Sosna z drogi do Zawyk, której nikt nie śmie ściąć, rolnik z Borowskich Żaków, nastawiający ludziom złamania, jedyny na Podlasiu dom z piasku w Zięciukach czy Babia Góra jako miejsce mocy. Choć o wielu miejscach, które odwiedzają z mikrofonem Dorota Sokołowska i pasjonat lokalnych dziejów Marian Olechnowicz, słyszeliśmy, to jednak zaskakująca może być ich historia i wspomnienia z nimi związane. Będziemy je poznawać w każdy piątek. Bo podlaskie miejscowości mają swoją alternatywną historię, której nie znajdziemy w książkach. To przekazy ludzi, od pokoleń dzielących się tą ważną dla nich przeszłością. Są wśród nich anegdoty i humoreski, ale też morderstwa i zbrodnie wojenne.
Poszukamy śladów dawnych dworów, szlacheckich zaścianków, krzyży i kapliczek, zastanowimy się, skąd pochodzą (często zabawne) nazwy miejscowości, a także sprawdzimy, co jeszcze pamiętają i przekazują kolejnym pokoleniom ludzie.
W wielu miejscach w naszym regionie przy kapliczkach przydrożnych odprawia się majowe. Kapliczki stawiano zawsze z intencją - modlitwy lub wdzięczności. I taka drewniana kapliczka z figurą Matki Boskiej znajduje się przy drodze wiodącej z Poświętnego do Brzozowa Starego.
Znamy kładkę na Narwi, ale czy słyszeliśmy o niezwykłych stawach w Pietkowie? Powstały przed ponad stu laty, kiedy to hrabia Michał Starzeński nakazał zalać wodami rzeki Lizianki dwie rozległe doliny, przedzielone niewielkim wzniesieniem.
To jedna z najmniejszych wsi w gminie Łapy - ma zaledwie kilkanaście domów, ale za to jej historia sięga pięciu wieków wstecz.
Małe opowieści - Podlasie subiektywnie nasz radiowy cykl to przypominanie ciekawych miejsc i historii , ale czasami historyk Marian Olechnowicz trafia na ślady ludzi, którzy zapisali się w pamięci mieszkańców.
W szczerym polu, tuż przy stacji paliw w Surażu znajduje się żydowski kirkut. Z dwóch stron otacza go betonowy mur. Nie sposób domyślić się, że to właśnie mur cmentarny.
To mała miejscowość w gminie Suraż. W pobliżu leniwie płynie Szara Struga, niegdyś bogata w liczne gatunki ryb. Teraz jest tutaj królestwo bobrów.
W ramach naszego cyklu "Małe opowieści - Podlasie subiektywnie" odwiedzamy dziś kolejne miejsce w regionie. Posłuchajmy, gdzie tym razem zabierają nas lokalny historyk Marian Olechnowicz i Dorota Sokołowska.
Rogowo-Majątek to wieś w województwie podlaskim, w gminie Choroszcz, znana z historycznego folwarku magnackiego, który należał do wielkich rodów (Chodkiewiczowie, Sapiehowie, Braniccy, Potoccy), a w połowie XIX wieku do hrabiny de Moni, która rozpoczęła jego parcelację.
Wybierając się do Waniewa lub Kurowa warto zajrzeć do tej wsi. Stąd jest całkiem blisko do Sokół. Można też zajrzeć do Krzyżewa. Drogi są tutaj dobre, z niewielkim natężeniem ruchu, więc nadające się do turystyki rowerowej.
Do ciekawych miejsc w Pańkach w gminie Choroszcz trudno trafić. Kryją się na skraju wsi, ale warto dopytać mieszkańców o to, jak trafić do wymalowanej na kolorowo remizy OSP.
PIĄTEK 8:40 i 14:40