Radio Białystok | Wiadomości | Proces o 20 zł - białostocki sąd rozstrzygnie czy strażnik miejski ukradł pieniądze nietrzeźwemu

Proces o 20 zł - białostocki sąd rozstrzygnie czy strażnik miejski ukradł pieniądze nietrzeźwemu

20.03.2017, 13:56, akt. 14:28

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku zakończył się w poniedziałek (20.03) proces odwoławczy byłego funkcjonariusza Straży Miejskiej, któremu zarzucono, że okradł mężczyznę odwożonego do izby wytrzeźwień. Sąd pierwszej instancji skazał strażnika na więzienie w zawieszeniu.


Fot. Katarzyna Cichoń
Fot. Katarzyna Cichoń

Wydarzenie miało miejsce jesienią 2015 r. Według aktu oskarżenia, z portfela osoby doprowadzonej do izby wytrzeźwień oskarżony zabrał co najmniej 20 zł, a w protokole ze spisem przedmiotów, które ten mężczyzna miał przy sobie, wpisał kwotę pomniejszoną o skradzione pieniądze.

Apelację od tego wyroku złożyła obrońca. W jego ocenie, sąd pierwszej instancji błędnie uznał za wiarygodne zeznania innego funkcjonariusza Straży Miejskiej w sytuacji, gdy mężczyźni byli w konflikcie. Obrona zwracała uwagę, iż ów świadek od razu nie sporządził z tego zdarzenia żadnej notatki służbowej, nie zawiadomił o przestępstwie przełożonego ani policji (po kilku dniach zawiadomił przełożonych, ci - prokuraturę).

Według adwokata, jeśli mężczyzna dowieziony do izby rzeczywiście miał w portfelu 20 zł więcej, to banknot mógł mu ktoś zabrać w izbie, lub mógł zostać zgubiony w czasie transportu.

- To nie jest proces o 20 zł, ale o to, czy słowo może ciebie zabić, zniszczyć - mówiła broniąca strażnika mec. Marzenna Białobrzewska. Mówiła, że dla oskarżonego wyrok, nawet w zawieszeniu, "niweczy jego drogę życiową" (obecnie, jak wynikało z mowy obrońcy, jest on żołnierzem zawodowym). Wniosła o uniewinnienie.

Podkreślała, że choć w polskim prawie nie obowiązuje zasada "jeden świadek - żaden świadek" (unus testis, nullus testis) - w myśl której do skazania nie wystarczą zeznania jednego świadka - to jednak do takich zeznań należy podchodzić ze szczególną ostrożnością. W jej ocenie, za potwierdzenie tych zeznań nie można uznać zdania pokrzywdzonego, bo był on wtedy kompletnie pijany i nie wiedział, ile ma pieniędzy.

Prokuratura uważa wyrok z pierwszej instancji za prawidłowy, chce jego utrzymania. Uważa, iż zeznania funkcjonariusza, który obciążył oskarżonego, jak i samego pokrzywdzonego, współgrają ze sobą i są wiarygodne.

Sąd odroczył publikację wyroku apelacyjnego do przyszłego tygodnia. 

źródło: PAP | red: mak



ZOBACZ TEŻ:


Uciekł w kajdankach z prokuratury. Trwa postępowanie dyscyplinarne wobec konwojentów

27.09.2016, 13:03

26-letni Paweł Gliwa w niedzielę usłyszał kilka prokuratorskich zarzutów dotyczących kradzieży z włamaniem.


Białystok: Straż Miejska kontroluje porządek

23.02.2016, 07:39

Białostoccy strażnicy miejscy rozpoczynają kontrole, które maja poprawić porządek w mieście




Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS












źródło: www.radio.bialystok.pl​