Radio Białystok | Gość | Wojciech Borzuchowski - dyrektor białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
- Kilka elementów, które wzbudziły niezadowolenie organizacji ekologicznych zostało uwzględnionych. Mamy nadzieję, że nie będzie tam podstaw merytorycznych, które będą podstawą do uchylania i że uda nam się te przetargi ogłosić - mówił o przetargach na brakujące fragmenty południowej obwodnicy Białegostoku Wojciech Borzuchowski.
Od niedawna kierowcy mogą już korzystać z obwodnic Suchowoli i Sztabina oraz części obwodnicy Bielska Podlaskiego. Nie są to jedyne inwestycje drogowe prowadzone w naszym regionie. Kierowcy czekają na porządną drogę do Augustowa oraz dokończenie południowej obwodnicy Białegostoku. Co dalej z tymi inwestycjami i czy wszystkie rozpoczęte prace zakończą się w terminie? - m.in. o tym rozmawialiśmy z dyrektorem białostockiego oddziału GDDKiA Wojciechem Borzuchowskim.
Południowa obwodnica Białegostoku - czy doczekamy się budowy brakujących odcinków?
Dyrektor białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Wojciech Borzuchowski wyjaśniał w Rozmowie Dnia aktualną sytuację prawną dotyczącą południowej obwodnicy Białegostoku.
1 października został wydany dokument przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska po rozpatrzeniu odwołań w tym zakresie. W tej chwili trwa taki okres obwieszczenia. No i jest to okres, w którym mogą wpłynąć kolejne odwołania. My czekamy aż ten okres upłynie - tłumaczy dyrektor.
Jak dodaje, planowane jest ogłoszenie przetargów na trzy zadania realizacyjne pod koniec marca przyszłego roku, pod warunkiem braku kolejnych odwołań: Białystok Zachód-Księżyno, Księżyno-Białystok Południe i przełożenie drogi 65 do Grabówki oraz odcinek Białystok Południe-Ploski.
Jednakże, jeśli odwołania wpłyną, mogą one poważnie opóźnić inwestycję. Wojciech Borzuchowski powiedział:
Takie mamy prawo, odwołania mogą być. Będzie to kolejna taka strata czasu, mówiąc po imieniu, ponieważ całą drogę numer 19 budujemy w tej chwili, poza tymi trzema kontraktami i jeśli to trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, bo to jest kolejny organ po Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, wówczas to potrwa, zanim ten sąd to rozpatrzy.
Dyrektor białostockiego oddziału GDDKiA szacuje, że rozpatrzenie sprawy mogłoby zająć około roku.
Kontrowersje wokół drogi krajowej nr 8 - jakie zmiany w planach?
Na temat modernizacji drogi krajowej nr 8 między Białymstokiem a Augustowem Wojciech Borzuchowski mówi:
Pierwotnie planowana była droga ekspresowa. Natomiast chcę powiedzieć, że ten tutaj problem powstał po spotkaniu z Komisją Europejską w ministerstwie, która narzuciła obowiązek ocen strategicznych przebiegu dróg na północ od Białegostoku.
Z powodu braku tych ocen Ministerstwo Infrastruktury planuje inną klasę drogi:
Ministerstwo podejmuje takie działanie, które zmierza do tego, żeby to była droga dwujezdniowa, dwupasowa, czyli w klasie GP. No i z tą różnicą, że nie są wtedy dwupoziomowe skrzyżowania, tylko w jednym poziomie - wyjaśnia.
Dyrektor co do szans na realizację takiej drogi mówi zachowawczo:
Myślę, że tak, chociaż powiem szczerze, że to są decyzje, które zapadają na poziomie ministerstwa.
Odnośnie terminów dodaje:
Terminów nie ma. Ja mówię, to w zasadzie trzeba by dopytywać wyżej. My tutaj realizujemy to, co wskażą nam ministerstwo i centrala Generalnej Dyrekcji.
Realizacja obwodnic: Sztabin, Suchowola i Bielsk Podlaski
Wojciech Borzuchowski wskazuje na znaczące efekty oddanych już obwodnic Sztabina i Suchowoli:
Na pewno ulżyły. Ja powiem państwu jako ciekawostkę, że przez Sztabin, gdy w 2020 roku jeszcze nie funkcjonowała obwodnica Łomży w ciągu S61, tam przejeżdżało 1 400 000 pojazdów ciężkich w ciągu roku. Gigantyczna sprawa. W tej chwili tam się zrobiło cicho i spokojnie i chociaż ten element tej trasy ulżył, zwłaszcza tym mieszkańcom, ale też kierowcom, gdyż czas przejazdu do Suwałk uległ znaczącemu skróceniu.
W kwestii obwodnicy Bielska Podlaskiego dyrektor białostockiego oddziału GDDKiA mówi o planach na przyszłość:
W tej chwili w realizacji mamy pięć zadań na drodze krajowej numer 19, trzy są jeszcze w trakcie procedowania. I te pięć zadań to między innymi ten odcinek Ploski-Haćki. Tutaj przewidziane to jest w drugim półroczu przyszłego roku oddanie tego odcinka do użytkowania, ale też przy okazji dodam, że plan jest taki, że cztery zadania w przyszłym roku na S19 o łącznej długości 57,5 km mają być oddane. Dodatkowo będą to odcinki już za Bielskiem, czyli za tymi dwoma odcinkami, które oddaliśmy w tym roku za Boćkami, czyli Boćki-Malewice i Malewice-Chlebczyn aż na teren województwa mazowieckiego.
Prace przy drodze do przejścia granicznego w Kuźnicy
Zapytany o opóźnienia w budowie drogi do przejścia granicznego w Kuźnicy, które mają być gotowe do końca roku, Wojciech Borzuchowski odpowiada, że jest to uwarunkowane pogodą:
Termin pewnie jest zagrożony, w niewielkim stopniu, ale jednak, ponieważ tam zostało troszkę prac wykończeniowych. Mamy okres zimowy, teoretycznie zakładamy okresy zimowe, w realizacji od dnia 15 grudnia mamy te warunki.
Tłumaczy, że wykonawca zmobilizowany jest do zakończenia głównych prac przed zimą:
Walczymy o to i mobilizujemy wykonawcę, on się też sam mobilizuje, żeby zrobić wszystko, żeby można było do 15 grudnia te główne jezdnie przekazać do użytkowania.
Zastrzega jednak, że końcówka robót jest utrudniona warunkami pogodowymi, zwłaszcza układaniem warstw ścieralnych, które przy niskich temperaturach są niemożliwe do wykonania. O możliwym przesunięciu czasowym mówi:
Wszystko będzie uzależnione od tego, jak będzie wyglądała faktycznie ta pora zimowa, czy tuż po nowym roku będą warunki ku temu, żeby nastąpiła ciągłość realizacji tych asortymentów, które pozostaną, czy też nie.
Ramowo dodaje:
Jeżeli by podejść kontraktowo, to okres zimowy kończy się 15 marca i teoretycznie wtedy to byłby kwiecień - podsumowuje.