Radio Białystok | Wiadomości | Jaga skromnie wygrała z Sandecją Nowy Sącz. Mecz oglądało 700 widzów

Jaga skromnie wygrała z Sandecją Nowy Sącz. Mecz oglądało 700 widzów

8.12.2017, 06:57, akt. 22:05

Jagiellonia Białystok wygrała 1:0 (0:0) wyjazdowe spotkanie z Sandecją Nowy Sącz. Dzięki wygranej żółto-czerwoni po tym meczu tracą 2 pkt. do liderującego Górnika Zabrze, który w piątkowy wieczór zagra z Lechią Gdańsk.

Fot. Wojciech Szubzda
Fot. Wojciech Szubzda

Z piłkarzami Jagiellonii rozmawia Jerzy Kułakowski

Z Ireneuszem Mamrotem rozmawia Jerzy Kułakowski

Pierwsza połowa stała na słabym poziomie

Sandecja nie wygrała 10. spotkania z rzędu i coraz bliżej jej do strefy spadkowej. Jagiellonia po tym zwycięstwie co najmniej do soboty będzie wiceliderem.

Pierwsza połowa stała na słabym poziomie. Sandecja, mimo że była gospodarzem tego meczu, przyjęła bardzo defensywną taktykę i broniła się na swojej połowie niemal całym zespołem. Podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego nie potrafili też wyprowadzać kontrataków.


Pierwszy w miarę udany kontratak gospodarze przeprowadzili dopiero w 43. minucie. Aleksandyr Kolew dośrodkował z lewego skrzydła na głowę Wojciecha Trochima, lecz ten spudłował. To był jednocześnie pierwszy strzał gospodarzy w kierunku bramki Mariana Kelemena. Chwilę wcześniej piłka kopnięta przez Trochima odbiła się od poprzeczki, lecz pomocnik Sandecji był na spalonym.

Jaga z przewagą, ale bez bramki w pierwszej połowie

Goście w pierwszej połowie utrzymywali się przy piłce przez 60 procent czasu gry, egzekwowali sześć rzutów rożnych (Sandecja żadnego), ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe.

W sumie tylko dwa razy zagrozili bramce strzeżonej przez Michała Gliwę. W 17. minucie sądecki golkiper zatrzymał piłkę kopniętą przez Litwina Arvydasa Novikovasa z około 12 metrów, a 11 minut później Przemysław Frankowski podał po ziemi do Karola Świderskiego, który strzelił wysoko nad poprzeczką.

Gospodarze pierwszy celny strzał oddali w 66. minucie. Po dośrodkowaniu Macieja Małkowskiego główkował Filip Piszczek, lecz prosto w ręce Kelemena.

Novikovas trafia z karnego

W 67. min. było 1:0 dla Jagiellonii. Dawid Szufryn sfaulował w polu karnym Łukasza Sekulskiego i arbiter podyktował "jedenastkę". Jej pewnym wykonawcą był Novikovas. Po stracie gola Sandecja wciąż nie potrafiła przejść inicjatywy. W 73. minucie Łukasz Burliga dośrodkował w prawego skrzydła, a Sekulski głową posłał piłkę obok słupka.


Kelemen bohaterem Jagiellonii

W 77. minucie, w niegroźnej sytuacji, Bartosz Kwiecień sfaulował w polu karnym Małkowskiego. Rzut karny wykonywał obchodzący 25. urodziny Kolew. Strzał Bułgara sparował jednak Marian Kelemen, a po dobitce Michala Pitera-Bucko piłka odbiła się od poprzeczki. Ta zmarnowana szansa ostatecznie załamała sądeczan, którzy już do końca nie potrafili wypracować sobie okazji bramkowej.

Zaledwie 700 widzów na meczu

Mecz w Niecieczy zgromadził na stadionie 724 kibiców. To była najgorsza frekwencja w tym sezonie ekstraklasy. Wcześniej najmniej widzów zgromadziło spotkanie Sandecji ze Śląskiem - 1341.

Po meczu Sandecja – Jagiellonia (0:1) powiedzieli:

Ireneusz Mamrot (trener Jagiellonii Białystok): Po raz drugi w tym roku przyjechaliśmy na mecz do Niecieczy, poprzednio graliśmy tu z Bruk-Betem, i po raz drugi raz uzyskujemy taki sam wynik w podobnych okolicznościach, strzelając gola z rzutu karnego. Tym razem nasza gra była znacznie lepsza. Jedyne o co mogę mieć pretensje, to że wyprowadzając dobrze nasze ataki na koniec podejmowaliśmy złe wybory. Można to było wszystko lepiej rozwiązać i zakończyć akcję groźnym strzałem.

- Nie lubię używać określenia, że +kontrolowaliśmy mecz+, bo w futbolu jedna sytuacja może wszystko zmienić. Tak było w przypadku Bartka Kwietnia, który popełnił faul w polu karnym. Bardzo się cieszę, że Marian Kelemen to obronił, bo Bartek grał bardzo dobrze, razem z Rafałem Grzybem walczyli w środku pola i szkoda byłoby, aby ten mecz zakończył się remisem 1:1, po karnym podyktowanym za jego faul.

- Cillian Sheridan i Taras Romańczuk nie zagrali z powodu urazów przeciążeniowych. Robimy wszystko, aby byli gotowi do gry we wtorek. Bardzo cieszymy się z wygranej. Teraz przed nami długa podróż powrotna do domu. Będziemy na miejscu nad ranem. Musimy się dobrze i szybko zregenerować, bo to teraz jest najważniejsze.

Radosław Mroczkowski (trener Sandecji Nowy Sącz): - To spotkanie było zupełnie odmienne od poprzedniego z Legią. Byliśmy apatyczni. Nie wiem skąd się wziął taki nastrój w drużynie, ale miało to przełożenie na naszą grę. Było w niej za dużo niedokładności, własnych strat i nie mogliśmy nic skonstruować w ofensywie. Z drugiej strony przy stanie 0:0 to my mieliśmy najlepszą sytuację bramkową. Filip Piszczek strzelał z dwóch, trzech metrów. To musi być bramka. A za chwilę rywale mieli rzut karny. Nie wiem co Dawid Szufryn wyprawiał w polu karnym, ale tam nie można grać wślizgiem. To jest credo. Trzeba się było inaczej zachować. Później my mieliśmy rzut karny, który został po porostu źle wykonany.

- Gramy teraz z drużynami z czołówki tabeli. To dla nas trudny moment. Chcielibyśmy, aby ta przedłużona runda już się skończyła, żebyśmy mogli dokonać pewnych zmian. Przed nami jednak jeszcze dwa mecze i musimy się na nich skupić i powalczyć o punkty. Będzie to możliwe, jeśli będziemy w nich wyglądać tak jak w spotkaniach z Lechem czy Legią. Musimy do tego powrócić.

Sandecja Nowy Sącz - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0).

Bramki: 0:1 Arvydas Novikovas (67-karny).

Żółta kartka - Sandecja Nowy Sącz: Dawid Szufryn, Tomasz Brzyski. Jagiellonia Białystok: Rafał Grzyb, Łukasz Sekulski, Łukasz Burliga, Przemysław Frankowski.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 724.

W 77. min Aleksandyr Kolew z Sandecji nie wykorzystał rzutu karnego. Jego strzał obronił Marian Kelemen.

Sandecja Nowy Sącz: Michał Gliwa - Adrian Basta (88. Grzegorz Baran), Dawid Szufryn, Płamen Kraczunow, Tomasz Brzyski - Filip Piszczek, Bartłomiej Kasprzak (71. Mateusz Cetnarski), Wojciech Trochim (58. Adrian Danek), Michal Piter-Bucko, Maciej Małkowski - Aleksandyr Kolew.

Jagiellonia Białystok: Marian Kelemen - Łukasz Burliga, Ivan Runje, Nemanja Mitrovic, Sitya Guilherme - Przemysław Frankowski, Bartosz Kwiecień (86. Piotr Wlazło), Rafał Grzyb, Arvydas Novikovas (79. Martin Pospisil) - Karol Świderski (70. Fedor Cernych), Łukasz Sekulski.

źródło: PAP | red: wsz

ZOBACZ TEŻ:


Jagiellonia wygrała z Pogonią Szczecin 1:0

1.12.2017, 09:00

Jagiellonia Białystok pokonała w piątek (1.12) przed własną publicznością Pogoń Szczecin 1:0. Jedyną bramkę w meczu, w 9. minucie zdobył Cillian Sheridan.


Jagiellonia przegrała z Górnikiem Zabrze 1:3

24.11.2017, 17:57

Piłkarze Jagiellonii Białystok wracają bez punktów z wyjazdowego meczu z Górnikiem Zabrze. W piątkowy wieczór (24.11) żółto-czerwoni przegrali 1:3 (1:1).


Bez bramek w meczu z Bruk-Betem Nieciecza - Jagiellonia zdobyła jeden punkt

17.11.2017, 09:47

Jagiellonia Białystok zdobyła jeden punkt w 16. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. W piątkowy (17.11) wieczór żółto-czerwoni zremisowali 0:0 przed własną publicznością z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza.




Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS












źródło: www.radio.bialystok.pl​