Radio Białystok | Wiadomości Studio Suwałki | Jeden z najważniejszych działaczy PiS w Augustowie nie znajdzie się na listach tej partii w wyborach
autor: Marcin Kapuściński
Mowa o Marcinie Kleczkowskim, który przez niemal 10 lat kierował powiatowymi strukturami tego ugrupowania.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Sytuacja wzbudziła oburzenie wśród cześć sympatyków tej partii. Pełnomocnik powiatowych struktur tamtejszego PiS Paweł Wnukowski twierdzi jednak, że miał podstawy do wykluczenia jego kandydatury.
W ostatnim czasie ta osoba działała wizerunkowo na naszą szkodę m.in. nie zgadzając się z decyzjami centralnymi. Każdy z spotkanych mieszkańców identyfikujący się z naszą partią, dopytywał mnie o brak działań zmierzających do usunięcia go z ugrupowania.
Marcin Kleczkowski zwraca jednak uwagę, że obecnie wpływ na augustowski PiS mają osoby, które wcześniej zachowywały się niezgodnie z programem tego ugrupowania.
Dzisiaj na listach są osoby wykluczane z partii decyzją komitetu politycznego z podpisem Jarosława Kaczyńskiego. Działo się to za popieranie władzy miasta, które głosiły poglądy odległe i przeciwne Prawu i Sprawiedliwości. Chodzi o np. o obecność aktywistów Grupy Granica w miejskim ośrodku kultury lub sprzeciw radnych wobec przyjęcia uchwały „Murem za mundurem”.
Zdaniem miejskiego radnego oraz członka Prawa i Sprawiedliwości Tomasza Miklasa tworzenie list wyborczych odbyło się niezgodnie z prawem i partyjnymi procedurami.
Ludzie są zawiedzeni i nie rozumieją tej sytuacji. Nasz statut mówi wyraźnie, że tworzenie list wyborczy powinno odbywać się na zebraniach, na które są zaproszeni wszyscy członkowie partii. A nie wszyscy byli tam zapraszani. Ja na przykład nie byłem. Nie wiem więc, kto układał listy i kto je akceptował.
O konflikt w augustowskich strukturach Prawa i Sprawiedliwości chcieliśmy zapytać opiekuna podlaskich struktur PiS Jarosława Sasina. Mimo kilku prób nie odebrał jednak od nas telefonu.
- Po decyzji burmistrza dotyczącej Jana Pawła II, PiS powinien zerwać koalicję w radzie miejskiej - mówi Marcin Kleczkowski.
Czy w niespełna 30-tysięcznym mieście można zlekceważyć petycję podpisaną przez blisko 1000 osób? Można. Choć trzeba przyznać, że na parę miesięcy przed wyborami samorządowymi, to bardzo ryzykowna decyzja.
Augustowska opozycja domaga się odwołania przewodniczącej rady miejskiej Alicji Dobrowolskiej.
Dlatego, że wczoraj (31.08) jeden z nich miał zakłócać przebieg posiedzenia.
Obrady przerwał bowiem… przyjazd policji. Mundurowych wezwała jedna z rządzących miastem radnych. Jej zdaniem dwóch przedstawicieli opozycji zakłócało przebieg sesji.
Spotkanie przed urzędem miejskim zwołał wczoraj (27.06) członek samorządu wojewódzkiego Paweł Wnukowski. Zapowiedział powstanie w radzie klubu PiS, w którego skład wejdą Dariusz Ostapowicz, Alicja Dobrowolska, Jolanta Roszkowska, Mirosław Chudecki oraz Mieczysław Szczerbakow.
Dzieje się to na dwóch kolejnych sesjach. Do tej pory nie powołano bowiem nikogo w miejsce Rafała Harasima, który w połowie maja stracił mandat decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Miałoby do tego dojść podczas najbliższej sesji.
Augustów, a właściwie władze tego miasta mają nowego bohatera.
Nie ma oczywiście obowiązku być za polskim mundurem. Jak ktoś woli białoruski czy rosyjski, to w demokracji ma prawo, choć sam wystawia sobie świadectwo.
Pojawiły się w nich zarzuty, że Straż Graniczna łamie prawo oraz instrukcje, jak ułatwiać migrantom nielegalne poruszanie się po terytorium Polski.
Funkcjonariusze policji i Straży Granicznej nie chcą wykonywać rozkazów swoich dowódców, po służbie szukają pocieszenia w alkoholu i uciekają na zwolnienia lekarskie. Takie tezy wygłaszał jeden z augustowskich policjantów podczas spotkania, jakie odbyło się w miejscowym domu kultury.