Radio Białystok | Felieton | Czym jest kultura? Zamieszanie z dofinansowaniem - felieton Doroty Sokołowskiej

Czym jest kultura? Zamieszanie z dofinansowaniem - felieton Doroty Sokołowskiej


Kultura to coś, co zostaje, gdy zapomnisz wszystko, czego się nauczyłeś. Te słowa przypominają mi się zawsze, kiedy w sytuacjach kryzysowych - a było takich sporo w ostatnim tygodniu: marsze i marsz, sprawy z raportami dotyczącymi najważniejszych osób w hierarchii kościelnej - trzeba jakoś skomentować.

źródło: stock.adobe.com
źródło: stock.adobe.com

Język wulgarny nie wyrazi wszystkich emocji, ale czasami aż się ciśnie i chyba nieźle opisuje kraniec świata, do jakiego dochodzimy.

Człowiek ma wrażenie płonącego świata i dosadnie chce powiedzieć, co o tym myśli, ale właśnie kultura go przed tym zatrzymuje. I bardzo dobrze. Warto być nie tylko przyzwoitym, także kulturalnym – choć przyznaję, czasem trudno.

Oto od soboty (14.11) prawdziwą falę wywołała informacja o rozdanym wsparciu dla kultury. Do wzięcia było 400 milionów, dostało ją ponad dwa tysiące organizacji i osób prywatnych na działalność muzyczną, teatralną i taneczną. Pieniądze obliczano na podstawie algorytmu, który zestawiał ubiegłoroczne zyski i wydatki np. na koncerty i ustalał kwotę, jaką artysta lub grupa artystów (wraz z pomocą techniczną) może otrzymać.

Wieczorem MKiDN zamieściło 60-stronicową listę z pieniędzmi od rządu. Facebook, Twitter i strony internetowe oszalały. Ja też spędziłam przy nich wieczór, konstatując, że całkiem nieźle zarabia się na graniu "majteczek w kropeczki, ło ho ho ho".

Rzeczywiście, minister pieniędzy nie żałował. Gwiazdy z gatunku disco polo wyszarpały po kilkaset tysiąca złotych. I to wszystkie, bo tu nie chodzi tylko o Bayer Full (Sławomir Świerzyński otrzyma 150 tys. zł, z kolei jego żona odpowiedzialna za impresariat zespołu - 400 tys. zł) czy Weekend. Lista dotacji bulwersujących opinię publiczną komentowana jest szeroko w Internecie.

Nie da się ukryć, że pupile władzy, czyli artyści, których widujemy na koncertach w telewizji albo jeszcze lepiej, na partyjnych spotkaniach wyborczych - dostali ogromne pieniądze.

Spółka Golec Fabryka, zarządzana przez Pawła Golca, jednego z liderów Golec uOrkiestry dostanie blisko 1,9 mln zł od rządu.

Komentarze są bezlitosne: zwłaszcza, ze wnikliwi internauci dostrzegli, że algorytm pozwolił też wesprzeć spółkę "Dach komplet i usługi artystyczne" kwotą prawie 74 tys., bo przedsiębiorca od dachów wpisał, że przeważająca działalność rozrywkowa w ubiegłym roku mieściła się w tych pieniądzach. Czyli ile stracił - tyle dostał, ale także biuro rachunkowe, które pewnie rozlicza faktury artystów, też się załapało na fundusz wsparcia kultury, wsparte niemałymi pieniędzmi z naszych podatków.

Polecam lekturę tychże kwot. Jest sporo pytań i to nie tych zasadniczych: dlaczego ważniejsza jest muzyka "umpa umpa", a nie szlachetne dźwięki Sinfonii VarasoVii – bo to sprawa gustu.

Pytania są inne – czym jest "Copa Cabana" z dwoma milionami wsparcia i dlaczego aż tyle dostał Paweł Kopała. Czym różni się praca artystki Małgorzaty Foremniak za ponad 77 tysięcy od wydarzeń Pro Musici z Białegostoku. I dlaczego elbląska orkiestra kameralna dostała prawie 70 tys. a radomska, takaż sama - 172 tys.?

Sprawę komentują politycy, ale są i głosy artystów (tych, którzy dostali) Mateusz pisze: prócz kasy na disco polo, serio poszła cała masa na działania dla firm eventowych, fundacji, teatrów, orkiestr, stowarzyszeń itp. Mój miły kolega dźwiękowiec, a przy okazji zagorzały antyklerykał i antypisowiec dostał 183 tys. Nawet teatr Krystyny Jandy dostał prawie 2 mln."

Owszem tak. Trzeba powiedzieć jasno: kto działał w ubiegłym roku, ma na to dokumenty i poprawnie wypełnił wniosek - dostał wsparcie. Krystyna Janda czuje rozgoryczenie, bo wnioskowała o prawie sześć dużych baniek, a dostała dwie.

Komentarzy, także tych niemożliwych do zacytowania (przypominam, kultura jest tym, co zostaje, gdy zapominamy o wychowaniu!) – niemało, że łasa na kasę, że tyle jest ludzi, którzy nie dostali, że pazerna na pieniądze!

Z tej układanki płynie jasny wniosek: ile się wydaje na kulturę i ile można - dzięki algorytmowi - otrzymać.

Wyliczenia kwoty dofinansowania były robione na podstawie wklepanych danych księgowych z zeszłych lat. Jeszcze raz Mateusz: "Już w momencie składania wniosku wiedziałem, na jakie maksymalne wsparcie mogę liczyć. Przy składaniu wniosku było istotne, na co będą wydane pieniądze, bo trzeba było wykazać ile miejsc pracy, ile i jakich umów będzie, jakie działania będą... Tak więc to nie jest tak, że jest to kasa dla braci Golców, którą sobie wetkną do kiszeni, albo nie jest to kasa na nową brykę dla lidera zespołu Weekend, ale (w co wierzę) m.in. dla ludzi współpracujących z nimi na co dzień itd. itp. Tak to widzę, chociaż wiem, że wałki ludzie robili i zawsze robić będą."

No tak, wszystko prawda. Tylko jak sprawdzić, czy rzeczywiście te pieniądze wesprą nie tylko pojedynczego beneficjenta, ale także jego najmniejszych pracowników? Tego algorytm już nie będzie wymagał.

Trzy szkody są w tym wszystkim i jedna nadzieja:

- pieniądze, zwłaszcza cudze szczęścia nie dają;

- freelancer i artysta ze śmieciówki musi się przebranżowić, może na artystę disco - polo;

- nawet ludzi kultury można podzielić.

Nadzieja jest taka, że w zestawieniu nie znalazłam jeszcze jednej gwiazdy disco-polo, Zenka Martyniuka. Schował się w fundacji czy po prostu - żyje za swoje i nie chce - mimo bycia pupilem - brać udziału w śmierdzącej burzy, jaką wywołały rozdane pieniądze przez ministra? Pana Zenka pozdrawiamy!


| red: rbon

Przeczytaj, zanim skomentujesz


Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS





Gwiazdka z książką 2020

Karolina Cicha & Spółka w Polskim Radiu Białystok

"Wyjdź za mnie" Krystyna Mirek

Historia złotego

"Lalka" Bolesław Prus

Niebieski Mikrofon Polskiego Radia Białystok














źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok