liczyli na kolejną zdobycz punktową. Zadanie miała ułatwić im szóstka graczy, która w tym sezonie występuje w Premier League.

W pierwszej połowie obie ekipy prowadziły otwartą, wyrównaną grę. Najbliżej zmiany wyniku byli kapitan europejskiej drużyny Harry Kane, którego uderzenie z pola karnego zostało zablokowane w ostatniej chwili. Po drugiej stronie boiska napastnik londyńskiej Chelsea Christian Pulisic trafił w poprzeczkę.

Klarownych sytuacji bramkowych kibice przybyli na Al Bayt Stadium w Al-Chaur nie widzieli jednak zbyt wiele. Gdy mijała godzina gry, Amerykanie natarli z dużą determinacją. Często egzekwowali rzuty rożne, które zaczynały się od zagrań Pulisica. „Kapitan Ameryka” przechodził od jednego do drugiego narożnika boiska, ale jego koledzy nie dochodzili do podań.

Pierwszy z limitu zmian w 68. minucie zaczął korzystać Southgate, który wpuścił do gry dwóch zmienników. Anglicy sprawiali wrażenie, że remis zupełnie ich satysfakcjonuje. Wymieniali między sobą wiele podań, choć rekordu (716) z ich pierwszego meczu turnieju nie byli w stanie poprawić. Podobnie nie poprawili imponującego dorobku bramkowego. Amerykanie, chcąc awansować, w ostatnim meczu grupowym muszą pokonać Iran. (PAP)

25.11.2022, 19:29

Grupa A: Holandia - Ekwador 1:1.

Bramki: 1:0 Cody Gakpo (6), 1:1 Enner Valencia (49).

Żółta kartka - Ekwador: Jhegson Mendez.

Sędzia: Mustapha Ghorbal (Algieria). Widzów: 44 833.

Holandia zremisowała z Ekwadorem 1:1 w drugiej kolejce spotkań i obie drużyny z czterema punktami oraz identycznym bilansem bramek (3-1) prowadzą w tabeli grupy A. Wynik ten oznacza, że pozostający bez punktu Katar, który kilka godzin wcześniej przegrał z Senegalem 1:3, jest pierwszym zespołem bez szans na awans do 1/8 finału.

Holendrzy i Ekwadorczycy przystępowali do tego starcia po zwycięstwach w pierwszej kolejce fazy grupowej mundialu. Holendrzy wygrali 2:0 z Senegalem po golach Cody'ego Gakpo i Davy'ego Klaassena.

Z kolei Ekwador na inaugurację mundialu pokonał Katar 2:0 po golach Ennera Valencii. Zawodnicy trenera Gustavo Alfaro zapisali się w historii mistrzostw świata jako pierwsza drużyna, która pokonała gospodarzy w meczu otwarcia.

W 6. min spotkania Cody Gakpo lewą nogą oddał silny i precyzyjny strzał w lewy róg bramki i dał Holandii prowadzenie. Ekwadorczycy rzucili się do ataku, lecz ich akcje były przerywane przez holenderską obronę dowodzoną przez Virgila van Dijka. W 32. min Enner Valencia strzelił z krawędzi pola karnego w lewy dolny róg bramki, jednak Noppert popisał się doskonałą interwencją.

W doliczonym czasie pierwszej połowy Valencia uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ale piłka trafiła jednego z Holendrów i wyszła na rzut rożny. Następnie Pervis Estupinan uderzył mocno zza pola karnego. Piłka wylądowała w bramce. Wydawało się, że Ekwadorczycy wyrównali, lecz sędzia unieważnił tego gola, gdyż jeden z ekwadorskich graczy był na spalonym i zasłaniał widok holenderskiemu bramkarzowi.

W przerwie trener van Gaal dokonał jednej zmiany. Memphis Depay zastąpił Stevena Bergwijna.

W 49. min Holendrzy stracili piłkę w środkowej strefie boiska. Ekwadorczycy przeprowadzili szybki atak. Pervis Estupinan wbiegł w pole karne i oddał strzał. Noppert interweniował, lecz Valencia dopadł do odbitej piłki i umieścił ją w bramce. Ekwadorski napastnik strzelił trzeciego gola i jest najskuteczniejszym zawodnikiem mundialu w Katarze. Osiem lat temu podczas turnieju w Brazylii Valencia zdobył trzy bramki, więc ma już na koncie sześć trafień w MŚ.

Ekwadorczycy nie zadowalali się remisem i wciąż atakowali. W 58. min Gonzalo Plata potężnie huknął z lewej nogi, ale piłka odbiła się od poprzeczki.

Valencia nie wytrzymał trudów meczu i w 90. min został zniesiony z boiska na noszach. Ekwadorczycy stworzyli w tym spotkaniu więcej sytuacji bramkowych. Holendrzy mogą mówić o szczęściu, że mecz na Khalifa International Stadium zakończył się wynikiem 1:1.

W trzeciej kolejce fazy grupowej Holandia zagra z Katarem, a Senegal zmierzy się z Ekwadorem. Oba mecze rozpoczną się we wtorek o godz. 16. (PAP)

25.11.2022, 16:14

Grupa A: Katar - Senegal 1:3.

Bramki: 0:1 Boulaye Dia (41), 0:2 Famara Diedhiou (48-głową), 1:2 Mohamed Muntari (78-głową), 1:3 Bamba Dieng (84).

Żółta kartka - Katar: Ismail Mohamad, Homam Ahmed, Assim Madibo. Senegal: Boulaye Dia, Ismail Jakobs, Pathe Ismael Ciss.

Sędzia: Antonio Mateu Lahoz (Hiszpania). Widzów: 41 797.

Porażka z Ekwadorem 0:2 i przede wszystkim bardzo słaba gra gospodarzy na inaugurację mundialu sprawiły zapewne, że w piątek nie było kompletu widzów na stadionie w Dausze.

W przeciwieństwie jednak do tamtego meczu, tym razem Katarczycy zaczęli znacznie odważniej. Nie brakowało im ambicji, grali dość szybko, choć nieco wyższą kulturę gry i umiejętności techniczne prezentowali Senegalczycy.

Drużyna z Afryki, osłabiona brakiem na mundialu Sadio Mane, dwukrotnie wybranego najlepszym piłkarzem Afryki, przegrała w pierwszej kolejce z Holandią 0:2 i wiedziała, że na kolejną wpadkę nie może sobie pozwolić. Zwłaszcza w starciu z najsłabszym zespołem grupy A.

W pierwszej połowie Senegalczycy dość długo nie byli w stanie poważnie zagrozić rywalom. Jak się okazało, pomocną dłoń wyciągnęli do nich... Katarczycy.

Zanim jednak do tego doszło, w 34. minucie miała miejsce kontrowersyjna sytuacja. Wydawało się, że Senegalczyk Ismaila Sarr sfaulował w polu karnym napastnika rywali Akrama Afifa, ale sędzia nie podyktował "jedenastki".

Siedem minut później senegalscy fani, dopingujący m.in. przy pomocy bębnów, mieli powody do ogromnej radości. Po dużym błędzie katarskiego obrońcy Boualema Koukhiego, którzy źle trafił w piłkę, dobiegł do niej Boulaye Dia i nie dał szans bramkarzowi rywali.

Na początku drugiej połowy Senegalczycy podwyższyli na 2:0. W 48. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego efektownym i mocnym strzałem głową popisał się Famara Diedhiou.

Wydawało się, że to koniec emocji w tym meczu. Katarczycy jednak nie załamali się i ruszyli do ofensywy, co chwila zagrażając bramce rywali.

Senegalski golkiper Edouard Mendy z Chelsea Londyn kilka razy musiał pokazać swoje wysokie umiejętności. Zwłaszcza w 67. minucie, gdy w niesamowity sposób obronił strzał Pedro Miguela, który kopnął piłkę niemal razem z Ismailem Mohamadem.

W 78. minucie Mendy nic już jednak nie mógł poradzić, gdy do piłki wyskoczył Mohamed Muntari i popisał sie mocnym strzałem głową. Katarczycy zasłużyli na tego gola - pierwszego w historii ich występu na mundialu.

Strata bramki podziałała bardzo mobilizująco na Senegalczyków. Ruszyli do ataków, widząc, że może im uciec zwycięstwo. I już w 84. minucie dopięli swego - po składnej, szybkiej akcji gola strzelił wprowadzony krótko wcześniej Bamba Dieng.

Do końca wynik już nie uległ zmianie, Katarczycy pozostali na ostatnim miejscu w tabeli, a Senegal może poważniej myśleć o awansie do 1/8 finału. (PAP)

25.11.2022, 13:10

Grupa B: Walia - Iran 0:2.

Bramki: 0:1 Rouzbeh Cheshmi (90+8), 0:2 Ramin Rezaeian (90+11).

Żółta kartka - Walia: Joe Rodon. Iran: Ramin Rezaeian, Alireza Jahanbakhsh. Czerwona kartka - Walia: Wayne Hennessey (86-faul).

Sędzia: Mario Escobar (Gwatemala). Widzów 40 875.

Piłkarze Iranu pokonali Walię 2:0 w piątkowym meczu grupy B piłkarskich mistrzostw świata w Katarze. Zespół z Bliskiego Wschodu najwyraźniej nie załamała wysoka poniedziałkowa porażka w pierwszym spotkaniu z Anglią 2:6.

Mecz od początku toczony był w szybkim tempie. Najpierw dobrą okazję miał Kieffer Moore, ale z pięciu metrów trafił prosto w bramkarza. Później natomiast Irańczycy trafili do siatki, ale gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej.

Druga połowa natomiast zdecydowanie należała do Irańczyków. Kilka minut po przerwie, w odstępie kilkudziesięciu sekund podopieczni trenera Carlosa Queiroza dwukrotnie trafiali w słupek bramki Wayne'a Hennesseya.

Hennessey długo spisywał się bardzo solidnie, ale w 85. minucie popełnił bardzo kosztowny błąd. Wybiegł daleko przed pole karne próbując uprzedzić irańskiego napastnika, jednak nie trafił w piłkę i sfaulował rywala. Gwatemalski sędzia Mario Escobar najpierw pokazał mu żółtą kartkę, ale po analizie wideo zmienił decyzję na czerwoną kartkę.

Grając w dziesiątkę Walijczycy praktycznie skoncentrowali się na defensywie i nie dużo brakło, a utrzymaliby bezbramkowy remis. Sędzia doliczył pierwotnie dziewięć minut, a w ósmej Irańczycy złamali ich obronę. Precyzyjnym strzałem zza pola karnego popisał się Rouzbeh Cheshmi.

Arbiter pozwolił jeszcze chwilę pograć. Walijczycy rzucili się do odrobienia straty, jednak nadziali się na kontrę. Wynik ustalił Ramin Rezaeian.

To szósty mundial Iranu, który jeszcze nigdy nie przebrnął fazy grupowej. Jeśli we wtorek pokona USA, to wystąpi w fazie pucharowej. Przy korzystnych wynikach innych spotkań może mu wystarczyć remis.

O godzinie 20:00 rozpocznie się drugi mecz w tej grupie: Anglia - USA. (PAP)

24.11.2022, 22:39

Grupa G: Brazylia - Serbia 2:0.

Bramki: 1:0 Richarlison (62), 2:0 Richarlison (73).

Żółta kartka - Serbia: Strahinja Pavlovic, Nemanja Gudelj, Sasa Lukic.

Sędzia: Alireza Faghani (Iran). Widzów: 88 103.

Canarinhos są liderami rankingu FIFA i byli faworytem w starciu z Serbią, która zajmuje 25. lokatę. Brazylijczycy byli niepokonani od 15 meczów. Ostatni raz przegrali z Argentyną w finale Copa America w lipcu 2021 roku.

Czołową postacią reprezentacji Serbii jest napastnik Juventusu Turyn Dusan Vlahovic - wicekról strzelców ligi włoskiej w poprzednim sezonie. Jest on jednym z jedenastu serbskich piłkarzy grających w Serie A. W tym gronie jest również klubowy kolega Vlahovica - Filip Kostic.

Vlahovic zaczął jednak spotkanie na ławce rezerwowych. Trener Dragan Stojkovic postawił na napastnika Fulham Londyn - Aleksandara Mitrovica. W pierwszym składzie na mecz z Brazylią wyszedł też lewy obrońca/wahadłowy Legii Warszawa - Filip Mladenovic.

Cztery lata temu Brazylia odpadła z mistrzostw świata w ćwierćfinale po porażce z Belgią 1:2. Natomiast Serbowie pożegnali się z turniejem po fazie grupowej.

Po 20 minutach spotkania na Lusail Iconic Neymar wbiegł w pole karne, ale jego strzał został zablokowany przez obrońcę. Po chwili Casemiro potężnie uderzył z dystansu, lecz bramkarz Vanja Milinkovic-Savic zdołał obronić ten strzał.

Następnie Thiago Silva posłał prostopadłe podanie do wychodzącego na pozycję Viniciusa, ale serbski bramkarz wybił mu piłkę spod nóg. Później Raphinha wbiegł w pole karne, lecz jego strzał był zbyt lekki. W 41. min Vinicius stanął w oko z oko z bramkarzem, ale w ostatniej chwili zablokował go obrońca. W pierszej połowie Brazylijczycy przeważali, jednak Serbowie mądrze się bronili i do przerwy było 0:0.

Na początku drugiej połowy Raphinha strzelił wprost w bramkarza w doskonałej sytuacji. Po chwili Nemanja Gudelj sfaulował przed polem karnym szarżującego Neymara. Brazylijczyk z rzutu wolnego uderzył w mur. W 53. min Strahinja Pavlovic wykonał ryzykowny, lecz skuteczny wślizg i Raphinha nie oddał strzału. Następnie Vinicius wyłożył piłkę Neymarowi, który chybił z 10 metrów.

W 60. min piłka odbiła się od lewego słupka po strzale z dystansu Alexa Sandro. Następnie Milinkovic-Savic obronił strzał Viniciusa, ale był bezradny wobec dobitki Richarlisona, który dał Brazylijczykom prowadzenie. Po 10 minutach Vinicius podał do Richarlisona, który przyjął piłkę i w efektowny sposób zdobył drugą bramkę.

W 81. min Casemiro strzelił w poprzeczkę. Po chwili serbski bramkarz musiał interweniować po strzałach Rodrygo i Freda.

W pierwszym czwartkowym meczu grupy G Szwajcaria wygrała 1:0 z Kamerunem. W poniedziałek w drugiej serii spotkań Brazylia zagra ze Szwajcarią, a Serbia z Kamerunem. (PAP)

24.11.2022, 19:03

Grupa H: Portugalia - Ghana 3:2.

Bramki: 1:0 Cristiano Ronaldo (65-karny), 1:1 Andre Ayew (73), 2:1 Joao Felix (78), 3:1 Rafael Leao (80), 3:2 Osman Bukari (89-głową).

Żółta kartka - Portugalia: Danilo Pereira, Bruno Fernandes. Ghana: Mohammed Kudus, Andre Ayew, Alidu Seidu, Inaki Williams.

Sędzia: Ismail Elfath (USA). Widzów: 42 662.

Centralną postacią meczu w Dausze, co nie jest żadnym zaskoczeniem, od początku był Cristiano Ronaldo. We wtorek słynny piłkarz rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z Manchesterem United (obu stronom już od kilku miesięcy było "nie po drodze") i teraz - do czasu znalezienia nowego klubu - może skupić się tylko na obowiązkach w reprezentacji.

Już w momencie pierwszego gwizdka sędziego meczu z Ghaną Ronaldo przeszedł do historii. Został piątym piłkarzem, który rozegrał przynajmniej jeden mecz w pięciu mundialach (łącznie jego 18. w imprezie tej rangi).

Od początku czwartkowego spotkania 37-letni zawodnik wykazywał dużą ochotę do gry. W 10. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali, ale górą był Lawrence Ati-Zigi.

W 31. minucie słynny Portugalczyk trafił nawet do siatki, lecz gol nie mógł zostać uznany z powodu spalonego.

Faworyci dominowali w tej części gry, znacznie częściej posiadali piłkę. Brakowało im jednak groźnych okazji.

Mecz znacznie ożywił się dopiero w 65. minucie. Sędzia podyktował wówczas rzut karny, dopatrując się faulu na Ronaldo, choć rywale protestowali (VAR nie interweniował). Do piłki podszedł sam poszkodowany i znów przeszedł do historii, tym razem z jeszcze bardziej wyjątkowego powodu.

Został bowiem pierwszym w historii piłkarzem, który zdobył przynajmniej jednego gola w pięciu edycjach mistrzostw świata. Łącznie jego dorobek wynosi osiem (ale żadnego trafienia w fazie pucharowej).

Piłkarze reprezentacji Ghany na gola Ronaldo zareagowali najlepiej jako mogli. W 73. minucie wyrównał strzałem z bliska doświadczony kapitan Andre Ayew, po podaniu najaktywniejszego w tej drużynie Mohammeda Kudusa z Ajaksu Amsterdam.To był pierwszy gol reprezentacji z Afryki na mundialu w Katarze - wcześniej ta sztuka nie udała się tutaj Senegalowi, Tunezji, Maroku i Kamerunowi.

Chwilę po bramce na 1:1 selekcjoner Ghany niespodziewanie zdjął z boiska zarówno strzelca, jak i asystenta bramkowej akcji. To było o tyle dziwne, że ze strony obu zawodników, zwłaszcza Kudusa, groziło Portugalczykom największe niebezpieczeństwo.

Bez swoich dwóch czołowych piłkarzy Ghana kompletnie się pogubiła. Błyskawicznie, między 78. i 80. minutą, straciła dwa gole. Ich strzelcami byli Joao Felix i Rafael Leao.

Wynik 3:1 dla Portugalii nie oznaczał jednak końca emocji. W 89. minucie kontaktową bramkę zdobył głową Osman Bukari (chwilę wcześniej zmieniony został Ronaldo).

W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry Ghana mogła wyrównać, ale Inaki Williams nie wykorzystał poważnego błędu bramkarza Diogo Costy, który wypuścił piłkę przed siebie, nie widząc stojącego za nim rywala.

Obie drużyny zagrały ze sobą poprzednio na mundialu w 2014 roku - wówczas również górą była Portugalia (2:1). (PAP)

24.11.2022, 16:38

Grupa H: Urugwaj - Korea Płd. 0:0.

Żółta kartka - Urugwaj: Martin Caceres. Korea Płd.: Cho Gue-Sung.

Sędzia: Clement Turpin (Francja). Widzów: 41 663.

Patrząc na wyjściowe składy obu drużyn wydawało się, że przeważać będzie zespół z Ameryki Południowej, w którym gra wielu piłkarzy znanych (obecnie lub z przeszłości) z europejskich boisk: Federico Valverde (Real Madryt), Darwin Nunez (Liverpool), Rodrigo Bentancur (Tottenham Hotspur), Luis Suarez (m.in. Liverpool i Barcelona) czy Edinson Cavani (m.in. Napoli i Paris Saint-Germain). Po stronie Korei Płd. najbardziej rozpoznawalny jest kapitan Son Heung-Min (Tottenham Hotspur), który gra w specjalnej masce ochronnej, bo na początku listopada miał złamaną kość oczodołu.

W pierwszej połowie inicjatywy nie przejął żaden z zespołów. Gra toczona była w szybkim tempie, ale obie strony były uważne w obronie i klarownych okazji do zdobycia bramki było niewiele. Najlepszą niedługo przed przerwą miał Diego Godin, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzelił głową, ale trafił w słupek. Kilka chwil wcześniej po drugiej stronie boiska podanie z prawego skrzydła na środek pola karnego otrzymał Hwang Ui-jo, ale mając przed sobą już tylko bramkarza rywali posłał piłkę nad poprzeczką.

Po przerwie intensywność spotkania spadła, ale jakość gry w defensywie - nie. Inicjatywę z czasem zaczął przejmować Urugwaj - do dwóch niezłych okazji doszedł Nunez, ale najpierw jego dośrodkowanie końcówkami palców przeciął bramkarz Kim Seung-Gyu, a chwilę później jego uderzenie było niecelne. W 90. minucie natomiast najbliższy powodzenia w tej części gry był Valverde, który uderzył potężnie z dystansu, ale piłka odbiła się od słupka.

W drugim spotkaniu tej grupy zagrają Portugalia i Urugwaj. Początek o 17. (PAP)

24.11.2022, 13:51

Grupa G: Szwajcaria - Kamerun 1:0.

Bramki: 1:0 Breel Embolo (48).

Żółta kartka - Szwajcaria: Nico Elvedi, Manuel Akanji. Kamerun: Collins Fai.

Sędzia: Facundo Tello (Argentyna). Widzów: 39 089.

Przed tym spotkaniem selekcjoner Murat Yakin ocenił, że ma do czynienia z najlepszym szwajcarskim zespołem w historii, który osiągnie największy mundialowy sukces od początku istnienia tej reprezentacji. W pierwszej połowie Helweci jednak tego nie pokazali.

Wprawdzie dłużej utrzymywali się przy piłce i częściej atakowali, ale zagrożenia pod bramką rywali nie stwarzali do doliczonego czasu. Wówczas w dobrej sytuacji znalazł się Manuel Akanji, który po dośrodkowaniu w pole karne musiał tylko skierować piłkę głową do bramki, w czym nie przeszkadzał mu żaden Kameruńczyk, ale obrońca Manchesteru City uderzył niecelnie.

Z kolei bramkarz Szwajcarów Yann Sommer musiał interweniować dwukrotnie - raz po mocnym uderzeniu Karla Toko Ekambiego, a później po strzale z ostrego kąta Erica-Maxima Choupo-Motinga.

Niedługo po przerwie Helweci oddali pierwsze celne uderzenie, które od razu przyniosło im bramkę. Z prawego skrzydła dośrodkował Xherdan Shaqiri, piłka minęła kilku obrońców Kamerunu, a do siatki skierował ją z bliska Breel Embolo.

Napastnik AS Monaco urodzony w stolicy Kamerunu - Jaunde - w sposób bardzo stonowany cieszył się z trafienia. Uniósł ręce do góry w przepraszającym geście i z szacunku dla kibiców kraju, z którego pochodzą jego rodzice.

To ważne zwycięstwo w trudnej grupie G, w której rywalizują także Serbia i Brazylia. Mecz tych zespołów rozpocznie się o godzinie 20. Kamerun pozostaje bez zwycięstwa w mistrzostwach świata od 2002 roku. (PAP)

23.11.2022, 22:04

Belgia skromnie pokonuje Kanadę.

Grupa F: Belgia - Kanada 1:0 (1:0).

Bramki: 1:0 Michy Batshuayi (44).

Żółta kartka - Belgia: Yannick Carrasco, Thomas Meunier, Amadou Onana. Kanada: Alphonso Davies, Alistair Johnston.

Sędzia: Janny Sikazwe (Zambia). Widzów 40 432.

Belgia: Thibaut Courtois - Jan Vertonghen, Toby Alderweireld, Leander Dendoncker, Timothy Castagne - Axel Witsel, Yannick Carrasco (46. Thomas Meunier), Kevin De Bruyne - Youri Tielemans (46. Amadou Onana), Eden Hazard (62. Leandro Trossard), Michy Batshuayi (78. Lois Openda).

Kanada: Milan Borjan - Kamal Miller, Steven Vitoria, Alistair Johnston - Richie Laryea (74. Samuel Adekugbe), Stephen Eustaquio (81. Jonathan Osorio), Atiba Hutchinson (58. Ismael Kone), Junior Hoilett (58. Cyle Larin) - Tajon Buchanan (81. Liam Millar), Alphonso Davies, Jonathan David. 

(PAP)

23.11.2022, 19:16

Hiszpania rozgromiła Kostarykę. 


Grupa E: Hiszpania - Kostaryka 7:0 (3:0).

Bramki: 1:0 Dani Olmo (11), 2:0 Marco Asensio (21), 3:0 Ferran Torres  (31-karny), 4:0 Ferran Torres (54), 5:0 Gavi (75), 6:0 Carlos Soler  (90), 7:0 Alvaro Morata (90+2).

Żółta kartka - Kostaryka: Francisco Calvo, Joel Campbell.

Sędzia: Mohammed Abdulla (Zjednoczone Emiraty Arabskie). Widzów 40 013.

HiszpaniaUnai Simon - Cesar  Azpilicueta, Aymeric Laporte, Rodri Hernandez, Jordi Alba (64. Alejandro  Balde) - Sergio Busquets (64. Koke Resurreccion), Gavi, Pedri Gonzalez  (57. Carlos Soler) - Ferran Torres (57. Alvaro Morata), Marco Asensio  (69. Nico Williams), Dani Olmo.

Kostaryka: Keylor Navas - Carlos Martinez (46. Kendall Waston),  Keysher Fuller, Oscar Duarte, Francisco Calvo, Bryan Oviedo (82. Ronald Matarrita) - Joel Campbell, Celso Borges (72. Brandon Aguilera), Yeltsin  Tejeda, Jewison Bennette (61. Bryan Ruiz) - Anthony Contreras (61.  Alvaro Zamora). 

(PAP)

23.11.2022, 16:06

Kolejna niespodzianka na Mundialu - Japonia wygrywa z Niemcami.

Grupa E: Niemcy - Japonia 1:2 (1:0).

Bramki: 1:0 Ilkay Guendogan (33-karny), 1:1 Ritsu Doan (75), 1:2 Takuma Asano (83).

Sędzia: Ivan Barton (Salwador). Widzów 42 608.

Niemcy: Manuel Neuer - Niklas Suele, Antonio Rudiger, Nico Schlotterbeck, David Raum - Thomas Mueller (67. Jonas Hofmann), Joshua Kimmich, Jamal Musiala (79. Mario Goetze), Ilkay Guendogan (67. Leon Goretzka), Serge Gnabry (90. Youssoufa Moukoko) - Kai Havertz (79. Niclas Fuellkrug).

Japonia: Shuichi Gonda - Hiroki Sakai (75. Takumi Minamino), Maya Yoshida, Ko Itakura, Yuto Nagatomo (57. Kaoru Mitoma) - Junya Ito, Wataru Endo, Daichi Kamada, Ao Tanaka (71. Ritsu Doan), Takefusa Kubo (46. Takehiro Tomiyasu) - Daizen Maeda (57. Takuma Asano). 

(PAP)

23.11.2022, 12:57

Bez bramek w meczu Maroka z Chorwacją.

Grupa F: Maroko - Chorwacja 0:0.

Żółta kartka - Maroko: Sofyan Amrabat.

Sędzia: Fernando Rapallini (Argentyna). Widzów 59 407.

Maroko: Bono - Achraf Hakimi, Nayef Aguerd, Romain Saiss, Noussair Mazraoui (60. Yahia Attiat-Allal) - Azzedine Ounahi (81. Abdelhamid Sabiri), Sofyan Amrabat, Selim Amallah - Hakim Ziyech, Youssef En-Nesyri (81. Abderrazak Hamdallah), Sofiane Boufal (65. Abde Ezzalzouli).

Chorwacja: Dominik Livakovic - Josip Juranovic, Dejan Lovren, Josko Gvardiol, Borna Sosa - Luka Modric, Marcelo Brozovic, Mateo Kovacic (79. Lovro Majer) - Nikola Vlasic (46. Mario Pasalic), Andrej Kramaric (71. Marko Livaja), Ivan Perisic (90. Mislav Orsic). 

(PAP)

23.11.2022, 12:45

Rzuty karne nie są atutem polskich piłkarzy w mistrzostwach świata - od 1978 roku nie wykorzystali trzech z rzędu "jedenastek", w tym Robert Lewandowski we wtorek z Meksykiem (0:0). Po raz ostatni bramkę w taki sposób na mundialu zdobył Kazimierza Deyna z Jugosławią (2:1) w 1974 roku.


Biało-czerwoni występują po raz dziewiąty w mistrzostwach świata. Łącznie wykonywali dotychczas pięć rzutów karnych w turniejach tej rangi, ale tylko dwa pierwsze potrafili zamienić na gola.


W 1938 roku w przegranym 5:6 meczu z Brazylią w 1. rundzie MŚ we Francji (wówczas nie było fazy grupowej) "jedenastkę" pewnym strzałem wykorzystał Fryderyk Scherfke.


Na kolejny występ Polaków w mistrzostwach świata trzeba było czekać do 1974 roku. Kadra Kazimierza Górskiego zajęła wówczas w RFN trzecie miejsce, a po drodze pokonała m.in. Jugosławię 2:1. Jedną z bramek zdobył wtedy z rzutu karnego Kazimierz Deyna.


Ten sam zawodnik miał okazję strzelać z jedenastu metrów w MŚ 1978 w Argentynie - w meczu z gospodarzami w drugiej fazie grupowej (w tamtych czasach nie było żadnej fazy pucharowej).


Znakomity pomocnik kopnął jednak za lekko, blisko środka bramki i argentyński bramkarz Ubaldo Fillol złapał piłkę. Polska przegrała z późniejszym mistrzem świata 0:2.


W MŚ 1982 w Hiszpanii i MŚ 1986 w Meksyku polscy piłkarze nie mieli żadnego rzutu karnego.


Przed taką szansą stanął na mundialu 2002 w Korei Południowej i Japonii Maciej Żurawski, lecz jego strzał w wygranym 3:1 meczu z USA o "honor" obronił Brad Friedel.


W MŚ 2006 w Niemczech i MŚ 2018 w Rosji nie było żadnej "jedenastki" dla biało-czerwonych.


Natomiast w trwającym obecnie mundialu w Katarze drużyna Czesława Michniewicz mogła w ten sposób zdobyć bramkę już w swoim pierwszym meczu - we wtorek z Meksykiem w Dausze.


W 58. minucie australijski arbiter Chris Beath, po otrzymaniu sygnału z VAR i obejrzeniu powtórek na wideo, podyktował "jedenastkę" za faul na Robercie Lewandowskim. Do piłki podszedł sam poszkodowany. Kapitan biało-czerwonych strzelił w kierunku lewego słupka bramki Guillermo Ochoi, lecz doświadczony golkiper odbił piłkę.


Mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym. Do kronik światowego futbolu przeszedł fakt, że biało-czerwoni po raz trzeci z rzędu w historii tej imprezy nie wykorzystali rzutu karnego.


"Przepraszam i dziękuję za wszystkie słowa wsparcia. Walczymy dalej o awans" – napisał Lewandowski w mediach społecznościowych.


Natomiast trener Michniewicz powiedział w środowe przedpołudnie dziennikarzom, że 34-letni napastnik wciąż będzie wykonywać "jedenastki" w reprezentacji.


W sobotę biało-czerwoni zagrają z Arabią Saudyjską. 

(PAP)

23.11.2022, 12:44

Ochoa: wiedziałem, że Lewandowski strzela karne na 25 sposobów

Meksykański bramkarz Guillermo Ochoa, który obronił rzut karny w meczu grupy C piłkarskiego mundialu egzekwowany przez Roberta Lewandowskiego, przyznał że nie było to łatwe. Kapitan biało-czerwonych wykonuje bowiem jedenastkę na 25 sposobów.


W 58. minucie Ochoa obronił karnego, którego strzelał Lewandowski. W ten sposób 34-letni kapitan reprezentacji Polski wciąż czeka na swoją debiutancką bramkę w mundialu. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.


"Pracowaliśmy z trenerem bramkarzy nad tym, jak Lewandowski jest przyzwyczajony do wykonywania rzutów karnych, choć trudno to przewidzieć, bo on ma 25 różnych sposobów na ich wykonywanie" - powiedział po meczu Ochoa dla espn.com.


"To świetny zawodnik i strzelec bramek" - dodał.


Marzeniem 37-letniego bramkarza „El Tri”, który występuje w piątych mistrzostwach świata, jest awans do ćwierćfinału. W ostatnich siedmiu mundialach drużyna Meksyku za każdym razem odpadała w 1/8 finału.


"Oddałbym wszystko za piąty mecz w turnieju" - zadeklarował Ochoa.


W drugiej kolejce meczów MŚ Meksykanie zmierzą się z faworyzowaną Argentyną. Drużyna z kapitanem Lionelem Messim rozpoczęła turniej w Katarze od sensacyjnej porażki 1:2 z Arabią Saudyjską.

(PAP)

22.11.2022, 23:28

Francja radzi sobie z Australią.

Grupa D: Francja - Australia 4:1 (2:1).

Bramki: 0:1 Craig Goodwin (9), 1:1 Adrien Rabiot (27-głową), 2:1 Olivier Giroud (32), 3:1 Kylian Mbappe (68-głową), 4:1 Olivier Giroud (71-głową).

Żółta kartka - Australia: Mitchell Duke, Jackson Irvine, Aaron Mooy.

Sędzia: Victor Gomes (RPA). Widzów: 40 875.

Francja: Hugo Lloris - Benjamin Pavard (89. Jules Kounde), Ibrahima Konate, Dayot Upamecano, Lucas Hernandez (13. Theo Hernandez) - Aurelien Tchouameni (77. Youssouf Fofana), Adrien Rabiot, Antoine Griezmann - Kylian Mbappe, Olivier Giroud (89. Marcus Thuram), Ousmane Dembele (77. Kingsley Coman).

Australia: Mathew Ryan - Nathaniel Atkinson (85. Milos Degenek), Harry Souttar, Kye Rowles, Aziz Behich - Aaron Mooy, Jackson Irvine (85. Keanu Baccus), Riley McGree (73. Awer Mabil), Craig Goodwin (74. Garang Kuol), Mathew Leckie - Mitchell Duke (56. Jason Cummings).

W świetnym stylu obronę tytułu mistrzów świata rozpoczęli piłkarze Francji. W swoim pierwszym meczu w grupie C katarskiego mundialu pokonali Australię 4:1.

Zaczęło się jednak dla "Trójkolorowych" źle. W dziewiątej minucie we francuskie pole karne dośrodkował Mathew Leckie, a ładnym strzałem skierował piłkę do siatki zamykający akcję Craig Goodwin.

Francuzi mieli podwójnego pecha w tej akcji, bo groźnie wyglądające kontuzji kolana doznał Lucas Hernandez. Musiał opuścić boisko, a zastąpił go jego brat Theo.

Później jednak przewaga podopiecznych trenera Didiera Deschampsa nie podlegała dyskusji. Na skrzydłach spustoszenie siali dynamiczni Kylian Mbappe i Ousmane Dembele, ale wyrównać udało się po rzucie rożnym. W 27. minucie Australijczycy niedokładnie wybili piłkę, ponownie w ich pole karne zagrał ją Hernandez, a skuteczną główką popisał się Adrien Rabiot.

Pięć minut później Francja już prowadziła. Tym razem dośrodkował Rabiot, a na listę strzelców wpisał się Olivier Giroud.

W drugiej połowie dominacja faworytów również nie podlegała dyskusji. Jej konsekwencją były dwie kolejne bramki zdobyte po strzałach głową. W 68. minucie z gola cieszył się Mbappe, a w 71. ponownie Giroud.

Po tym meczu Giroud ma na koncie 51 bramek zdobytych w narodowych barwach, co czyni go współrekordzistą z Thierrym Henrym.

We wcześniejszym meczu grupy C Dania bezbramkowo zremisowała z Tunezją. W sobotę Francja zmierzy się z Danią, a Tunezja z Australią. (PAP)

22.11.2022, 19:56

Piłkarze Czesława Michniewicza zremisowali w Dausze z Meksykiem 0:0 w swoim pierwszym meczu grupy C mistrzostw świata. W 58. minucie Robert Lewandowski nie wykorzystał rzutu karnego - jego strzał obronił Guillermo Ochoa.

Polscy piłkarze mogą się jednak pocieszać, że nie przegrali swojego pierwszego meczu na mundialu w XXI wieku. W 2002, 2006 i 2018 roku taka sztuka im się nie udała, co miało później ogromne znaczenie w kontekście - nieudanej - walki o 1/8 finału.

Jednocześnie już po raz czwarty w historii biało-czerwoni bezbramkowo zremisowali pierwsze spotkanie MŚ. Identycznie było w 1978, 1982 i 1986 roku - wówczas za każdym razem wyszli z grupy.

Zgodnie z przewidywaniami trener Michniewicz rozpoczął wtorkowe spotkanie w ustawieniu z czterema obrońcami (dwoma środkowymi). Jan Bednarek, który jesienią był głównie rezerwowym w Aston Villi, usiadł na ławce również w kadrze.

Po raz setny w reprezentacji Polski wystąpił natomiast Kamil Glik.

Doświadczony obrońca z powodu kontuzji stracił początek mundialu 2018, ale teraz nic mu nie dokucza. W ogóle, jeśli chodzi o kontuzje, Michniewicz był w dobrej sytuacji. O poważnym urazie Jakuba Modera wiedział już od wielu miesięcy, więc miał czas na szukanie innych rozwiązań.

Od tego momentu żaden z kluczowych piłkarzy kadry nie wypadł z powodów zdrowotnych.

Najsilniejszego składu nie mógł natomiast wystawić trener Meksykanów Gerardo Martino.

Z powodu poważnej kontuzji już od dawna nieobecny jest Jesus Corona, a dopiero w końcówce meczu wszedł na boisko rekonwalescent Raul Jimenez. W ogóle powołania na mundial nie otrzymał najlepszy strzelec w historii reprezentacji Meksyku - Javier "Chicharito" Hernandez.

Na trybunach zdecydowaną większość stanowili meksykańscy kibice, dzięki którym ich ulubieńcy mogli czuć się jak u siebie. Polscy fani mieli kłopoty, żeby przekrzyczeć żywiołowo reagujących sympatyków "El Tri".

Na boisku Meksykanie też dominowali, zwłaszcza w pierwszej połowie. Tego, że podopieczni Martino będą częściej przy piłce, można było się spodziewać. Natomiast nieco inaczej zapewne polscy kibice wyobrażali sobie grę biało-czerwonych. Podopieczni Michniewicza w pierwszej połowie nie stworzyli żadnej groźnej okazji, nie oddali ani jednego celnego strzału.

Meksykanie w tym czasie kilka razy zagrozili bramce Szczęsnego. W 26. minucie próbował Alexis Vega, ale piłka po jego uderzeniu głową nieznacznie minęła lewy słupek bramki Szczęsnego. Tuż przed przerwą polski golkiper, choć z kłopotami, obronił strzał Jorge Sancheza.

W drugiej połowie biało-czerwoni nieco odważniej ruszyli do przodu, ale wciąż nic z tego nie wynikało. Brakowało składnych akcji i strzałów.

W 58. minucie wydawało się, że szczęście uśmiechnęło się do podopiecznych Michniewicza. W ostrej przepychance o piłkę w polu karnym na murawę upadli Lewandowski i Hector Moreno. Początkowo australijski arbiter Chris Beath nie zareagował, ale później dostał sygnał z VAR, obejrzał sytuację na wideo i podyktował "jedenastkę", dostrzegając pociągnięcie Polaka za koszulkę.

Wykonawcą tradycyjnie był właśnie Lewandowski. Kapitan biało-czerwonych strzelił w kierunku lewego słupka bramki Guillermo Ochoi, lecz doświadczony golkiper odbił piłkę.

To drugi z rzędu zmarnowany rzut karny 34-letniego napastnika, poprzednio 5 listopada nie powiodło mu się w meczu ligowym Barcelony z Almerią.

Natomiast w reprezentacji kraju Lewandowski ostatni raz nie wykorzystał "jedenastki" 7 września 2010 roku w towarzyskim meczu z Australią (1:2) w Krakowie.

Ochoa, dla którego jest to piąty mundial w karierze, został pierwszym meksykańskim bramkarzem od 1966 roku, który obronił "jedenastkę" w MŚ w regulaminowym czasie gry.

Ta sytuacja niewiele jednak zmieniła na boisku. Biało-czerwoni wciąż mieli kłopoty z konstruowaniem groźnych akcji. I wciąż czujny musiał być Szczęsny.

W 64. minucie Henry Martin uderzył sprytnie głową, ale bramkarz Juventusu Turyn popisał się świetną interwencją. Na słowa pochwały zasługiwali również jego koledzy z defensywy.

W doliczonym czasie gry Ochoa obronił strzał Jakuba Kamińskiego, a uderzenie z dystansu Grzegorza Krychowiaka było niecelne. W sumie jednak, z wyjątkiem karnego, biało-czerwoni nie mieli w tym spotkaniu bardzo groźnej sytuacji.

"To był zamknięty mecz" - przyznał tuż po końcowym gwizdku trener Michniewicz.

Bilans bezpośrednich meczów Polski z Meksykiem, dotychczas dziewięciu, wciąż jest więc wyrównany. Oba zespoły wygrały po trzy razy i trzykrotnie padł remis.

Wcześniej we wtorek w grupie C doszło do ogromnej niespodzianki - uznawana za faworyta Argentyna przegrała z Arabią Saudyjską 1:2. Biało-czerwoni zagrają w następnym meczu 26 listopada z liderem tabeli Arabią Saudyjską. 

(PAP)

22.11.2022, 19:03


Niewykorzystany karny Lewandowskiego i - Meksyk - Polska 0:0.

Żółta kartka - Meksyk: Jorge Sanchez, Hector Moreno. Polska: Przemysław Frankowski.

Sędzia: Christopher Beath (Australia). Widzów: 39 369.

Meksyk: Guillermo Ochoa - Jorge Sanchez, Hector Moreno, Cesar Montes, Jesus Gallardo - Edson Alvarez, Hector Herrera (71. Carlos Rodriguez), Luis Chavez - Hirving Lozano, Henry Martin (71. Raul Jimenez), Alexis Vega (84. Uriel Antuna).

Polska: Wojciech Szczęsny - Matty Cash, Kamil Glik, Jakub Kiwior, Bartosz Bereszyński - Jakub Kamiński, Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński (87. Arkadiusz Milik), Sebastian Szymański (71. Przemysław Frankowski), Nicola Zalewski (46. Krystian Bielik) - Robert Lewandowski.(PAP)

22.11.2022, 16:11

Poznaliśmy wyjściowe jedenastki na mecz Meksyk - Polska.

O godz. 17 czasu polskiego biało-czerwoni rozpoczną mecz z Meksykiem, którym zainaugurują udział w piłkarskich mistrzostwach świata w Katarze. Trenerzy obu zespołów ogłosili składy, w jakich rozpoczną spotkanie.

W ekipie "El Tri" brakuje najlepszego strzelca Raula Jimeneza, który długo leczył kontuzję i nie zdążył wrócić do pełni sił oraz nominalnego kapitana Andresa Guardado, który może wystąpić.

Wcześniej w pierwszym meczu grupy C Argentyna sensacyjnie uległa Arabii Saudyjskiej 1:2.

Składy:

Meksyk: Guillermo Ochoa - Jorge Sanchez, Hector Moreno, Cesar Montes, Jesus Gallardo - Edson Alvarez, Hector Herrera, Luis Chavez - Hirving Lozano, Henry Martin, Alexis Vega

Polska: Wojciech Szczęsny - Matty Cash, Kamil Glik, Jakub Kiwior, Bartosz Bereszyński - Jakub Kamiński, Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Nikola Zalewski - Robert Lewandowski.

Sędzia: Christopher Beath (Australia).


(PAP)

22.11.2022, 16:09

Bezbramkowy remis Danii z Tunezją.

Grupa D: Dania - Tunezja 0:0.

Żółta kartka - Dania: Rasmus Kristensen, Mathias Jensen. Tunezja: Taha Yassine Khenissi.

Sędzia: Cesar Arturo Ramos (Meksyk). Widzów: 42 925.

Dania: Kasper Schmeichel - Joachim Andersen, Simon Kjaer (65. Mathias Jensen), Andreas Christensen - Rasmus Kristensen, Thomas Delaney (45+1. Mikkel Damsgaard), Christian Eriksen, Pierre-Emile Hojbjerg, Joakim Maehle - Andreas Skov Olsen (65. Jesper Lindstroem), Kasper Dolberg (65. Andreas Cornelius).

Tunezja: Aymen Dahmen - Montassar Talbi, Yassine Meriah, Dylan Bronn - Mohamed Drager (88. Wajdi Kechrida), Elyas Skhiri, Aissa Laidouni (88. Ferjani Sassi), Ali Abdi - Anis Ben Slimane (67. Naim Sliti), Issam Jebali (80. Taha Yassine Khenissi), Youssef Msakni (80. Hannibal Mejbri).

 (PAP)

22.11.2022, 13:10

Sensacyjna wygrana Arabii Saudyjskiej z Argentyną w "polskiej grupie".

Grupa C: Argentyna - Arabia Saudyjska 1:2 (1:0).

Bramki: 1:0 Lionel Messi (10-karny), 1:1 Saleh Al-Shehri (48), 1:2 Salem Al-Dawsari (53).

Żółta kartka - Arabia Saudyjska: Abdulelah Al-Malki, Ali Al-Boleahi, Salem Al-Dawsari, Saud Abdulhamid, Nawaf Al-Abed, Mohamed Al-Owais.

Sędzia: Slavko Vincic (Słowenia). Widzów 80 012.

Argentyna: Emiliano Martinez - Nahuel Molina, Cristian Romero (59. Lisandro Martinez), Nicolas Otamendi, Nicolas Tagliafico (71. Marcos Acuna) - Angel Di Maria, Rodrigo De Paul, Lionel Messi, Leandro Paredes (59. Enzo Fernandez), Alejandro Gomez (59. Julian Alvarez) - Lautaro Martinez.

Arabia Saudyjska: Mohamed Al-Owais - Saud Abdulhamid, Hassan Tambakti, Ali Al-Boleahi, Yasser Al-Shahrani (90+9. Mohammed Al-Breik) - Saleh Al-Shehri (78. Sultan Al-Ghannam), Mohamed Kanno, Salman Al-Faraj (45+4. Nawaf Al-Abed, 88. Abdulelah Al-Amri), Abdulelah Al-Malki, Salem Al-Dawsari - Firas Al-Buraikan (88. Haitham Asiri). 

(PAP)

21.11.2022, 22:42

Grupa B: USA - Walia 1:1.

Bramki: 1:0 Timothy Weah (36), 1:1 Gareth Bale (82-karny).

Żółta kartka - USA: Sergino Dest, Weston McKennie, Tim Ream, Kellyn Acosta. Walia: Gareth Bale, Chris Mepham.

Sędzia: Abdulrahman Al-Jassim (Katar). Widzów 43 418.

Remisem 1:1 zakończył się mecz grupy B piłkarskich mistrzostw świata w Katarze pomiędzy USA i Walią.

Pierwsza połowa należała do Amerykanów, którzy całkowicie zdominowali wydarzenia na boisku. Walijczycy mieli problem ze skonstruowaniem najprostszej akcji. Swoją przewagę ekipa USA udokumentowała jednym golem. W 36. minucie Christian Pulisic popisał się świetnym prostopadłym podaniem, a Timothy Weah wykorzystał dogodną okazję.

22-letni napastnik jest synem Liberyjczyka George'a Weah - jednego z najlepszych piłkarzy ostatniej dekady dwudziestego wieku, a obecnie prezydenta swojego kraju.

W przerwie trener reprezentacji Walii zdecydował się na jedną zmianę - Daniela Jamesa zastąpił Kieffer Moore. Jego zespół zaczął prezentować się znacznie lepiej. Po nieco ponad godzinie gry groźnymi główkami popisali się Ben Davies i Moore.

Amerykanów pierwsza połowa najwyraźniej kosztowała mnóstwo sił, bo w drugiej nie byli w stanie grać już w tak szybkim tempie.

Ambitnie grający Walijczycy w końcu dopięli swego. Tim Ream sfaulował we własnym polu karnym Garetha Bale'a i sam poszkodowany w 82. minucie wykorzystał rzut karny.

Wcześniej w drugim meczu grupy B Anglia pokonała Iran 6:2. W piątek (25.11) Walia zagra z Iranem, a Anglia z USA. (PAP)

21.11.2022, 19:16

Grupa A: Senegal - Holandia 0:2.

Bramki: 0:1 Cody Gakpo (84-głową), 0:2 Davy Klaassen (90+9).

Żółta kartka - Senegal: Nampalys Mendy, Idrissa Gana Gueye. Holandia: Matthijs de Ligt.

Holandia pokonała Senegal 2:0 w meczu grupy A piłkarskich mistrzostw świata w Katarze, choć pierwszy celny strzał oddała dopiero w 84. minucie. Wówczas zagranie w pole karne Frenkiego de Jonga wykorzystał Cody Gakpo, który wybiegł zza obrońców, uprzedził bramkarza rywali i popisał się skuteczną główką.

Wynik, już w doliczonym przez sędziego czasie gry, ustalił Davy Klaassen dobijając strzał Memphisa Depaya obroniony przez Eduoarda Mendy'ego.

Spotkanie w pierwszych minutach toczone było w szybkim tempie. Obie drużyny starały się atakować, ale nie stwarzały bardzo dogodnych okazji do zdobycia gola. W pierwszej połowie najlepszą zmarnował de Jong, kiedy mając przed sobą tylko bramkarza zaczął przekładać sobie piłkę, co pozwoliło obrońcom mu ją wybić.

Senegal kilka niezłych strzałów oddał w drugiej połowie, ale Andries Noppert spisywał się bez zarzutu. 28-letni bramkarz po raz pierwszy w karierze wystąpił w drużynie narodowej.

Kolejne spotkania w grupie A rozegrane zostaną w piątek (25.11). Holandia zmierzy się z Ekwadorem, a Katar z Senegalem. (PAP)

21.11.2022, 16:54

Grupa B: Anglia - Iran 6:2.

Bramki: 1:0 Jude Bellingham (35-głową), 2:0 Bukayo Saka (43), 3:0 Raheem Sterling (45+1), 4:0 Bukayo Saka (62), 4:1 Mehdi Taremi (65), 5:1 Marcus Rashford (71), 6:1 Jack Grealish (90), 6:2 Mehdi Taremi (90+13-karny).

Żółta kartka - Iran: Alireza Jahanbakhsh, Morteza Pouraliganji.

Sędzia: Raphael Claus (Brazylia). Widzów: 45 334.

W pierwszym meczu grupy B Anglia zmierzyła się z Iranem. Wicemistrzowie Europy byli faworytami w tym starciu. Drużyna trenera Garetha Southgate'a cztery lata temu podczas mundialu w Rosji zajęła czwarte miejsce.

W 7. minucie Harry Maguire zamykał akcję po dośrodkowaniu, ale piłka po jego strzale trafiła w boczną siatkę. Po tej sytuacji na kilka minut przerwano mecz, gdyż bramkarz Alireza Beiranvand zderzył się z innym graczem reprezentacji Iranu. Golkiper nie był w stanie kontynuować gry i zastąpił go Hossein Hosseini.

W 27. min. Bukayo Saka oddał pierwszy celny strzał, ale rezerwowy bramkarz reprezentacji Iranu bez problemu złapał piłkę. Po chwili Mason Mount trafił w boczną siatkę. Następnie piłka uderzyła w poprzeczkę po strzale głową Maguire'a.

Przewaga Anglików była coraz widoczniejsza i w 35. min. objęli prowadzenie. Jude Bellingham strzelił gola głową po dośrodkowaniu Luke'a Shawa. W 43. min. Maguire zgrał głową piłkę po rzucie rożnym, a Bukayo Saka uderzył z woleja i umieścił ją w bramce. Po chwili Kane zagrał w pole karne, a Raheem Sterling strzelił gola na 3:0. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa, przedłużona przez sędziego o 14 minut.

W pierwszej części gry Anglicy wymienili aż 366 podań, natomiast Irańczycy tylko 46.

W 62. min. Saka przeprowadził indywidualną akcję, minął kilku obrońców i strzelił gola na 4:0. Po chwili Irańczycy po serii podań zdobyli bramkę na 1:4, uzyskał ją Mehdi Taremi.

W 70. min. trener Southgate zmienił czterech piłkarzy. Na boisko weszli Eric Dierc, Marcus Rashford, Jack Grealish i Phil Foden. Rashford zaledwie po 49 sekundach wpisał się na listę strzelców po solowej akcji.

Pod koniec meczu Anglicy przeprowadzili kontratak. Callum Wilson podał do czekającego w polu karnym Jacka Grealisha, który podwyższył na 6:1.

W doliczonym czasie Sardar Azmoun znalazł się oko w oko z bramkarzem i przegrał ten pojedynek. Jordan Pickford obronił jego strzał - piłka po jego interwencji trafiła w poprzeczkę. W 13. min doliczonego czasu Mehdi Taremi wykorzystał rzut karny i ustalił wynik spotkania na 2:6.

W drugim meczu grupy B Walia zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi o godz. 20. (PAP)

21.11.2022, 13:52

Trener reprezentacji Polski Czesław Michniewicz przyznał, że wie już, w jakim składzie i ustawieniu zagra jego drużyna we wtorkowym meczu w Dausze z Meksykiem w grupie C mistrzostw świata. "Dzisiaj wieczorem dowiedzą się o tym piłkarze" - dodał.

Wszyscy zawodnicy są do mojej dyspozycji, nie ma kontuzji. Jesteśmy przekonani co do ustawienia i składu, w jakim zagramy. Dziś wieczorem na odprawie dowiedzą się piłkarze. Chcę, żeby mieli czystą głowę i wiedzieli, kto gra. Tak, aby mogli skupić się już na samym występie - powiedział selekcjoner podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w centrum medialnym FIFA.

Czesław Michniewicz dodał, że przy układaniu składu kierował się występami swoich podopiecznych w meczach ligowych.

"Musimy reagować na różne zmiany. Przy ustalaniu składu braliśmy pod uwagę to, kto obecnie występuje w klubach. Stać nas na wyjście z grupy. Oczywiście pod pewnymi warunkami, które musimy spełnić" - podkreślił selekcjoner.

21.11.2022, 08:41

W poniedziałek 21 listopada, czyli drugiego dnia piłkarskich mistrzostw świata w Katarze, rozegrane zostaną trzy spotkania. Do gry wkraczają m.in. Anglicy, którzy zmierzą się w grupie B z Iranem. W drugim meczu USA zagra z Walią. Z kolei w grupie A powalczą Senegal i Holandia.

Anglia i Iran nigdy nie zmierzyły się ze sobą w meczu o stawkę. W poniedziałek ich rywalizacja rozpocznie się o godzinie 14 czasu polskiego.

Bardzo trudno wskazać faworyta w drugim spotkaniu tej grupy (godz. 20). Walia na mistrzostwach świata wystąpi aż po 64 latach przerwy. Amerykanie natomiast byli etatowym uczestnikiem mundialu w latach 1990-2014, ale sensacyjnie zabrakło ich cztery lata temu w Rosji.

W poniedziałek zakończy się też pierwsza kolejka spotkań w grupie A. O godzinie 17 na boisko wybiegną ekipy Senegalu oraz Holandii. "Pomarańczowi", którzy byli rywalami Polski w grupie A4 Ligi Narodów, przystąpią do meczu jako niepokonani w poprzednich 15 konfrontacjach. Ostatniej porażki doznali w 1/8 finału ubiegłorocznego Euro, gdy przegrali z Czechami 0:2.

Senegal to natomiast aktualny mistrz Afryki. W 2002 roku podczas mistrzostw świata w Korei Południowej i Japonii dotarł do ćwierćfinału. Ekipa "Lwów Tarangi" jest jednak teraz osłabiona brakiem lidera Sadio Mane. (PAP)

20.11.2022, 19:35

Grupa A: Katar - Ekwador 0:2.

Bramki: 0:1 Enner Valencia (15-karny), 0:2 Enner Valencia (30-głową).

Żółta kartka - Katar: Saad Al Sheeb, Almoez Ali, Karim Boudiaf, Akram Afif. Ekwador: Moises Caicedo, Jhegson Mendez.

Sędzia: Daniele Orsato (Włochy). Widzów: 67 372.

Mecz gospodarzy z Ekwadorem na stadionie Al Bayt był pierwszym starciem mundialu w Katarze. Do tej pory żaden z gospodarzy mistrzostw świata nie przegrał meczu otwarcia, lecz Katarczycy nie zdołali podtrzymać tej tradycji.

Już w trzeciej minucie najbardziej doświadczony z Ekwadorczyków Enner Valencia skierował piłkę do bramki, ale nie została ona uznana przez włoskiego arbitra Daniele Orsato, gdyż VAR - za który odpowiadał m.in. Tomasz Listkiewicz - wykazał, że jeden z jego kolegów był na pozycji spalonej.

Zespół z Ameryki Południowej poszedł jednak za ciosem i niedługo dopiął swego. W 15. minucie bramkarz Saad Al Sheeb sfaulował przeciwnika w polu karnym i po chwili Valencia strzelił gola z 11 metrów.

Pięć minut później Michael Estrada główkował po podaniu Pervisa Estupinana. W 31. min Angelo Preciado dośrodkował w pole karne, a Valencia uprzedził obrońcę i zdobył głową bramkę na 2:0.

W ostatniej akcji pierwszej połowy Almoez Ali z Kataru był bliski strzelenia gola głową, ale minął się z piłką. Ekwadorczycy zeszli na przerwę z zasłużonym dwubramkowym prowadzeniem.

W 54. min Romario Ibarra oddał strzał z krawędzi pola karnego, ale Al Sheeb odbił piłkę. Katarczycy nie potrafili stworzyć większego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Akram Afif uderzył z dystansu, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Najlepszą sytuację stworzyli w 86. min, gdy obrońca posłał długie podanie do Mohammeda Muntariego, który strzelił nad bramką.

Słaba gra gospodarzy sprawiła i szybka utrata dwóch goli sprawiły, że w drugiej połowie trybuny systematycznie pustoszały. W 80. minucie większość miejsc była pusta, ale na poprzedzającej mecz ceremonii otwarcia turnieju był komplet ponad 67 tys. kibiców.

Ekwador strzelił co najmniej dwa gole pierwszy raz od 17 listopada 2021 roku i starcia z Chile (2:0) w eliminacjach mistrzostw świata. Odniósł też pierwsze zwycięstwo w MŚ od ponad ośmiu lat - 21 czerwca 2014 roku pokonał Honduras 2:1 w brazylijskim mundialu.

W drugim meczu grupy A w poniedziałek Senegal zmierzy się z Holandią.

20.11.2022, 19:07

Pierwszy mecz MŚ 2022 w Katarze za nami! Gospodarze turnieju przegrali z Ekwadorem 0:2. Obie bramki dla zespołu z Ameryki Południowej zdobył Enner Valencia: w 15. minucie z rzutu karnego i w 30. minucie po strzale głową.

20.11.2022, 14:08

O godzinie 17 czasu polskiego w mieście Al-Chaur zabrzmi pierwszy gwizdek sędziego w tegorocznych mistrzostwach świata w Katarze. W meczu otwarcia 22. edycji mundialu zmierzą się piłkarze gospodarzy oraz Ekwadoru. Polacy na swój występ czekają do wtorku.

W rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) Ekwador zajmuje 44., a Katar - 50. miejsce. Spośród wszystkich uczestników imprezy niżej są tylko Arabia Saudyjska (51.) i Ghana (61.). Będzie to zatem pojedynek outsiderów grupy A, w której rywalizować będą też Senegal i Holandia. Te ekipy zmierzą się we wtorek.

"Naszym wyzwaniem jest wyrównana rywalizacja z tymi trzema zespołami. To jest futbol i nigdy nie wiadomo, co się wydarzy" - powiedział hiszpański selekcjoner Kataru Felix Sanchez.

W 2019 roku Katarczycy zostali mistrzami Azji, zdobywając pierwsze prestiżowe trofeum w historii. Mimo to faworytem meczu otwarcia jest raczej Ekwador, który zajął czwarte miejsce w trudnej strefie kwalifikacyjnej w Ameryce Południowej. Dał się wyprzedzić jedynie Brazylii, Argentynie i Urugwajowi, a w pokonanym polu zostawił Peru, Chile czy Kolumbię.

Spotkanie w Al-Chaur sędziować będzie Włoch Daniele Orsato. Jednym z arbitrów VAR będzie Tomasz Listkiewicz. (PAP)

PRB
Aplikacja Polskiego Radia Białystok dla telefonów z iOS

PRB
Aplikacja Polskiego Radia Białystok dla telefonów z Androidem




ZNAJDŹ NAS





REKLAMA
NieTeatr Januszkiewicz - Tymański

REKLAMA
OiFP Koncert Sylwestrowy

Wigilijne gotowanie


źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok