Radio Białystok | Magazyny | Tajemnice naszych czasów | Obława Augustowska - nowe muzeum w 80. rocznicę zbrodni
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Obława Augustowska, nazywana Małym Katyniem, była zakrojoną na szeroką skalę operacją przeprowadzoną w lipcu 1945 roku przez wojska NKWD i Smiersz, wspierane przez funkcjonariuszy UB, MO oraz żołnierzy LWP. Miała ona na celu likwidację podziemia niepodległościowego na Suwalszczyźnie i Augustowszczyźnie.
Szacuje się, że zatrzymano wówczas nawet siedem tys. osób. Los około 600 z nich do dziś pozostaje tajemnicą - zostali zamordowani i pochowani w nieznanym miejscu. To największy akt terroru komunistycznego na ziemiach polskich po zakończeniu II wojny światowej.
W 80. rocznicę tej zbrodni Instytut Pileckiego otwiera w Augustowie nowe miejsce na muzealnej mapie województwa podlaskiego. Po Domu Pamięci Obławy Augustowskiej oprowadza dr Łukasz Faszcza.
Nasze małe miasteczka czasami ukrywają swoją nieznaną, ale bardzo ciekawą historię - np. Knyszyn z dworem królewskim, Drohiczyn - miejsce koronacyjne, czy wreszcie Gródek z zamkiem "Supraśl". Tych ostatnich było wiele w okolicach Białegostoku, ale nie ma po nich - poza kronikami - śladu.
1 marca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych i dzisiaj w audycji "Tajemnice naszych czasów" właśnie o nich.
Carskie sterowce - te wielkie maszyny latające stacjonowały w Białymstoku na początku I wojny światowej. Stąd Rosjanie prowadzili rozpoznanie oraz bombardowanie Prus Wschodnich.
Czy regularne pagórki w północno-wschodniej Polsce to obronne założenia pierścieniowe, określane jako „fortece na bagnach”? Ich badaniem zajmuje się Krzysztof Żurek, archeolog z Muzeum Podlaskiego w Białymstoku.
Nad ranem 10 lutego 1940 r. sowieckie czerezwyczajki załomotały do wielu domów na terenach polskich przyłączonych do ZSRR. Wybierali nieprawomyślnych Polaków zagrażających budowaniu jedynego słusznego ustroju.
Na przełomie sierpnia i września 1914 roku odbyła się bitwa pod Tannenbergiem. Wojska rosyjskie zaatakowały Prusy Wschodnie. Na czele armii wkraczającej od południa stał generał Aleksander Samsonow.
W czasie II wojny światowej Niemcy podbili prawie całą Europę. Przemysł pracował głównie na potrzeby wojska. By mógł funkcjonować pelna parą potrzebni byli pracownicy.
Z Europy Zachodniej rekrutowano dobrowolnie, natomiast w pozostałych państwach zastosowano brutalne i przymusowe kontyngenty. Nie ominęły one i naszego regionu.
Kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy, nieco więcej informatorów - tym dysponowały urzędy bezpieczeństwa i jednostki służby bezpieczeństwa. Czy to pozwalało w pełni kontrolować sytuację w kraju?
Tym razem w "Tajemnicach naszych czasów" temat rzadko poruszany w programach, a dotyczący wojsk sowieckich pod koniec czerwca 1941 roku, tuż u progu wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej.
Prowadzący:
Agnieszka Czarkowska