Radio Białystok | Felieton | Czy wypada z okazji świąt uśmiercać karpie? - felieton Adama Dąbrowskiego

Czy wypada z okazji świąt uśmiercać karpie? - felieton Adama Dąbrowskiego


Zbliżające się święta Bożego Narodzenia mają swoje nieśmiertelne tematy w mediach. Pewnie jest ich więcej, ale te najbardziej popularne to: przedświąteczna pomoc, iluminacje, szopki, wigilijne potrawy i choinki.

źródło: stock.adobe.com
źródło: stock.adobe.com

Czy wypada z okazji świąt uśmiercać karpie? - felieton Adama Dąbrowskiego

Problemy z odsłuchem?

Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.


W nastroju najmniej świątecznym dyskutowane są zawsze te dwa ostatnie. W tzw. proekologicznych wystąpieniach zawsze pojawiają się wątki: czy trzeba wycinać tyle żywych drzewek, a jeszcze natarczywiej: czy wypada z okazji świąt uśmiercać karpie?

Wiadomo powszechnie, że najlepszą obroną jest atak, a ten jest najskuteczniejszy, kiedy jest wyprzedający.

Dlatego, aby uprzedzić tradycyjne już nawoływania ekologów, na długo przed tym, pojawiły się pierwsze (chociaż jeszcze nieśmiałe) informacje pozytywne. Na początek dotyczyły wszechstronnych pożytków, jakie przynoszą same stawy rybne, przede wszystkim te karpiowe. Bo zauważenie, że to naturalne zbiorniki retencyjne byłoby zbyt oczywiste i banalne.

Taki staw to także biologiczny prawie mikrokosmos. Okazuje się, że jest tam tak fajnie, że rzekami wpływają do nich nielegalnie (i korzystają z ich żyzności) także dzikie gatunki ryb. W sumie, z tymi pochodzącymi z zarybień, wymieniono ich kilkanaście.

Czy, po najedzeniu się, odpływają z powrotem na wolność nie podano...

Ale ryby to jeszcze nic. Z dobrodziejstw akwenów przygotowanych przez ludzi, a właściwie z otoczenia tych zbiorników, korzystają także dzikie ptaki wodno-błotne. W bezpośrednim sąsiedztwie stawów naliczono ich kilkadziesiąt rodzajów, w tym także te z gatunków rzadkich i chronionych. I mało, że tam bytują - one tam nawet zakładają gniazda!

Kogo to nie przekonuje, może wzruszy się siedmiuset pięćdziesięcioma gatunkami glonów, które w takich stawach sobie żyją razem z karpiami, zwierzętami planktonowymi, owadami (które przynajmniej część życia muszą spędzić w wodzie), czy tysiącem gatunków roślin wodnych i ziemno-błotnych, które współtworzą otoczenie tych akwenów?

A karpie są tam niezbędnym dodatkiem, bo jak nie mącą wody, to staw zaczyna zarastać nie tylko trzcinowiskiem, ale nawet krzewami i drzewami i w takich warunkach ptaki już nie chcą mieszkać i odlatują stamtąd.

I tak właśnie delikatnie wprowadziliśmy już temat konieczności hodowli karpi. A tu pojawiają się i argumenty historyczne (bo to polska tradycja sięgająca XII-XIII wieku) i gospodarcze (jesteśmy największym w Europie hodowcą karpi) i prozdrowotne.

Głośno jest o ASF u świń, niektórzy pamiętają jeszcze o encefalopatii - nazywanej chorobą szalonych krów, nawet najmniej kontrowersyjny drób miał swoją ptasią grypę. A karpie? Ciągle zdrowe jak ryby!

No i jak humanitarnie traktowane. Tak zwany dobrostan mają chyba nawet lepszy nawet niż wszystkie inne gatunki hodowlane.

Nikt ich nie tuczy opasowo na czas, nikt nie doi, nie zmusza do codziennego znoszenia jaj, które i tak zabiera... Ot, żyją sobie spokojnie przez trzy lata w niemal naturalnym środowisku (a nie jak pstrągi w betonowych basenach) a ludzie dbają, żeby nie głodowały. Normalnie żyć, nie... A nie, to niestety ten jedyny negatyw, który najchętniej by przemilczano. Ale się nie da. Więc zamiast mówić o tym przykrym momencie, lepiej zwrócić uwagę na wartości produktów, w które... hmmm... się taki karp przekształca. To mięso wysokobiałkowe, zawierające niezbędne aminokwasy, witaminy antyoksydacyjne oraz kwasy omega-3. Nawet tłuszcze ma zdrowe, a nie takie, które zwiększają stężenie cholesterolu. Jednym słowem - samo zdrowie. No dobra, dwoma słowami.

Podobno ponad połowa pytanych w tym roku Polaków stwierdziła, że nie wyobrażają sobie świątecznego stołu bez karpia.

A pozostali? Pewni są, że wyrywanie marchewki czy buraków żywcem z ich naturalnego środowiska, w które są wrośnięte od nasionka i szatkowanie ich na wióry jest działaniem bardziej humanitarnym?

| red: wsz



Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS





"Ojciec Chrzestny" Mario Puzo

Pływanie na Byle Czym - Pływające co nieco

W 9 tygodni po Podlasiu














źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok