Radio Białystok | Gość | gen. bryg. Mieczysław Gurgielewicz - dowódca 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej
- Nie jest to zbyt eksploatujące, ale daje poczucie satysfakcji i dumy, że dajemy coś więcej dla naszej Ojczyzny, nosimy mundur żołnierza Wojska Polskiego z biało-czerwoną flagą na ramieniu - mówi o służbie w Wojskach Obrony Terytorialnej gen. bryg. Mieczysław Gurgielewicz.
W sobotę (22.11) rozpoczną się pilotażowe dobrowolne szkolenia obronne. 8-godzinne kursy poprowadzą między innymi podlascy terytorialsi. Czego będzie się można nauczyć w trakcie jednodniowego szkolenia? O tym w Rozmowie Dnia w środę (19.11) opowiedział dowódca 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej generał brygady Mieczysław Gurgielewicz, z którym rozmawiał Ryszard Minko.
30 lat służby i awans generalski
Generał brygady Mieczysław Gurgielewicz podkreśla, że otrzymana 11 listopada nominacja generalska to nie tylko zaszczyt, ale przede wszystkim zobowiązanie.
W tym roku, dokładnie dwa miesiące temu obchodziłem 30-lecie swojej służby wojskowej. Oczywiście to tak, duża uroczystość, zaszczyt, honor przyjąć nominację generalską z rąk zwierzchnika Sił Zbrojnych, jeszcze w takim szczególnym miejscu dla każdego Polaka - przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Ale to przede wszystkim zobowiązanie - zobowiązanie wobec przełożonych, ale również wobec moich podwładnych, żołnierzy, dzięki którym też ta nominacja nastąpiła - mówi generał.
Generał zaznaczył też, że jego kariera wojskowa rozwijała się etapami:
Myślę, że każdy żołnierz nie myśli o awansach, stara się jak najlepiej realizować zadania te bieżące, a przełożeni są mądrzy i dostrzegają tych, którzy te zadania dobrze realizują i umożliwiają rozwój swoim podwładnym. I tak przez te szereg lat udało mi się dojść do stanowiska dowódcy brygady, no i 11 listopada być mianowanym do stopnia generała brygady.
Dynamiczny rozwój pierwszej Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej
Generał opowiedział o aktualnej sytuacji i rozwoju jednostki, którą zarządza.
Cały czas się rozwijamy. W tym roku przyjęliśmy około 700 nowych żołnierzy do służby. W miniony piątek nowi kandydaci zasilili nasze szeregi. 100 ochotników z województwa podlaskiego wstąpiło w szeregi pierwszej Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej i realizują aktualnie 16-dniowe szkolenie, które zakończy się uroczystą przysięgą wojskową 29 listopada.
Dotyczy to również planów na przyszły rok:
Kalendarz szkoleń na przyszły rok mamy zamknięty praktycznie już teraz. Planujemy siedem szkoleń podstawowych, podczas których przyjmiemy nowych kandydatów do służby i na pierwsze szkolenie zapraszamy już podczas ferii zimowych. Klasycznie, bo to jest specjalne szkolenie dedykowane dla uczniów, którzy w tym czasie mają ferie i jeżeli są pełnoletni, mogą wstąpić w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej - informuje Mieczysław Gurgielewicz.
Kto służy dziś w terytorialsach?
Generał podkreśla szeroki przekrój społeczeństwa, który zasila szeregi terytorialsów:
Kandydatami do służby i moimi żołnierzami, można powiedzieć, jest cały przekrój społeczny. Mamy bardzo młodych ludzi, świeżo upieczonych 18-latków, uczniów jeszcze, studentów. Są dojrzali obywatele naszego województwa, ale przyjmujemy również osoby, które dawno temu, można tak powiedzieć, unikały służby wojskowej, a dzisiaj mając 50 lat i nawet 50 z kawałkiem składają przysięgę wojskową.
Jak zaznaczył, łączy ich chęć rozwoju i patriotyzm:
Przede wszystkim chcą się rozwijać, czują w sobie patriotyzm i chcą zostać żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej. Ten szczególny rodzaj służby umożliwia połączenie pracy zawodowej ze służbą. Każdy, kto pracuje, jest aktywny na cywilnym rynku pracy, może zostać żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej i w tym minimalnym zakresie odbywać dwa dni szkolenia w dni wolne od pracy, w sobotę i w niedzielę.
Godziny służby i poczucie dumy
Raz w miesiącu i raz w roku 14-dniowe szkolenie zintegrowane trwające przez dwa tygodnie ciągiem. Nie jest to zbyt eksploatujące, ale to daje poczucie satysfakcji, ale też i dumy, że dajemy coś więcej dla naszej Ojczyzny, nosimy mundur żołnierza Wojska Polskiego z biało-czerwoną flagą na ramieniu - mówi generał.
Zadania i codzienna działalność
Generał Gurgielewicz opowiedział o bieżącej działalności brygady:
Nasza bieżąca działalność to, można powiedzieć, są dwa obszary. Przede wszystkim działalność szkoleniowa, czyli przygotowujemy się do działania zgodnie z przeznaczeniem - obyśmy nigdy nie musieli tych umiejętności sprawdzać w obronie naszych granic. I drugi obszar to jest gotowość do realizacji zadań w ramach systemu zarządzania kryzysowego, czyli to reagowanie na wszelkie pandemie, tak jak pożar był w tym roku w Biebrzańskim Parku Narodowym - też tam 100 żołnierzy wspierało straż pożarną. Ale aktualnie też wspieramy Straż Graniczną na wewnętrznej granicy Schengen, czyli na granicy polsko-litewskiej. Wspólnie z funkcjonariuszami straży granicznej przeciwdziałamy nielegalnej migracji. Na granicy polsko-białoruskiej żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej nie realizują zadań w województwie podlaskim. Natomiast żołnierze pierwszej Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej realizują zadania na 104-kilometrowym odcinku granicy polsko-litewskiej - wymienia generał.
Pilotażowy program szkoleń obronnych
22 listopada rusza pilotażowy program powszechnych szkoleń wGotowości.
Cieszy mnie, że jest duże zainteresowanie tymi szkoleniami. Będziemy je realizowali w pięciu lokalizacjach, batalionem białostockim w Osowcu, a ponadto w Suwałkach, Hajnówce, Łomży i Dobrowie Moczydłach. Tam wszędzie będzie można to szkolenie odbyć i zapraszamy już teraz - mówi generał Gurgielewicz.
Zakres szkoleń i ich praktyczny charakter
W pilotażowym programie 1. Podlaska Brygada realizuje zadania w ramach programu Bezpieczeństwo i skupiamy się na czterech zagadnieniach: terenoznawstwo, przetrwanie, podstawy, budowa schronień, ale też medycyna, ale też poruszamy pewne zagadnienia z cyberhigieny. Także to jest jak gdyby taki konglomerat różnych zagadnień w ramach tego pilotażu - informuje generał.
Szkolenia są intensywne, trwają 8 godzin jednego dnia.
Przekażemy podstawy zakresu terenoznawstwa, podstawy zakresu przetrwania, podstawy zakresu medycyny, elementarne rzeczy umożliwiające udzielenie pierwszej pomocy w nagłych wypadkach, które również mogą się zdarzyć w życiu codziennym, obsługa również defibrylatora - wymienia Mieczysław Gurgielewicz.
Tradycyjne umiejętności w cyfrowym świecie
Generał wyjaśnia, że na szkoleniach wojskowi przekazują umiejętności praktyczne, takie jak korzystanie z papierowej mapy. Podkreśla też, że w erze cyfryzacji te zdolności są potrzebne.
We współczesnym świecie takich umiejętności z całą pewnością nam brakuje. Świat coraz jest bardziej scyfryzowany i potrafimy poruszać się w tej przestrzeni cyfrowej. Natomiast realnie w warunkach terenowych, w lesie trudno nam się odnaleźć, tym bardziej, jak zabraknie prądu i przestaną działać telefony komórkowe, smartfony i wszelkie lokalizatory elektroniczne.
Szkolenia mają też pomóc zachować spokój:
Chcemy nauczyć i pomóc odnaleźć się w tym trudnym czasie i umieć zareagować w sytuacjach zagrożenia. Jesteśmy bardziej opanowani, z większym spokojem podchodzimy, potrafimy działać bardziej racjonalnie, nie wpadamy w panikę, strach nas nie paraliżuje - podkreśla generał Gurgielewicz.