Radio Białystok | Felieton | Historyczne posiedzenie Sejmu - felieton Marka Gąsiorowskiego

Historyczne posiedzenie Sejmu - felieton Marka Gąsiorowskiego


Nie ulega wątpliwości, że obecne posiedzenie Sejmu przejdzie do historii. Nigdy wcześniej posłowie nie siedzieli tak daleko od siebie.

fot. Łukasz Błasikiewicz/Kancelaria Sejmu
fot. Łukasz Błasikiewicz/Kancelaria Sejmu

Historyczne posiedzenie Sejmu - felieton Marka Gąsiorowskiego

Problemy z odsłuchem?

Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.


Nigdy też nie zdarzyło się, by sejmowe kworum rozlokowano w wielu salach. Czy w czasie szalejącej epidemii groźnego koranawirusa warto było organizować takie manewry?

Szczerze mówiąc - nie warto. I to nie dlatego, że sprawy jakie miał załatwić nasz Sejm nie były istotne. Wręcz przeciwnie - trzeba było uchwalić nowy regulamin, który miał umożliwić zdalne obrady. Na taki system pracy przeszedł Europarlament i kilka innych wysokich izb w europejskich krajach. W Polsce koniecznie trzeba było zwołać Sejm i Senat, bo jak wieszczyła część opozycji konkretnie Komitet Obywatelski - zdalne procedowanie, jest niezgodne z konstytucją i łatwo byłoby potem wszelkie akty prawne uchwalone w ten sposób obalić. Klasyczna sytuacja, gdzie prawo stawia się powyżej dobra obywateli.  A ci obywatele prowadzący firmy, pracujący na etatach i umowach teraz mają problem i oczekują od państwa szybkiej pomocy. 

To tak jakby słabemu pływakowi, ledwie utrzymującemu na wodzie, wrzucić na plecy ciężki plecak i dopiero wtedy miałby on prawo skorzystać w koła ratunkowego. To nieważne, że wcześniej mógłby się utopić. Zasady to zasady przecież. Sytuacja jaką mamy obecnie w Polsce jest niecodzienna i wszelkie kontakty między ludźmi zagrażają ich zdrowiu, a nawet życiu. Jaki jest sens sprowadzać do parlamentu ponad pół tysiąca posłów i senatorów i aktywować blisko tysiąc pracowników obsługujących obie izby parlamentu. To znakomity przepis na rozsiewanie epidemii. A KO, która o powołanie Sejmu dopominała się najmocniej, frekwencją podczas obrad nie ma co się chwalić.

Druga część opozycji, konkretnie Konfederacja twierdzi, że skoro z narażeniem zdrowia i życia pracują kierowcy, sprzedawcy, lekarze i pielęgniarki i wielu innych, to dlaczego nie mogą w takim samym stopniu ryzykować posłowie. Skoro naród ich wybrał - niech ryzykują. Taki mają obowiązek. Ojczyzna wzywa. Daleki jestem od tego, by nie docenić pracy żołnierzy z pierwszej linii frontu, bo oni faktycznie ryzykują i są to bohaterowie tych dni. Jednak jak pokazuje historia w każdej wojnie, nawet w tej z wirusem, ośrodki decyzyjne muszą być chronione w sposób szczególny. W naszym systemie to przecież posłowie i senatorowie mają prawo głosu, mogą uchwalać ustawy, zmieniać budżet wpływać na decyzje rządu. A co będzie, jeśli panująca obecnie zaraza znacząco uszczupli parlamentarne kworum? Nawet stanu klęski żywiołowej nie będzie miał kto uchwalić, o co część opozycji już dziś się dopomina.

Wreszcie nasza zasłużona konstytucja. Uchwalono ją w 1997 roku, a pracę nad nią się rozpoczęły osiem lat wcześniej. Nikt nie marzył wtedy o Internecie, zdalnej pracy, o nieograniczonym dostępie do informacji, równie wielkiej transmisji danych. Art. 120. konstytucji mówi, że Sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. W tamtych czasach słowo obecność miało jeden wymiar – trzeba było być na miejscu. Dziś w dobie zaawansowanych technologii obecność ma o wiele więcej znaczeń i w tak trudnych sytuacjach ja ta obecna, warto z tego skorzystać.

| red: sk, ary



Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS





"Prosta sprawa" Wojciech Chmielarz














źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok